Ul. Centralna 20 lok. 0/14, 43-346 Bielsko-Biała 602 231 606
Dziecko, Rodzina

W języku potocznym często używa się sformułowania: „samotni rodzice” – dlaczego Ty używasz do ich określania nazwy „samodzielni”. Czy to forma manifestu?

M. Gołda: Ładnie to ujęłaś – tak, to forma manifestu. Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób, ale w sumie to ciekawy trop. Coś w tym jest… „Samotna matka” – to brzmi strasznie przygnębiająco! Sformułowanie „samodzielna mama” brzmi o wiele bardziej odpowiednio do to tego, jak się czułam, kiedy się rozwodziłam.

Z wykształcenia jestem m.in. językoznawcą. Powodowało to, iż naprawdę ważnym było dla mnie w tamtym czasie, aby nazwać siebie adekwatnie. Słowa mają swoją energię, prawda? Niestety, anachroniczne polskie nazewnictwo dla matek i ojców po rozstaniach czy rozwodach przewidywało tylko jedną formę – „samotny rodzic”, „samotna matka”. Zaczęłam więc nazywać siebie „mamą samodzielną”. Zaczęłam o tym mówić głośno. To było już dobrych parę lat temu. Najpierw wśród przyjaciół wypróbowywałam to określenie, później używałam go pośród znajomych z pracy. Większość reagowała entuzjastycznie.

Z czasem, gdy poznałam więcej rodziców w mojej sytuacji, dostawałam jednoznaczne pozytywny feedback: „tak, to jest to, jestem samodzielną mamą, jestem samodzielnym tatą”. Inni też chcieli tak siebie nazywać. Z takim określeniem o wiele łatwiej było im się utożsamić. I tak to zaskoczyło. Teraz już znasz historię tego sformułowania od kuchni…

Dzisiaj nie tylko sama używasz wspomnianego określenia, ale walczysz, by popularyzować je w przekazie masowym.

M. Gołda: Oczywiście. Powiem więcej – chciałabym, aby także w języku urzędowym, zamiast „samotny rodzic” pojawiło się określenie „samodzielny rodzic”. Ostatnio, gdy wypełniałam PIT roczny, naprawdę miałam ochotę przekreślić „osoby samotnie wychowujące dzieci” i nadpisać „osoby samodzielnie wychowujące dzieci”.

Wierzę, że dzisiejsi rodzice po rozstaniach wcale nie muszą godzić się na tę przygnębiającą i negatywną łatkę „rodziców samotnych”. W symboliczny sposób można powiedzieć, że to, co robię i jak pracuję na co dzień, z samodzielnymi rodzicami, w tym również mój kurs online dla Samodzielnych Rodziców – stanowi pewien pomost, którym każdy rodzic może przejść od stanu „samotności”, do stanu „samodzielności”.

Cieszę się też, że ten temat jest też podejmowany w mediach. Zawsze, gdy jestem zapraszana do radia albo telewizji w charakterze coacha i samodzielnej mamy, cieszę się, że mogę o tym mówić głośno. Wielu osobom zmienia to po prostu optykę, gdy widzą, że nie muszą wchodzić w rolę samotnych. Zwykle dostaję również wiele ciepłych słów od innych rodziców. To bardzo miłe. Ale przede wszystkim potrzebne.

Z jakimi trudnościami – w Twojej ocenie, spotykają się rodzice samodzielnie wychowujący dzieci?

M. Gołda: To dobre pytanie, a jednocześnie… temat-rzeka. Przede wszystkim, rodzice samodzielnie wychowujący dzieci mają te same problemy, co inni rodzice, z tym że często są one pomnożone przez dwa. To, co się w pełnych rodzinach dzieli się na dwoje, rodzice samodzielni muszą dźwignąć sami. Najtrudniej jest, gdy pracujesz, dziecko jest małe i zachoruje. Wtedy naprawdę ciężko nawet wyjść do warzywniaka. Takie przyziemne sprawy mogą wydawać się błahe dla otoczenia, ale bywa że naprawdę przytłaczają, kiedy uzbiera się ich cała masa. Albo gdy musisz być w dwóch miejscach równocześnie, np. na przeciągającym się spotkaniu w pracy i w szatni w przedszkolu, żeby zdążyć odebrać swoje dziecko. Niełatwo bywa z jedną pensją w domu, a alimenty – umówmy się – przeważnie to „wacikowe kwoty”.

Gdzie zatem szukać pomocy?

M. Gołda: Osobiście, zachęcam samodzielnych rodziców, aby dawali sobie pomóc i korzystali z pomocy bliskich, życzliwych im osób. Nam, „samodzielnym”, często towarzyszy typowy zestaw przekonań o tym, że „musimy sami”. Guzik-prawda, nie musimy. Ja sama, długo do tego dochodziłam. Za długo… Gdy wreszcie poszłam po rozum do głowy, odetchnęłam z ulgą. Okazało się, że wokół jest mnóstwo osób skorych do udzielenia mi pomocy.

„Drodzy samodzielni rodzice, nie musimy być superbohaterami. Otaczajmy się życzliwymi, pomocnymi osobami i pozwólmy sobie skorzystać z pomocnej dłoni. Rozstanie to nie jest żadna kara i żadnej ceny spłacać nie musicie. Nie musicie się umęczać i zamęczać”

I jeszcze jedno. Zróbcie, ile się tylko da,a by jak najlepiej ułożyć relacje z drugim rodzicem dziecka. Będziecie mogli wspierać się wzajemnie i pomagać sobie w potrzebie. To jest nieocenione. Warto poświecić na ułożenie tych relacji naprawdę dużo czasu i energii, bo procentuje to w przyszłości. Ja np. pamiętam, jak mój były mąż przyjeżdżał do mnie do domu, by pomóc mi przy chorym synku, kiedy mały miał ospę i trzeba było szybko wysmarować go gencjaną. Pierwszych kilka kropek znosił dzielnie, ale kiedy trzeba było wysmarować 150 kropek po kolei, dostawał szału. Były mąż przyjeżdżał i razem smarowaliśmy go w ekspresowym tempie, na cztery ręce, tata na plecach, ja z przodu. Wtedy udawało się z tym uwinąć, zanim synek zdążył wpaść w czarną rozpacz. Do dziś jest tak, że oboje wiemy, że w razie potrzeby możemy na siebie liczyć. Do takiego podejścia trzeba dojrzeć. Ale warto, naprawdę. Od czego zacząć? Od uzmysłowienia sobie, że jesteśmy rodzicami dziecka, które oboje bardzo kochamy, a zatem gramy do jednej bramki. To jest ważniejsze niż animozje z przeszłości.

A zatem wiedzę na temat samodzielnego rodzicielstwa czerpiesz z własnych doświadczeń?

M. Gołda: Oczywiście. To moje główne źródło inspiracji. Kolejnym, równie ważnym, są spotkania z innymi samodzielnymi rodzicami. Znam ich wielu, prywatnie i zawodowo. Od kilku lat organizuję warsztaty, prowadzę sesje, a teraz jeszcze stworzyłam ten kurs. Chciałam, by znalazło się w nim maksimum potrzebnych treści, ale wyselekcjonowanych, takich naprawdę istotnych. Udało się skondensować tę wiedzę do 8 modułów, z czego jeden moduł poświęcony jest zagadnieniom prawnym. Było to możliwe dzięki wielu latom własnych doświadczeń, praktyce i byciu blisko doświadczeń innych ludzi w podobnej sytuacji.

W czym według Ciebie, pomóc ma Twój kurs?

M. Gołda: Ten kurs pomaga przede wszystkim uporządkować sprawy po rozstaniu. Oczywiście nie jest to kurs o tym, kto ma wziąć piekarnik, a kto pralkę, ale o tym, jak rozmawiać ze sobą, aby dojść do porozumienia w tych i innych kwestiach. Mój kurs kładzie duży nacisk na komunikację i relacje z innymi. To z kolei, przydaje się nie tylko do doskonalenia umiejętności rozmawiania ze skonfliktowanym z nami, byłym współmałżonkiem, ale także do wchodzenia w inne, nowe relacje w przyszłości.

samodzielnirodzice.com

Mówiąc po kolei, mój kurs ma pomóc rodzicom po rozstaniu ułożyć sobie w głowie różne sprawy. To kurs coachingowy. Pomaga więc z dystansu spojrzeć na wydarzenia w naszym życiu po to, by odkryć w nich szanse, które warto wykorzystać. Ten kurs uczy również, jak radzić sobie z codziennymi wyzwaniami. Można tu znaleźć mnóstwo praktycznych narzędzi, np. uważnego obchodzenia się z emocjami. Ponadto pomaga świadomie budować relację z dziećmi; wyjaśnia, jak pomóc im odnaleźć się po rozstaniu rodziców. Można się z niego dowiedzieć, jak poukładać sobie w głowie sprawy miłości, przyszłych relacji, patchworków itd. Pozwala też poznać osoby w podobnej sytuacji.

Oprócz ćwiczeń coachingowych kurs pełen jest różnych przykładów z życia wziętych. A na takich przykładach znacznie łatwiej coś przećwiczyć. Można uniknąć błędów i zainspirować się. I wreszcie – dzięki obecności prawnika w jednym z modułów tego kursu, można dowiedzieć się bardzo wiele o prawnych aspektach rozstania.

Czy uważasz że praca w domowym zaciszu, bez udziału specjalisty – terapeuty czy psychologa, może okazać się wystarczająca?

M. Gołda: Jestem o tym całkowicie przekonana. Gdybym nie była coachem, a terapeutą, to może odpowiedziałabym przecząco. Ale to kurs coachingowy, korzystający z metod coachingowych, oparty na coachingowych ćwiczeniach. Jest specjalnie zaprojektowany w ten sposób, by każdy, dosłownie każdy – mógł pracować z nimi samodzielnie. Ja nie wiem lepiej, co jest najlepszym wyjściem dla pani Kowalskiej; to pani Kowalska jest najlepszą ekspertką ds. swojego życia, nie jej coach. Ja tylko dostarczam narzędzi, które dopiero w rękach osoby zmotywowanej zaczynają działać. I wtedy potrafią zdziałać cuda. Ale to nie ja te cuda wyczarowuję. Ja inspiruję, prowadzę przez proces, wspieram. Cuda każdy ma swoje na taką skalę, na jaką się zaangażuje. Ponadto, praca w zaciszu domowym nie wymaga wychodzenia z domu. Samodzielny rodzic umie to docenić. Nie wymaga też nakładu środków takich, jak podczas indywidualnych sesji z coachem.

A dla dziecka? Jakie korzyści przynosi udział rodzica w Twoim kursie?

M. Gołda: Trafne pytanie! Kurs przeznaczony jest oczywiście dla rodziców, ale dziecku, za pośrednictwem rodzica i zmiany jego zachowania, może również przynieść wiele korzyści. Porównałabym ten efekt do zaleceń, jakie dawane są rodzicom w samolocie – w razie gdyby ciśnienie w kabinie spadło, najpierw załóż maskę tlenową sobie, a dopiero potem dziecku.

Mówi się, że szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko. Dokładnie tak jest. W myśl tej zasady, można by dodać: „ogarnięty” po rozstaniu rodzic, to „ogarnięte” dziecko. Innymi słowy, kiedy my, dorośli, uporamy się z bólem po rozwodzie, nie będziemy przenosić go na dzieci. A o to przecież chodzi, prawda? Każdemu rodzicowi zależy na szczęściu dziecka i nie chce obarczać go swoimi problemami. W swoim kursie mówię o tym, jak to zrobić  i pokazuję, jak ćwiczyć to w domu. Omawiam też sporo sytuacji, które mogą spotkać samodzielnego rodzica, a z których on nawet nie zdaje sobie jeszcze sprawy. Dzięki temu, zmniejszamy wiele lęków. Ten kurs mówi też sporo o tym, jak budować relacje z dziećmi oparte na empatii. To z kolei wnosi do tej relacji więcej spokoju, cierpliwości i wdzięczności w życiu rodzinnym.

Skąd pomysł, aby zawrzeć w Twoim Kursie część poświęconą prawu rodzinnemu i opiekuńczemu?

M. Gołda: Znowu – pomysł z życia wzięty. Pracując nad kursem, rozmawiałam z wieloma osobami. Na sesjach, warsztatach, które prowadzę, ale również podczas pogłębionych wywiadów z samodzielnymi rodzicami, które przeprowadzałam, aby lepiej zrozumieć, czego mogą oczekiwać w tego typu kursie. „Przydałoby się w tym kursie jakieś wsparcie prawne”, słyszałam od nich. To dzięki ich zbiorowej mądrości pojawił się ten wątek. Jako coach nie chciałam wchodzić w buty prawnika, zaprosiłam więc do współpracy kogoś, kto zna się na tym lepiej, Jednocześnie postawiłam na osobę, którą znam i wiem, że ma świetne podejście do ludzi, mec. Dagmarę Jagodzińską.

W jaki sposób można zapoznać się z Kursem?

M. Gołda: To, czy kurs może nam się przydać, czy jest czymś, co faktycznie nas interesuje, możemy łatwo sprawdzić na stronie samego kursu www.samodzielnirodzice.com. Na stronie znajdują się szczegóły tego, co obejmuje kurs i jak można z niego skorzystać. Pragnę, aby kurs ten, okazał się na tyle trafny i pomocny, żeby każdy samodzielny rodzic mógł wracać do niego po wielokroć i wyciągąć z niego jak najwięcej korzyści dla siebie i swojego dziecka. Tego właśnie życzę wszystkim Samodzielnym rodzicom.

0

Rodzina
dobry adwokat bielsko sprawy spadkowe dagmara jagodzińskaMama umarła około 5 lat temu, jako wdowa. Ja, moja siostra i brat dokonaliśmy po niej stwierdzenia nabycia spadku. W skład spadku po mamie wchodził nasz rodzinny dom z ogrodem. Dom ten, stanowił majątek odrębny mamy z okresu sprzed małżeństwa z naszym ojcem. Siostra przebywa za granicą, brat mieszka 200 km od miejsca położenia nieruchomości spadkowej. W okresie ostatnich lat to ja, zamieszkiwałam w dalszym ciągu w domu rodzinnym i czyniłam na niego nakłady – naprawa dachu, wykonanie parkingu, ocieplenie, wymiana okien i inne. Aktualnie chcemy dokonać działu spadku po mamie. Czy mogę liczyć na rozliczenie swoich nakładów?

ODPOWIEDŹ: Nakłady jednego ze spadkobierców, poczynione na rzecz wchodzącą w skład spadku (np. nieruchomość spadkową) podlegać będą rozliczeniu w postępowaniu o dział spadku.

Sąd ustala skład i stan spadku według chwili jego otwarcia (czyli śmierci spadkodawcy), natomiast wartość według cen w chwili dokonywania działu (uchwała SN z 27 września 1974 r., sygn. III CZP 58/74). Po 1. Należy ustalić zatem co konkretnie wchodzi w skład spadku i jaka jest orientacyjna wartość poszczególnych składników majątku spadkowego. W przypadku zadanego mi pytania, mowa tu o nieruchomości spadkowej. Należy więc ustalić: – stan, w jakim nieruchomość ta, znajdowała się w chwili otwarcia spadku – śmierci spadkodawcy; – wartość nieruchomości w stanie, o którym mowa wyżej – według aktualnej wyceny rynkowej. Jak ustalić to w praktyce? Załóżmy że w dacie śmierci spadkodawczyni (w roku 2012) dom mieszalny przy ul. X, składał się tylko z pierwszego piętra. Po śmierci spadkodawczyni, w latach 2013-2017 dobudowano jeszcze jedną kondygnację. Wycenie, niezbędnej z perspektywy działu spadku, podlegać będzie zatem wyłącznie pierwsza kondygnacja budynku (stan istniejący w chwili śmierci spadkodawcy). Do wyceny tak opisanego „stanu” nieruchomości, zastosować należy ceny aktualne w dacie działu spadku. Po 2. Należy ustalić orientacyjną wartość nakładów poczynionych na majątek spadkowy. Stosownie do art. 686 k.p.c., w postępowaniu działowym sąd rozstrzyga także o wzajemnych roszczeniach między współspadkobiercami z tytułu poczynionych na spadek nakładów. Zgodnie z kolei z art. 1035 kodeksu cywilnego – jeżeli spadek przypada kilku spadkobiercom, do wspólności majątku spadkowego oraz do działu spadku stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych. Zgodnie natomiast z art. 207 kodeksu cywilnego pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w stosunku do wielkości udziałów; w takim samym stosunku współwłaściciele ponoszą wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną. Co to oznacza w praktyce? Autorka pytania podkreśla, iż na nieruchomość spadkową poczyniła szereg nakładów koniecznych czyt. niezbędnych dla utrzymania budynku w stanie niepogorszonym, zdatnym do prawidłowego jego używania w sposób zgodny z jego przeznaczeniem – „naprawa dachu, wykonanie parkingu, ocieplenie, wymiana okien i inne”. Warto pamiętać, iż począwszy od chwili śmierci spadkodawcy, spadkobiercy wchodzą w ogół praw i obowiązków zmarłego. Jeśli jest ich kilku, powstaje między nimi swoista „wspólność” majątkowa. Spadkobiercy wchodzą więc także we wspólne prawa własności rzeczy przynależących do spadku – jak ma to miejsce w przykładzie wskazanym w pytani. Autorka pytania oraz jej rodzeństwo, weszli we współwłasność nieruchomości spadkowej pozostają w niej do chwili prawomocnego rozstrzygnięcia o dziale spadku lub dokonania tego działu w sposób umowny. Tymczasem, przepisy o współwłasności wskazują, iż każde ze współwłaścicieli rzeczy zobligowany jest ponosić ciężary związane z rzeczą. Czyni to w stosunku odpowiadającym wielkość przysługujących mu udziału we współwłasności. Reasumując, Autorka pytania będzie zatem uprawniona do dochodzenia od pozostałych spadkobierców, rozliczenia z tytułu poniesionych przez Nią nakładów. Może więc domagać się od nich zwrotu w częściach odpowiadających wielkości przysługujących im udziałów we współwłasności – w tym wypadku po 1/3. Po 3. Ogranicz się do szacunku wartości składników majątkowych wchodzących do spadku oraz wartości nakładów. Szczegółowego wyliczenia wartości składników majątkowych wchodzących do spadku oraz wartości nakładów dokona bowiem biegły sądowy powołany przez Sąd. Składając wniosek o dział spadku podaj więc orientacyjną, wartość rynkową, jaką sam, uważasz za realną bądź prawdopodobną. Pozwoli ona Sądowi powziąć wstępną informację o tym, jaka jest wartość przedmiotu sprawy, jakie rozliczenie i w jakim stosunku proponujesz.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

sprawy spadkowe bielsko, spadki bielsko, adwokat od spadków bielsko, adwokat spadki czechowice, kancelaria spadkowa, bielsko prawo spadkowe, adwokat w sprawach spadkowych bielsko, adwokat w sprawach spadkowych czechowice, nakłady na spadek, rozliczenie nakładów w spadku, dział spadku bielsko, adwokat dział spadku bielsko, adwokat dział spadku czechowice

0

Rodzina

W ramach bezpłatnych porad rodzinnoprawnych, organizowanych regularnie przez Podbeskidzkie Centrum Prawa Rodzinnego zgłosiła się kobieta potrzebująca pilnej pomocy prawnika. Na potrzeby niniejszego artykułu nazwijmy ją Olgą. Przez łzy rozpoczęła opowiadać swoją historię:

Ojciec nigdy nie był mi bliski. Kiedy ja i siostra byłyśmy jeszcze dziećmi, zadbał o to, aby wspomnienia z rodzinnego domu stały się dla nas prawdziwym koszmarem. Pamiętam jak pił i bił mamę, wszczynając celowo awantury pod wpływem alkoholu. Dziś wiem, że mama miała już wówczas świadomość, że zdradza ją na potęgę. Kiedy miałam 8 lat stanął na korytarzu z walizką i obiecując, że między nami nic się nie zmieni – wyprowadził się do swojej kochanki. Niestety i tego nie było mu zadość. Gdy upijał się w sztok przychodził czasem nocami i kopał po drzwiach naszego mieszkania. Wyzywał wówczas mamę nie zważając na uwagi sąsiadów. Zresztą, któż miał ochotę zwracać mu uwagę? Każdy bał się jego agresji jak ognia. Był nieobliczalny. Pamiętam gdy podczas jednej z tych nocnych eskapad celowo włożył nam w dzwonek zapałkę, aby zaciął się i dzwonił bez ustanku, nie dając nam zasnąć. Żadna z nas przez półtora godziny nie wyszła, żeby go wyłączyć. Każda bała się, że ojciec ukrył się w ciemnościach korytarza…

Pani Olga na lata straciła kontakt z ojcem. W międzyczasie z trudem ukończyła studia i rozpoczęła pracę. Wzięła ślub, na kredyt wraz z mężem kupiła małe mieszkanko na przedmieściach. Swojemu dziecku postanowiła zapewnić godziwe i uczciwe utrzymanie. Kilkakrotnie widywała jeszcze ojca na ulicy, każdorazowo jednak unikając bezpośredniej konfrontacji i uciekając na drugą stronę ulicy, w obawie przed kolejnym atakiem agresji. Choć ojciec nie dążył do nawiązania z nią kontaktu, po latach – w jego imieniu odezwała się do Olgi… Opieka Społeczna. Lokalny MOPS oświadczył kobiecie, że jej ojca umieszczono w domu pomocy osobom starszym. Z uwagi na fakt, iż nie posiadał on jednak żadnych oszczędności, ciężar utrzymania ojca spoczął na Oldze. MOPS zażądał od kobiety stawienia się do jego placówki w celu zawarcia ugody o pokryciu kosztów utrzymania.

CZY WARTO PÓJŚĆ NA UGODĘ Z MOPS?

Tym podobne historie zdarzają się nagminnie. Dla dorosłych już osób, które przepracowały trudny i bolesny okres dzieciństwa, konieczność łożenia na utrzymanie rodziciela, winionego nierzadko za jego zrujnowanie, bywa wyjątkowo krzywdząca. Godzi także w ich najbliższych, odejmując im godziwe środki utrzymania, a konto osoby często całkowicie dla nich obcej.

Działania MOPS zmierzające do pozyskania środków służących pokryciu kosztów utrzymania pensjonariusza (w tym wypadku – alimentowanego rodzica) rozpoczynają się najczęściej od propozycji zawarcia z Ośrodkiem Pomocy Społecznej ugody, w której strony polubownie miałyby uregulować wysokość miesięcznych kosztów z tym związanych. Do zawarcia przedmiotowej ugody mamy jednak „prawo”. Możemy więc również odmówić jej zawarcia lub zwyczajnie zaniechać udzielenia odpowiedzi. Konsekwencją tak opisanego stanu rzeczy, pozostawało będzie najpewniej wydanie przez Kierownika MOPS decyzji o nałożeniu na nas obowiązku uiszczenia opłaty za pobyt pensjonariusza w domu pomocy społecznej.

GDZIE SZUKAĆ POMOCY?

Wiele osób w chwili otrzymania z MOPS informacji o nałożeniu na nich obowiązku pokrywania kosztów pobytu „rodzica marnotrawnego” w DPS, wyjścia z sytuacji poszukuje na gruncie przepisów prawa rodzinnego i opiekuńczego, wytaczając powództwo o ustalenie sprzeczności obowiązku alimentacyjnego z zasadami współżycia społecznego w trybie art. 1441 Kro. To droga donikąd. Okazuje się bowiem, iż nawet uzyskanie prawomocnego wyroku ustalającego sprzeczność obowiązku alimentacyjnego z ogólnie przyjętymi w tej mierze normami sprawiedliwości społecznej nie chroni nas od obowiązku pokrywania naliczonych kosztów.

Okoliczność ta, powodowana jest faktem, iż kwestie finansowania kosztów przypadających na rzecz DPS-ów w istocie nie stanowią przedmiotu prawa alimentacyjnego, samo świadczenie nie jest natomiast świadczeniem alimentacyjnym sensu stricto i nie podlega normowaniu na gruncie przepisów KRO. Rzecz reguluje bowiem odrębna ustawa: Ustawa o pomocy społecznej z 12 marca 2004r. (Dz. U. z dn. 16 stycznia 2015r., poz. 163) i to właśnie na jej gruncie winniśmy poszukiwać ewentualnego wyjścia z tej patowej sytuacji.

KIEDY MOŻEMY ZWOLNIĆ SIĘ OD OBOWIĄZKU POKRYWANIA KOSZTÓW POBYTU W DPS?

Jak wynika z treści art. 64 Ustawy o pomocy społecznej z 12 marca 2004r. (Dz. U. z dn. 16 stycznia 2015r., poz. 163), Osoby wnoszące opłatę za pobyt w domu pomocy społecznej można zwolnić, na ich wniosek, częściowo lub całkowicie z tej opłaty, w szczególności jeżeli:

1) wnoszą opłatę za pobyt innych członków rodziny w domu pomocy społecznej, ośrodku wsparcia lub innej placówce;

2) występują uzasadnione okoliczności, zwłaszcza długotrwała choroba, bezrobocie, niepełnosprawność, śmierć członka rodziny, straty materialne powstałe w wyniku klęski żywiołowej lub innych zdarzeń losowych;

3) małżonkowie, zstępni, wstępni utrzymują się z jednego świadczenia lub wynagrodzenia;

4) osoba obowiązana do wnoszenia opłaty jest w ciąży lub samotnie wychowuje dziecko.

Najczęstszą i najobszerniejszą grupą przypadków pozostają okoliczności określone w pkt 2. Mowa tu o szczególnych okolicznościach, których uwzględnienie, dopuszcza możliwość zwolnienia osoby potencjalnie zobowiązanej, od obowiązku pokrywania kosztów utrzymania rodzica w dps.

W przypadku wystąpienia szczególnych okoliczności związanych z sytuacją życiową osoby zobowiązanej do ponoszenia opłaty – organ dokonuje oceny tych okoliczności zgodnie z wymaganiami art. 7 k.p.a., tzn. mając na względzie nie tylko słuszny interes osoby wnioskującej o zwolnienie, ale także interes społeczny. Określenia „w szczególności” oraz „zwłaszcza” oznaczają, że lista przesłanek uzasadniających zwolnienie z art. 64 pkt 1-4 jest listą przykładową. Także inne usprawiedliwione okoliczności faktyczne, których brak w art. 64, mogą spowodować uwzględnienie żądania zwolnienia od opłaty z tytułu pobytu w domu pomocy społecznej.

Oceniając fakt występowania po naszej stronie wspomnianych okoliczności szczególnych, MOPS lub rozpoznające odwołanie od Decyzji Kierownika MOPS-u Samorządowe Kolegium Odwoławcze, najczęściej brać będzie pod uwagę sytuację materialną osób zobowiązanych do opłaty. Im korzystniej wypadamy więc pod względem słupków przychodu, tym mniej korzystnie wpływa to na potencjalny obowiązek pokrywania przez nas kosztów utrzymania osoby „bliskiej” w dps. Co znamienne jednak, nawet w przypadku zadowalających dochodów zobowiązanego, istnieje szansa uchylenia się od wspomnianego obowiązku, z uwagi na szczególną sytuację rodzinną.

Zgodnie z sentencją Wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 listopada 2011r., VII SA/Wa 647/11, „okoliczności dotyczące sytuacji rodzinnej, majątkowej nie mają znaczenia dla ustalenia obowiązku ponoszenia opłaty przez zobowiązanego. Mogą natomiast stanowić podstawę do wydania przez organ administracji rozstrzygnięcia o zwolnieniu z obowiązku ponoszenia w całości lub części ustalonej opłaty na podstawie art. 64 u.p.s.”.

KIEDY PRZYSTĄPIĆ DO WALKI?

Odpowiedź jest prosta – jak najszybciej. Najlepiej podnosić więc stosowne argumenty już na etapie odpowiedzi na propozycję MOPS co do zawarcia ugody. Na wypadek wydania przez Kierownika MOPS-u decyzji dla nas niekorzystnej, tożsamą argumentację warto podnosić także w odwołaniu do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Co znamienne, wbrew pesymistycznym nastrojom towarzyszącym sprawie, w przypadkach, w których rzecz dotyczyła rodziców istotnie naruszających w przeszłości obowiązki rodzinne, zapadały już korzystne rozstrzygnięcia. Do pozytywnie zakończonych przypadków zaliczyć należy sprawę Pana M. K., który tocząc bój z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Ostrowie Świętokrzyskim i angażując w tę walkę środki masowego przekazu, uzyskał w pełni korzystne dla siebie rozstrzygnięcie. Przypadek ten nie pozostaje odosobniony.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

władza rodzicielska, alimenty bielsko, rozwód, bielsko, adwokat, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko, kontakty z dzieckiem, uregulowanie kontaktów z dzieckiem, kontaktyzdzieckiembielsko, sprawyrodzinneadwokatbielsko

0

Małżeństwo, Rodzina
„Intercyza”, dla jednych – oczywisty przejaw braku zaufania do partnera, dla innych słuszna forma zabezpieczenia majątkowego na „wszelki wypadek”. Niezależnie jednak od naszego stosunku do majątkowych umów małżeńskich, nie można zaprzeczyć, iż umowy te zyskują w Polsce na popularności. Być może słusznym pozostaje zarzut, iż ich powodzenie wynika często z asekuranckiego i do bólu zracjonalizowanego podejścia dzisiejszych partnerów do łączących ich relacji. W mojej opinii wynika ono jednak przede wszystkim ze zwiększającej się szczęśliwie świadomości, iż nie jesteśmy już skazani na wspólność majątkową małżeńską i wszelkie, niekoniecznie bezpieczne dla nas, konsekwencje majątkowe z niej wynikające. I. Czym jest intercyza? Intercyza to umowa małżeńska majątkowa, zawierana wyłącznie w formie aktu notarialnego. Może być zawarta przed, jak i po zawarciu związku małżeńskiego. II. Jakie ustroje majątkowe można wprowadzić w stosunkach małżeńskich przy pomocy intercyzy? Pamiętajmy, iż w polskim systemie prawnym rozróżniamy 4 ustroje majątkowe małżonków – jeden ustawowy (stosowany automatycznie z mocy ustawy) i trzy umowne (wprowadzane świadomą decyzją małżonków o zawarciu stosownego aktu notarialnego). Ustrój ustawowy – to wspólność majątkowa małżeńska, zwana dalej ustrojem wspólności. Ustroje umowne – to: 1. Ustrój rozszerzonej wspólności majątkowej małżeńskiej, zwany dalej rozszerzoną wspólnością; 2. Ustrój ograniczonej wspólności majątkowej małżeńskiej, zwany dalej ograniczoną wspólnością; 3. Ustrój rozdzielności majątkowej małżeńskiej, zwany dalej rozdzielnością Jeśli w dniu ślubu małżonkowie nie posiadają ważnie zawartej intercyzy, z chwilą zawarcia związku małżeńskiego, z mocy ustawy objęci zostają automatycznym działaniem ustroju wspólności (o wspólności majątkowej małżeńskiej jako ustroju ustawowym opowiemy w odrębnym artykule, dziś zajmijmy się ustrojami umownymi). Zawarcie intercyzy przed ślubem uchroniłoby ich zatem od automatycznego podlegania wspomnianemu, ustrojowi wspólności. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie późniejszej rezygnacji z ustroju wspólności, poprzez zawarcie intercyzy w okresie trwania ich małżeństwa. Dzięki tak zawiązanej umowie małżeńskiej majątkowej – małżonkowie w drodze świadomego wyboru, będą mogli zadecydować o zastosowaniu w swych stosunkach, jednego z trzech ustrojów umownych. III. Na czym polegają ustroje umowne? Dla lepszego zobrazowania istoty trzech wymienionych wyżej ustrojów umownych, wyobraźmy sobie trzy obszary majątku: Obszar I – należy do pierwszego z małżonków, Obszar II – do drugiego z nich, Obszar III – jest obszarem wspólnym. Standardowo – czytaj wg. ustroju wspólności ustawowej, Obszar I i II (majątki osobiste każdego z małżonków oddzielnie) obejmowałyby wszystko to, co małżonkowie nabyli przed zawarciem małżeństwa, a dodatkowo także m.in. darowizny, spadki lub zapisy nabyte przez każdego z nich (o ile darczyńca lub zmarły spadkodawca nie zastrzegli, że ich wolą pozostawało darować coś obojgu małżonkom), dalej także odszkodowania za szkody na ciele, nagrody za osobiste osiągnięcia każdego z małżonków, dochody z praw autorskich itp. Wymienione tu przedmioty w typowym ustroju wspólności należałyby do każdego z małżonków z osobna. Każdy z nich także zachowałby prawo do samodzielnego rozporządzania nimi bez zgody drugiego z współmałżonków. W ustroju wspólności Obszar III (wspólny), obejmowałby natomiast wynagrodzenie za pracę. lub dochody z działalności zarobkowej każdego z małżonków dochody z funduszy powierniczych oraz dochody ze składników majątku wspólnego (np wspólnego sklepu lub warsztatu prowadzonego przez małżonków). W ustroju rozszerzonej wspólności majątkowej – do Obszaru nr III (czyt. majątku wspólnego im obojgu) małżonkowie „dokładają” dodatkowe składniki swych majątków osobistych. Przykład: Jan przed ślubem z Małgorzatą otrzymał od rodziców działkę zabudowaną domem mieszalnym. Działka i dom stanowiły majątek osobisty Jana, zarówno przed ślubem, jak i po zawarciu małżeństwa (zgodnie z opisaną już wyżej zasadą – w typowym, startowym ustroju wspólności, to co nabyte przed ślubem, należy do każdego z małżonków z osobna!). Małgorzata czuła się jednak niekomfortowo z mieszkaniem „u Jana”. Jan postanowił włączyć dom wraz z działką do wspólnej puli majątku obojga małżonków. Jan i Małgorzata zawarli u notariusza intercyzę rozszerzającą wspólność ustawową. W ustroju ograniczonej wspólności majątkowej – z Obszaru nr III (czyt. majątku wspólnego małżonków) odejmujemy określone składniki i dodajemy je do majątku osobistego jednego z nich (odpowiednio do Obszaru nr I lub II). Przykład: Anna i Michał nabyli dom letniskowy wraz z działką górską za czasów małżeństwa. Michał zmuszony jest wyjechać za granicę w celach zawodowych, na dłuższy czas. Chciałby zabezpieczyć Annę finansowo na czas jego nieobecności. Postanawia więc „zrezygnować” ze swojego udziału we współwłasności domku wraz z działką na rzecz Anny i uczynić ją, ich wyłączną właścicielką. Anna i Michał zawieraj w tym celu u notariusza umowę ograniczonej wspólności majątkowej. W ustroju rozdzielności majątkowej – Obszar nr III (wspólnych składników majątku obojga małżonków) przestaje istnieć. Istnieją tylko Obszary I i II,  każdy z małżonków posiada na wyłączność swą własną pulę majątku i sam tylko za nią odpowiada. Przykład: Ela i Jacek są małżeństwem od 7 lat. Ostatnio ich pożycie przestało układać się prawidłowo. Ela obawia się, że jej małżeństwo z Jackiem może nie przetrwać tej próby. Nadto, otrzymuje co i rusz informacje o ty, iż Jacek trwoni ich małżeńskie pieniądze i zaciąga drobne pożyczki na własne cele. Ela chce uchronić się od konsekwencji finansowych braku odpowiedzialności Jacka i zabezpieczyć na przyszłość. Nakłania Jacka na zawarcie umowy rozdzielności majątkowej. IV. Konsekwencje zawarcia intercyzy: Wśród typowych konsekwencji zawarcia umowy majątkowej przez małżonków, wymienić można: – w przypadku ograniczenia wspólności majątkowej – brak odpowiedzialności małżonka za składniki, które przeszły z majątku wspólnego do majątku osobistego drugiego z małżonków (np dom, samochód) – o ile jednak w chwili zawierania umowy strony nie widziały już o wierzycielu, który dochodzi spłaty zadłużenia obciążającego ten składnik (czynność ta nie może być podjęta z pokrzywdzeniem wierzyciela, w przeciwnym razie zostanie uznana za bezskuteczną w stosunku do niego); – w przypadku rozdzielności – brak jakiejkolwiek odpowiedzialności majątkowej jednego z małżonków za składniki wchodzące do majątku osobistego drugiego z małżonków (z zastrzeżeniem interesu wierzyciela o którym mowa wyżej); – w przypadku rozszerzenia wspólności majątkowej – powstanie odpowiedzialności małżonka za składniki, które przeszły z majątku osobistego drugiego z małżonków do majątku wspólnego obojga spośród nich;

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

rozwód, bielsko, adwokat, darowizna, nakłady, podział majątku, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko

 
1

Dziecko, Rodzina
Teściowa – dla jednych pozytywnie kojarzony synonim „drugiej matki”, dla innych – żywe potwierdzenie zasady, zgodnie z którą „matkę ma się tylko jedną”… Niezależnie jednak od Twojego osobistego stosunku do tej kwestii, nie możesz przemilczeć faktu, iż w większości przypadków Twoja osobista teściowa – jest również babcią Twojego dziecka. Z tej właśnie przyczyny warto przypomnieć, iż z mocy uregulowań Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, babci dziecka przysługują określone obowiązki oraz prawa względem wnuka, w tym w szczególności prawo do kontaktu z wyżej wymienionym. W sytuacji więc, w której rodzice dziecka bezpodstawnie uniemożliwialiby lub poważnie utrudniali jego dziadkom kontakty z małoletnim, sąd opiekuńczy może zakazać im takiego postępowania i uregulować samodzielnie sposób utrzymywania osobistych kontaktów dziadków z wnukiem. Nie dzieje się to jednak z urzędu. Potrzebny jest w tej mierze formalny wniosek dziadków o ustalenie kontaktów z małoletnim. Wniosek ten, złożony do właściwego sądu opiekuńczego zainicjuje postępowanie zmierzające do wiążącego ustalenia przez sąd szczegółowego harmonogramu spotkań wyżej wymienionych. Przed wydaniem rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie, sąd opiekuńczy winien dokonać jednak szczegółowej analizy stosunków panujących w danej rodzinie. Jeśli zatem na podstawie zebranych w sprawie dowodów sąd ustaliłby, że pomiędzy dziadkami, a rodzicami dziecka występuje ewidentny konflikt, a dziadkowie ci, dezorganizują prawidłowy kierunek wychowania dziecka, np. poprzez to, iż kwestionują autorytet jego rodziców, podważają ich decyzje wychowawcze, nastawiają dziecko przeciwko jego rodzicom itp. – sąd opiekuńczy zachowuje prawo do oddalenia wniosku dziadków o ustalenie kontaktów z wnukiem. W najbardziej skrajnych przypadkach, sąd ten może nawet zakazać dziadkom osobistej styczności z dzieckiem z uwagi na prawidłowy rozwój psychofizyczny wyżej wymienionego.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

alimenty bielsko, rozwód, bielsko, adwokat, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko, kontakty z dzieckiem, uregulowanie kontaktów z dzieckiem, kontaktyzdzieckiembielsko, sprawyrodzinneadwokatbielsko

0

Rodzina
Świadczenia alimentacyjne na rzecz uprawnionego alimentacyjnie nie zawsze wykonywane jest w sposób prawidłowy. Wśród przypadków braku należytej realizacji obowiązku alimentacyjnego wyróżnić należy trojakiego rodzaju sytuacje: A. do pierwszej grupy zaliczyć należy przypadki, w których obowiązek alimentacyjny nie został jeszcze uregulowany prawomocnym orzeczeniem sądu (ewentualnie orzeczeniem nieprawomocnym, któremu nadano rygor natychmiastowej wykonalności); B. do drugiej – należą sytuacje, w których zasądzone tak opisanym tytułem wykonawczym alimenty, nie są wykonywane w sposób regularny, w pełnej wysokości, w terminach i sposobach ku temu przewidzianych; C. do trzeciej z kolei grupy zalicza się przypadki, w których brak alimentowania uprawnionego, przybiera charakter świadomie uporczywy i długotrwały. Poniżej postaramy się więc pokrótce wskazać stosowne rozwiązania prawne dla każdego z opisanych zagadnień. Należy jednak pamiętać, że obowiązek alimentacyjny, o którym mowa będzie w dalszej części artykułu dotyczy nie tylko obowiązku alimentacyjnego rodzica względem małoletnich dzieci, ale i: – pozostałych wstępnych względem zstępnych (np. dziadków względem wnuków); – zstępnych względem wstępnych (np. dzieci względem rodziców, wnuków względem dziadków) – małżonków pozostających w separacji/byłych małżonków zobowiązanych do alimentowania siebie nawzajem, – rodzeństwa zobowiązanego do wzajemnej alimentacji z uwagi na stan niedostatku u jednego z braci lub sióstr. Ad: A. Orzeczenie o obowiązku alimentacyjnym na drodze sądowej: Jeśli obowiązek alimentacyjny nie został jeszcze uregulowany w drodze stosownego orzeczenia sądu, uprawniony odczuwa praktyczną potrzebę ustabilizowania swej sytuacji materialno-prawnej, a pomiędzy uprawnionym i potencjalnie zobowiązanym do alimentacji brak porozumienia co do istnienia obowiązku świadczeń, ich zakresu, sposobu oraz terminu płatności – uprawniony ma prawo wytoczyć pozew o zasądzenie alimentów na jego rzecz. Szczegółami tak opisanego powództwa zajmiemy się w odrębnej publikacji. W tym miejscu warto jedynie zaznaczyć, iż uzyskanemu w ten sposób orzeczeniu, sąd nadaje z urzędu rygor natychmiastowej wykonalności – w zakresie, w jakim wyrok ten dotyczyć miał alimentów, których termin płatności przypadać miał po dacie orzekania w sprawie. W zakresie pozostałych, zaległych świadczeń alimentacyjnych, należnych za okresy poprzedzające datę wydania wyroku w sprawie, sąd nadaje wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności tylko co do świadczeń przypadających za okres maksymalnie trzech miesięcy licząc wstecz od daty orzekania. Ad: B. Przymusowa egzekucja świadczeń alimentacyjnych: Druga grupa przypadków nieprawidłowej alimentacji uprawnionego dotyczy sytuacji, w których pomimo uprzedniego wydania w stosunku do uprawnionego orzeczenia sądowego, zasądzającego na jego rzecz  świadczenie alimentacyjne w konkretnej wysokości (płatne w określony sposób, w ściśle określonych ku temu terminach płatności), świadczenie to nie jest dostarczane mu przez zobowiązanego w sposób regularny. Przypadki te obejmują więc sytuacje, w których osoba zobowiązana do alimentacji uiszcza świadczenia alimentacyjne po terminach płatności, czyni to w niepełnej wysokości lub też realizuje swój obowiązek w przysłowiową „kratkę”, w zależności od miesiąca, wpłacając lub nie dokonując na poczet uprawnionego wpłaty zasądzonej mu należności alimentacyjnej. Rozwiązaniem dla tego typu przypadków pozostaje skierowanie prawomocnego tytułu wykonawczego (wyroku sądu zasądzającego świadczenie alimentacyjne opatrzonego klauzulą wykonalności) do komornika sądowego, celem przymusowej egzekucji obowiązku alimentacyjnego od osoby zobowiązanej. Wszczęcie tak opisanej egzekucji spowoduje bowiem, iż niezależnie od woli zobowiązanego, odtąd to komornik dokonywał będzie pobrania świadczenia w pełnej należnej kwocie i przewidzianym ku temu terminie. Ad: C. Przestępstwo niealimentacji: Rozwiązanie zaprezentowane w punkcie B ogranicza się do zneutralizowania negatywnych skutków nieprawidłowej realizacji obowiązku alimentacyjnego, poprzez zapewnienie uprawnionemu skutecznego, terminowego dostarczania środków utrzymania, pobieranych za pośrednictwem organu egzekucyjnego. W rzeczywistości więc także w sytuacjach opisanych w ramach grupy trzeciej (w których uchylanie się od wykonania obowiązku alimentacyjnego posiada charakter uporczywy i trwały) rozwiązanie to nadal pozostaje aktualne. Nasilenie zjawiska niealimentacji powodujące, iż brak należytego wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego przybiera w konkretnym przypadku cech uporczywości oraz trwałości, otwiera jednak dodatkowe możliwości działania. Mowa tu o możliwości złożenia przez uprawnionego lub jakąkolwiek inną osobę zainteresowaną prawidłowym dostarczeniem mu środków utrzymania – zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niealimentacji. Tak też zgodnie z art. 209 Kodeksu karnego: kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Na wstępie warto jednak wskazać, iż rozwiązanie zaprezentowane w tej części artykułu znajduje zastosowanie zarówno w przypadku obowiązku alimentacyjnego stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem sądu rodzinnego, jak i obowiązku nieuregulowanego w sposób formalny, a wynikającego wprost z ustawy. Innymi słowy, dla stwierdzenia przez sąd karny uchylania się od obowiązku alimentacyjnego wynikającego z ustawy, nie jest konieczne wydanie orzeczenia sądowego ustalającego taki obowiązek. Kto może popełnić przestępstwo niealimentacji? Należy pamiętać, iż przestępstwo określone w art. 209 § 1 kk posiada charakter indywidualny. W przeciwieństwo do przestępstw powszechnych (których sprawcą może być każdy człowiek zdolny do odpowiedzialności karnej – który osiągnął wiek odpowiedzialności karnej i nie jest osobą niepoczytalną), przestępstwa indywidualne wystąpić mogą tylko wówczas, gdy popełnione są przez sprawców spełniających odpowiednie warunki lub posiadających określone cechy kwalifikujące. Tak też, sprawcami przestępstwa niealimentacji mogą być wyłącznie osoby zobowiązane do realizacji obowiązku alimentacyjnego na rzecz konkretnego uprawnionego do alimentacji. Nie ma jednak znaczenia czy obowiązek ten ciąży na zobowiązanym alimentacyjnie z mocy ustawy czy też z mocy orzeczenia sądu. Kiedy niealimentacja jest przestępstwem? Dla przyjęcia wniosku o wypełnieniu przez osobę zobowiązaną alimentacyjnie, znamion przestępstwa niealimentacji z art. 209 kk, spełnione zostać muszą jednocześnie następujące przesłanki: 1. Sprawcą jest osoba zobowiązana alimentacyjnie – z mocy ustawy lub orzeczenia sądu; 2. Nienależyta, nieterminowa, niekompleksowa realizacja obowiązku alimentacyjnego posiada charakter „uporczywej”; 3. Sprawca „uchyla się” od łożenia na utrzymanie uprawnionego, pomimo że ma ku temu realne możliwości; 4. Uporczywe uchylanie się od obowiązku alimentacji naraziło uprawnionego na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. O cechach jakimi charakteryzuje się sprawca przestępstwa niealimentacji wypowiedziano się powyżej, poniżej – przejdziemy zatem do omówienia ustawowych znamion opisujących działanie sprawcy czynu zabronionego z art. 209 kk. „Uporczywość” niealimentacji – psychiczne nastawienie sprawcy przestępstwa: Warunkiem zaistnienia przestępstwa niealimentacji pozostaje uporczywość działania sprawcy. Sprawca musi jednak działać w zamiarze bezpośrednim tj. „chcieć” doprowadzić do nieprawidłowej realizacji obciążającego go obowiązku łożenia na utrzymanie innej osoby. Pojęcie uporczywości zawiera zarówno wielokrotność uchylania się od wykonania powinności, jak i świadomość niweczenia tym możliwości osiągnięcia stanu założonego przez prawo (postanowienie SA w Krakowie z 13 grudnia 2000 r., II AKz 289/00, KZS 2000, nr 12, poz. 28). Innymi słowy, dla przyjęcia wniosku o przestępczym charakterze działania sprawcy, stwierdzić należy, iż: – brak realizowania przez zobowiązanego na rzecz uprawnionego alimentacyjnie – obowiązku łożenia na jego utrzymanie, trwa przez pewien dłuższy czas (co najmniej trzy miesiące); – brakowi temu towarzyszy świadomość sprawcy co do tego, iż zachowaniem swoim niweczy stan zgodny z obciążającym go obowiązkiem alimentacyjnym, kolokwialnie mówiąc –unika łożenia na utrzymanie uprawnionego „z premedytacją”, np. pomimo wszczęcia egzekucji cywilnej, przeprowadzenia rozmów ostrzegawczych itp. porzuca dotychczasowe intratne stanowisko lub zmienia go słabiej płatne, nie podejmuje pracy zarobkowej, często zmienia miejsce pobytu w celu udaremnienia egzekucji cywilnej. „Uchylanie się” – długotrwały brak realizacji obowiązku pomimo obiektywnej możliwości jego wykonania: Pod pojęciem „uchylania się” sprawcy od alimentacji uprawnionego, rozumieć należy umyślne nie wykonywanie przez sprawcę tego, co powinno, a co najważniejsze – mogło było zostać wykonane. Należałoby zatem wykazać oskarżonemu, że z uzyskiwanych w okresie niealimentowania uprawnionego – dochodów, mógł chociaż część dochodów (po odliczeniu kosztów własnego utrzymania) przeznaczyć na spłatę alimentów albo też miał możliwość osiągania dochodów wyższych, czego z przyczyn od siebie zależnych nie czynił (wyrok SA w Łodzi z 18 stycznia 2001 r., II AKa 241/2000, Prok. i Pr. 2002, nr 9, poz. 20). Nie może być więc mowy o zaniechaniu, a tym samym też o uchylaniu się w sytuacji, gdy zobowiązany do alimentów nie łoży ich wobec braku możliwości zarobkowania np. jest osobą całkowicie niezdolną do pracy i nie otrzymuje żadnych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Przykład nr 1: Pan Marcin zobowiązany jest do alimentowania córki Natalii pochodzącej ze związku Pana Marcina z byłą małżonką –Aleksandrą. W wyroku rozwodowym orzekającym o rozwiązaniu małżeństwa wyżej wymienionych, sąd zasądził od Marcina na rzecz małoletniej, świadczenie alimentacyjne w kwocie 450,00 zł miesięcznie, płatnych do 10-go każdego miesiąca. Do marca 2014r. Pan Marcin uiszczał świadczenie alimentacyjne na rzecz córki regularnie, w pełnej wysokości. Początkiem kwietnia uległ jednak wypadkowi, przez który musiał zrezygnować z dotychczasowej pracy. W obecnym stanie zdrowia nie może jednak znaleźć kolejnego zatrudnienia. W lipcu 2014r. Aleksandra złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.Prokuratura umorzyła postępowanie przygotowawcze przeciwko Panu Marcinowi, wskazując w uzasadnieniu postanowienia, iż brak alimentacji uprawnionej w okresie wyżej wskazanym, nie stanowił świadomej decyzji Marcina (przez co nie wypełnia przesłanki psychicznego nastawienia do niealimentacji) i wynikał z braku obiektywnej możliwości alimentowania małoletniej. Narażenie na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych: Ostatnią z przesłanek przestępstwa niealimentacji pozostaje wywołanie przez sprawcę określonego skutku. Skutek ten polega na spowodowaniu po stronie uprawnionego do alimentacji stanu niebezpieczeństwa niemożności zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Pojęcie „podstawowych potrzeb” uprawnionego wymaga indywidualnej kwalifikacji – w zależności od konkretnego przypadku. Najczęściej jednak uważa się za nie potrzebę nabycia wyżywienia, ubrania, dostarczenia ciepła i opału itp. Warto wskazać jednak w tym miejscu, iż okoliczność, że to z rodziców, które łoży na utrzymanie dziecka – świadcząc ponad ciążący na nim z mocy ustawy obowiązek, zaspokaja w ten sposób podstawowe potrzeby życiowe dziecka – nie może stanowić o tym, że dziecko nie zostało narażone przez drugiego z rodziców na konieczność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych (wyrok SN z dnia 20 lipca 1971 r., V KRN 259/71, OSNPG 1971, nr 12, poz. 239). Na czym polega obowiązek łożenia na utrzymanie innej osoby? Obowiązek ten winien być rozumiany potocznie. „Utrzymanie” innej osoby to więc przede wszystkim dostarczanie jej środków niezbędnych dla pokrycia wydatków związanych z zakupem przez uprawnionego towarów lub usług, które zmierzać będą do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb alimentowanego. Co ważne, pojęcie to rozumieć należy jednak w sposób ścisły tj. bez interpretacji rozszerzającej. Tak tez odróżnić należy „łożenie na utrzymanie” innej osoby od pozostałych obowiązków składających się na pojęcie „obowiązku alimentacyjnego” w rozumieniu szerokim, w tym, m.in. obowiązku dostarczenia uprawnionemu schronienia, opieki lub pielęgnacji. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2012r. II KK 179/12 Sąd ten podkreślił, iż ” czym innym jest bowiem uchylanie się od obowiązku „pielęgnacji i całodobowej opieki domowej” (czynności niematerialne) nad osobą uprawnioną i uchylanie się od obowiązku „łożenia na utrzymanie” takiej osoby (czynności o charakterze materialnym). Kto i gdzie może zawiadomić o przestępstwie niealimentacji? Ściganie opisanego przestępstwa następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub organu podejmującego działania wobec dłużnika alimentacyjnego. Wniosek ten zgłaszamy na Policję lub przesyłamy bezpośrednio do Prokuratury. Jeżeli pokrzywdzonemu przyznano odpowiednie świadczenia rodzinne albo świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, ściganie odbywa się z urzędu. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyć może wówczas każdy, kto dowiedział się o fakcie popełnienia przestępstwa.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

#rozwód #bielsko #adwokat #prawo rodzinne bielsko #kancelaria adwokacka #adwokatodrozwodów #adwokaci od rozwodów #prawo rodzinne bielsko #niealimentacja #alimenty na dziecko #alimentybielsko

0

Rodzina
W tej części artykułu postaramy się przybliżyć państwu poszczególne etapy postępowania w sprawie o ogłoszenie upadłości, następujące po chwili złożenia wniosku o upadłość konsumencką. Procedura ta nie zawsze obejmować będzie wszystkie opisane niżej etapy, a jej szczegółowy przebieg, uzależniony będzie od indywidualnych okoliczności danego stanu faktycznego. I. BADANIE WNIOSKU POD KĄTEM FORMALNYM: Wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej składamy do sądu rejonowego (sądu gospodarczego, wydziału upadłościowego). Na wstępnym etapie rozpoznania wniosku sąd przystępuje do zbadania złożonej przez nas dokumentacji pod kątem formalnym. Sprawdza więc czy wniosek zawiera wszelkie wymagane elementy określone w części I artykułu, jak również czy przedłożono w jego załączeniu wszystkie niezbędne załączniki. Jeśli stwierdzi, iż wniosek TEN pozostaje niekompletny, wzywa nas do uzupełnienia braków formalnych w terminie 7 dni, naliczanym od daty doręczenia wezwania. W wypadku gdy wskazany wyżej termin upłynie bezskutecznie, wniosek ulegnie odrzuceniu już na pierwszym etapie procedury upadłościowej. II. MERYTORYCZNE ROZPOZNANIE WNIOSKU: Jeśli wniosek nie był dotknięty brakami formalnymi lub też w sytuacji, gdy braki te zostały uzupełnione w wyznaczonym przez sąd terminie, sąd przystępuje do drugiego etapu- merytorycznego rozpoznania wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Etap ten zazwyczaj odbywa się na niejawnym posiedzeniu sądu, na który wnioskodawca nie jest wzywany. W razie potrzeby sąd może jednak przeprowadzić rozprawę, celem przeprowadzenia na niej dowodów (np. z przesłuchania wnioskodawcy, zeznań świadków). Może również (nawet w przypadku braku przeprowadzenia w tym przedmiocie osobnej rozprawy) wezwać dłużnika do złożenia dodatkowych wyjaśnień na okoliczności objęte wnioskiem. III. ODDALENIE/UWZGLĘDNIENIE WNIOSKU: Po merytorycznym rozpoznaniu wniosku o upadłość konsumencką, sąd upadłościowy decyduje o oddaleniu wniosku (na wypadek stwierdzenia przesłanek przemawiających za odmową ogłoszenia upadłości) lub o jego uwzględnieniu i ogłoszeniu upadłości konsumenckiej wnioskodawcy. Oddalenie wniosku: Dla przypomnienia wskazać należy, iż sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej gdy stwierdzi, że: 1. Dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa (więcej na ten temat w części I artykułu, pkt II. „Jakie są przesłanki upadłości konsumenckiej?”); 2. W okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku w stosunku do dłużnika prowadzono już postępowanie o ogłoszenie upadłości konsumenckiej (pod rządami starych przepisów) a postępowanie to zostało umorzone z przyczyn innych aniżeli na wniosek samego dłużnika, chyba że postępowanie w sprawie o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi. 3. W okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku, ustalony dla dłużnika (w ramach poprzednio prowadzonego w stosunku do jego osoby postępowania upadłościowego) „plan spłaty wierzycieli” uchylono, chyba że postępowanie w sprawie o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi. W tym miejscu warto zaznaczyć, iż do uchylenia planu spłaty wierzycieli (powstałego w ramach etapu V procedury upadłościowej) dochodzi w razie nie wykonywania przez upadłego obowiązków określonych w tym planie. Uchylenia dokonuje sąd – działając z urzędu albo na wniosek wierzyciela, po wysłuchaniu upadłego i wierzycieli objętych planem spłaty wierzycieli. Sąd może zaniechać uchylenia planu spłaty i kontynuować harmonogram przyjęty w ramach procedury upadłościowej, w przypadku gdy uzna uchybienie obowiązkom spłaty za nieznaczne. Wyjątek ten dotyczy także sytuacji, w których dalsze wykonywanie planu spłaty wierzycieli pozostawałoby uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi. Plan spłaty podlegał będzie uchyleniu także wówczas, gdy dłużnik nie złożył w terminie sprawozdania z wykonania planu. Upadły jest bowiem obowiązany składać sądowi (sędziemu komisarzowi, wskazanemu w postanowieniu o ogłoszeniu upadłości) corocznie, do końca kwietnia, sprawozdanie z wykonania planu spłaty wierzycieli za poprzedni rok kalendarzowy, w którym wykazuje osiągnięte przychody, spłacone kwoty oraz nabyte składniki majątkowe o wartości przekraczającej przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku za ostatni kwartał okresu sprawozdawczego, ogłoszone przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Do sprawozdania upadły dołącza kopię złożonego rocznego zeznania podatkowego. Plan spłaty uchylony zostanie także w tych wypadkach, w których dłużnik, w corocznym sprawozdaniu z realizacji planu spłaty, zatai osiągnięte przychody lub nabyte składniki majątkowe lub gdy dłużnik ten dokona czynności prawnej która w ocenie sądu, mogłaby pogorszyć zdolność finansową dłużnika przy wykonywaniu planu spłaty wierzycieli. Dotyczy to także tych przypadków, w których dłużnik ukrywał majątek oraz tych, w których czynność prawna upadłego została prawomocnie uznana za dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli (w postępowaniu cywilnym ze skargi paulińskiej 527 kpc). Na postanowienie o uchyleniu planu spłaty przysługuje zażalenie. Powyższych obostrzeń nie stosuje się wówczas, gdy postępowanie w sprawie o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi. 4. W okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku – dłużnik, mając taki obowiązek, wbrew przepisom ustawy nie zgłosił w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości, chyba że postępowanie w sprawie o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi. 5. W okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku, czynność prawna dłużnika została prawomocnie uznana za dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli, chyba że postępowanie w sprawie o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi. 6. W okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku, w stosunku do dłużnika prowadzono postępowanie o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, w którym umorzono całość lub część jego zobowiązań, chyba że do niewypłacalności dłużnika lub zwiększenia jej stopnia doszło pomimo dochowania przez dłużnika należytej staranności lub przeprowadzenie postępowania jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi. 7. Dane podane przez dłużnika we wniosku są niezgodne z prawdą lub niezupełne, chyba że niezgodność lub niezupełność nie są istotne lub przeprowadzenie postępowania jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi. Na postanowienie sądu o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej przysługuje w ciągu 7 dni od daty doręczenia środek zaskarżenia w postaci zażalenia. Uwzględnienie wniosku: W razie uwzględnienia przez sąd wniosku o upadłość konsumencką sąd wydaje postanowienie o ogłoszeniu upadłości, w którym wymienia imię i nazwisko, miejsce zamieszkania numer PESEL upadłego dłużnika (upadłego), a jeżeli upadły nie posiada numeru PESEL – dane umożliwiające jego jednoznaczną identyfikację oraz określa, że upadły jest osobą nie prowadzącą działalności gospodarczej. W postanowieniu tym sąd wskazuje ponadto, że postępowanie obejmuje likwidację majątku upadłego oraz wzywa wierzycieli upadłego do zgłaszania wierzytelności w terminie miesiąca od dnia obwieszczenia postanowienia o ogłoszeniu upadłości w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Nadto sąd wzywa także osoby, którym przysługują prawa i roszczenia osobiste ciążące na nieruchomości należącej do upadłego, jeżeli nie zostały ujawnione w księdze wieczystej, do ich zgłaszania w terminie miesiąca od dnia obwieszczenia postanowienia o ogłoszeniu upadłości w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, pod rygorem ich utraty. Na końcu sąd wyznacza także sędziego-komisarza oraz syndyka. Data wydania postanowienia sądu o ogłoszeniu upadłości jest datą upadłości. Na postanowienie o ogłoszeniu upadłości zażalenie przysługuje wyłącznie upadłemu. IV. OGŁOSZENIE POSTANOWIENIA: Postanowienie o ogłoszeniu upadłości podaje się niezwłocznie do publicznej wiadomości przez ogłoszenie w budynku sądowym oraz obwieszczenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Nadto postanowienie w przedmiocie ogłoszenia upadłości doręcza się wyznaczonemu w postanowieniu sądu syndykowi oraz upadłemu. O ogłoszeniu upadłości powiadamia się także właściwą izbę skarbową oraz właściwy oddział Zakładu Ubezpieczeń Społecznych lub Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. V. SPIS INWENTARZA ORAZ OPRACOWANIE PLANU PODZIAŁU: W dalszej kolejności syndyk wskazany w postanowieniu sądu sporządza dokładny spis majtku upadłego (tzw. spis inwentarza), w dalszej kolejności przystępuje do oszacowania jego wartości (według cen rynkowych), na końcu opracowuje na tej podstawie szczegółowy plan spłaty wierzycieli (tzw. plan likwidacyjny). Ostatni z dokumentów winien określać w sposób szczegółowy sposób sprzedaży poszczególnych składników majątku dłużnika, termin planowanej ich sprzedaży oraz harmonogram wydatków syndyka związanych z przebiegiem postępowania. Wszystkie trzy dokumenty podlegają przedłożeniu sędziemu komisarzowi w terminie 1 miesiąca od daty ogłoszenia postanowienia o upadłości konsumenckiej dłużnika. Na podstawie przedstawionych sędziemu dokumentów, ustalony zostaje ostateczny plan spłaty wierzycieli. Postanowienie o ustaleniu planu spłaty wierzycieli doręcza się wierzycielom upadłego. Na postanowienie przysługuje zażalenie. Prawomocne postanowienie o ogłoszeniu przez sąd ostatecznego planu spłaty wierzycieli traktuje się jako zakończenie postępowania upadłościowego przed sądem. W postanowieniu o ustaleniu planu spłaty wierzycieli sąd określa, w jakim zakresie i w jakim czasie, nie dłuższym jednak niż trzydzieści sześć miesięcy, upadły jest obowiązany spłacać zobowiązania uznane na liście wierzytelności, niewykonane w toku postępowania na podstawie planów podziału, oraz jaka część zobowiązań upadłego powstałych przed dniem ogłoszenia upadłości zostanie umorzona po wykonaniu planu spłaty wierzycieli. Długość spłaty możliwa jest do przedłużenia o 2 lata w przypadku wystąpienia “przemijającej przeszkody”, która uniemożliwia wykonywanie planu spłaty), co oznacza iż łącznie spłata ta może zostać rozłożona na 5 lat. Zobowiązania powstałe po ogłoszeniu upadłości i niewykonane w toku postępowania uwzględnia się w planie spłaty wierzycieli w pełnej wysokości, przy czym ich spłata może być rozłożona na raty na czas nie dłuższy niż przewidziany na wykonanie planu spłaty wierzycieli. Ustalając plan spłaty wierzycieli, sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe upadłego, konieczność utrzymania upadłego i osób pozostających na jego utrzymaniu, w tym ich potrzeby mieszkaniowe, wysokość niezaspokojonych wierzytelności i realność ich zaspokojenia w przyszłości. W okresie obowiązywania planu co do zasady niedopuszczalne jest wszczęcie postępowania egzekucyjnego co do wierzytelności objętych jego treścią. VI. EWENTUALNE UMORZENIE ZOBOWIĄZAŃ UPADŁEGO: W przypadkach, w których osobista sytuacja upadłego w oczywisty sposób wskazuje, że nie byłby on zdolny do dokonania jakichkolwiek spłat w ramach planu spłaty wierzycieli, sąd nie ogłasza tegoż planu. Zamiast tego – umarza zobowiązania upadłego bez ustalenia planu spłaty i obciążając Skarb Państwa tymczasowo pokrytymi kosztami postępowania. Postanowienie w tym przedmiocie doręcza się wierzycielom. Na postanowienie przysługuje zażalenie. Uprawomocnienie się postanowienia o umorzeniu zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli oznacza zakończenie postępowania. Nie podlegają umorzeniu zobowiązania o charakterze alimentacyjnym, zobowiązania wynikające z rent z tytułu odszkodowania za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci, zobowiązania do zapłaty orzeczonych przez sąd kar grzywny, a także do wykonania obowiązku naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, zobowiązania do zapłaty nawiązki lub świadczenia pieniężnego orzeczonych przez sąd jako środek karny lub środek związany z poddaniem sprawcy próbie, jak również zobowiązania do naprawienia szkody wynikającej z przestępstwa lub wykroczenia stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem oraz zobowiązania, których upadły umyślnie nie ujawnił, jeżeli wierzyciel nie brał udziału w postępowaniu. VII. SPRZEDAŻ MAJĄTKU DŁUŻNIKA: Zaspokojenie wierzycieli w sposób określony harmonogramem (planem spłaty wierzycieli zatwierdzonym przez sędziego komisarza) odbywa się ze środków uzyskanych ze sprzedaży składników majątku upadłego. Sprzedaży mienia dokonuje się w drodze przetargu, do którego stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego. Warunki przetargu określa sędzia-komisarz. O przetargu należy zawiadomić przez obwieszczenie co najmniej na dwa tygodnie wcześniej. Rozpoznanie ofert przetargowych następuje na posiedzeniu jawnym, prowadzonym przez syndyka pod nadzorem sędziego-komisarza. Wybór oferty podyktowany jest zazwyczaj oferowaną ceną. Wyboru tego dokonuje syndyk przy zatwierdzeniu przez sędziego-komisarza. Syndyk dokonuje też ściągnięcia wierzytelności należnych dłużnikowi. Sędzia komisarz może zezwolić dłużnikowi na dokonanie sprzedaży samemu, pod nadzorem syndyka i na podstawie pisemnego jego upoważnienia. VIII. OBOWIĄZKI UPADŁEGO W CZESIE REALIZACJI PLANU SPŁATY: W okresie spłaty wierzycieli dłużnik nie może dokonywać czynności prawnych przekraczających granice zwykłego zarządu (sprzedaży domu, zaciągnięcia pod niego kolejnego kredytu itd.). Może on zaciągać tylko takie zobowiązania, które są konieczne dla utrzymania dłużnika oraz tych osób, w stosunku do których ciąży na nim ustawowy obowiązek dostarczania środków utrzymania (za wyjątkiem: zakupów na raty oraz zakupów z odroczoną płatnością). Ma on również obowiązek składać sądowi coroczne sprawozdanie z wykonania planu spłaty, o którym  była już mowa w poprzednich punktach artykułu. W sprawozdaniu tym upadły wykazuje osiągnięte przychody, spłacone kwoty oraz nabyte składniki majątkowe o wartości przekraczającej dwukrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę. Do sprawozdania upadły dołącza kopię rocznego zeznania podatkowego. W razie istotnej poprawy sytuacji majątkowej upadłego w okresie wykonywania planu spłaty wierzycieli, wynikającej z innych przyczyn niż zwiększenie się wynagrodzenia za pracę lub dochodów uzyskiwanych z osobiście wykonywanej przez upadłego działalności zarobkowej, każdy z wierzycieli może wystąpić z wnioskiem o zmianę planu spłaty wierzycieli przez podwyższenie kwot przypadających wierzycielom. O zmianie planu spłaty wierzycieli orzeka sąd po przeprowadzeniu rozprawy, o której zawiadamia się upadłego i wierzycieli objętych planem spłaty. Na postanowienie sądu przysługuje zażalenie. W razie nie wykonywania przez upadłego obowiązków ustalonych w planie spłaty wierzycieli, sąd na wniosek wierzyciela, po przeprowadzeniu rozprawy, o której zawiadamia się upadłego i wierzycieli objętych planem spłaty, uchyla plan spłaty wierzycieli oraz umarza postępowanie upadłościowe. Na postanowienie sądu przysługuje zażalenie. W razie umorzenia upadły nie będzie mógł przez następne 10 lat złożyć wniosku o ogłoszenie upadłości. IX. ZAKOŃCZENIE POSTĘPOWANIA UPADŁOŚCIOWEGO: Na wypadek prawidłowego wykonania przez upadłego planu spłaty wierzycieli, sąd wyda postanowienie o stwierdzeniu wykonania planu spłaty wierzycieli i umorzeniu zobowiązań upadłego powstałych przed dniem ogłoszenia upadłości i niewykonanych w wyniku wykonania planu spłaty wierzycieli. Na postanowienie przysługuje zażalenie. X. UMORZENIE POSTĘPOWANIA UPADŁOŚCIOWEGO: Postępowanie upadłościowe może zostać umorzone już w czasie trwania planu spłaty, jeżeli upadły nie wykonuje obowiązków zawartych w planie spłaty, zataił swoje przychody w czasie trwania planu spłaty, wykonywał czynności przekraczające granice zwykłego zarządu, ukrywał majątek przed wierzycielami, czynność prawna upadłego została dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli. XI. KOSZTY POSTĘPOWANIA UPADŁOŚCIOWEGO: Tymczasowo pokrytymi przez Skarb Państwa kosztami postępowania sąd obciąża upadłego. Koszty te uwzględnia się w planie spłaty wierzycieli w pełnej wysokości, przy czym ich spłata może być rozłożona na raty na czas nie dłuższy niż przewidziany na wykonanie planu spłaty wierzycieli. W przypadku, gdy majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarcza na pokrycie kosztów postępowania albo w masie upadłości brak jest płynnych funduszów na ich pokrycie, koszty te pokrywa tymczasowo Skarb Państwa.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

1

Rodzina

Instytucję upadłości konsumenckiej w świetle znowelizowanych przepisów Ustawy Prawo Upadłościowe i Naprawcze regulują aktualnie artykuły 491[1] i następne. Na gruncie opisanych zmian pojawiło się wiele pytań i wątpliwości, dotyczących praktycznego zastosowania oraz skutków użycia w praktyce sądowej, znowelizowanych regulacji prawnych upadłości konsumenckiej. W dzisiejszym artykule punkt po punkcie, postaramy się więc w przystępny sposób przeprowadzić Was przez zawikłaną tematykę przedmiotowej instytucji.  W części pierwszej artykułu zaprezentujemy kwestie dotyczące przesłanek oraz sposobu zainicjowania postępowania upadłościowego. W drugiej – postaramy się opowiedzieć krótko, o procedurze jaka czeka Was na wypadek podjęcia decyzji o wniesieniu do sądu wniosku o upadłość konsumencką. I. Kto może złożyć wniosek o upadłość? Dla udzielenia odpowiedzi na to pytanie najłatwiej będzie nam dokonać podziału potencjalnych wnioskodawców na cztery grupy, aby wyróżnić wśród nich: Osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej, których długi dotyczą sfery osobistej: Wniosek o upadłość konsumencką złożyć może każda osoba fizyczna nie prowadząca działalności gospodarczej, której długi związane są ze sferą osobistą. Przykład: Jan Kowalski jest osobą fizyczną nie prowadzącą działalności gospodarczej. Zaciągnął trzy kredyty przeznaczone kolejno na zakup nieruchomości gruntowej pod budowę domu, zakup lokalu mieszkalnego w bloku wielorodzinnym oraz zakup samochodu. W międzyczasie spłaty zobowiązań kredytowych zachorował na stwardnienie rozsiane, co uniemożliwiło mu kontynuowanie zatrudnienia oraz spłatę kredytów. Składa wniosek o upadłość konsumencką. Wątpliwości pojawiły się na przykładzie osób fizycznych prowadzących gospodarstwo rolne. W literaturze przeważa jednak pogląd, zgodnie z którym rolnicy kwalifikują się do grupy osób uprawnionych do złożenia wniosku. Osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, których długi dotyczą tej właśnie działalności: Do grupy drugiej należą osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, a których długi pochodzą z tej właśnie działalności. Mogą to być wspólnicy spółek handlowych (jawnej, partnerskiej, komandytowej, komandytowo-akcyjnej), odpowiadający za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem osobistym, a także pojedynczy przedsiębiorcy prowadzący indywidualną działalność gospodarczą na zasadzie wpisu do CEiDG. Osoby te nie mogą liczyć na skuteczne ogłoszenie upadłości w omawianym trybie. W przypadku złożenia wniosku, Sąd z urzędu zasięgnie informacji potwierdzającej fakt prowadzenia przez nie działalności gospodarczej, a następnie odrzuci wniosek o upadłość konsumencką. Dla osób tych otwarta pozostaje jednak możliwość złożenia wniosku o upadłość przedsiębiorców na zasadach ogólnych. Osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, których długi dotyczą sfery osobistej: Do grupy trzeciej należą osoby prowadzące działalność gospodarczą, będące przedsiębiorcami (w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego) oraz wspólnikami (partnerami) handlowych spółek osobowych ponoszący odpowiedzialność za zobowiązania spółki bez ograniczenia swoim majątkiem osobistym – którzy wciąż jeszcze czynnie prowadzą działalność gospodarczą lub też zaprzestali jej prowadzenia na krócej niż rok przed złożeniem wniosku o upadłość (termin zaprzestania prowadzenia działalności liczymy od daty wykreślenia wpisu w CEiDg). W przypadku tych osób, sam fakt prowadzenia działalności gospodarczej przesądzać będzie o braku możliwości ogłoszenia przez sąd upadłości konsumenckiej, niezależnie od tego czy zaciągnięte przez nie długi dotyczyć będą  sfery osobistej czy też gospodarczej. Osoby fizyczne, które zaprzestały prowadzenia działalności gospodarczej, niezależnie od rodzaju długów: Odpowiednio zatem grupa czwarta dotyczy osób, których wpis o prowadzonej przez nie działalności gospodarczej, wykreślony został z CEiDG na co najmniej rok przed złożeniem wniosku o upadłość. W opisanym przypadku wniosek upadłościowy pozostaje dopuszczalny bez względu na to, czy długi danej osoby pochodzą ze sfery czysto osobistej, czy też stanowią zaległe zadłużenie wynikające z prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. Przykład: Pani Brygida Nowak prowadziła jednoosobowy zakład fryzjerski na podstawie wpisu do Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej. W wyniku rozwodu utraciła wykonywanie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem i zobowiązana została do opłacania alimentów na rzecz swej córki – małoletniej Liliany Nowak. Z uwagi na ciężki stan zdrowia oraz niekorzystną sytuację materialną zakładu, Pani Brygida popadła w długi alimentacyjne w wysokości 30.000,00 zł. Składa wniosek o upadłość konsumencką. II. Jakie są przesłanki upadłości konsumenckiej? Dla skutecznego zgłoszenia wniosku o upadłość konsumencką ważne jest to, aby niewypłacalność dłużnika lub stan, w którym istotnie zwiększył on jej rozmiary, nie były wynikiem umyślnego działania lub rażącego niedbalstwa. Okoliczności „za”: Wśród okoliczności uzasadniających upadłość konsumenta wyróżnić można grupę gospodarczą i osobistą. Do grupy gospodarczej nalezą okoliczności dotyczące obiektywnie zachodzących, niezależnych od dłużnika zmian natury ekonomicznej lub społecznej. Dla przykładu wskazuje się tutaj między innymi dekoniunkturę na rynku pracy, zmianę kursu walut, lecz także utratę majątku (lub jego części) wskutek kradzieży, zdarzenia losowego (np. pożaru, zniszczenia wywołanego zalaniem). Do grupy osobistej należą natomiast okoliczności ściśle związane z osobą dłużnika – niemniej, zaistniałe bez jego winy, a często także bez jego wiedzy, do której posiadania nie był obowiązany w chwili zaciągania zobowiązania, którego nie jest w stanie spłacić. Najczęściej podaje się wśród nich poważne choroby uniemożliwiające normalne funkcjonowanie, śmierć żywiciela, wypadki, niepełnosprawność w wyniku zdarzeń nagłych, losowych itp. Do okoliczności osobistych zalicza się także utratę pracy z przyczyn całkowicie niezawinionych przez pracownika oraz bez jego zgody. Tym samym a contrario uznać należy, iż wypowiedzenie stosunku pracy przez pracownika (co do zasady – bez względu na przyczynę tej decyzji, choć każdy przypadek wymaga indywidualnego rozważenia), rozwiązanie umowy za porozumieniem stron lub też wypowiedzenie umowy o pracę, przez pracodawcę, z winy pracownika – wykluczają możliwość skutecznego wnioskowania o upadłość konsumencką. Okoliczności „przeciw”: Uwzględnienie przez Sąd wniosku o upadłość konsumencką wyklucza tzw. lekkomyślność dłużnika. Za typowy przykład zachowania lekkomyślnego uważa się chociażby zaciągnięcie przez dłużnika zobowiązania kredytowego, wówczas gdy z uwagi na występującą u niego sytuację materialną, mógł i powinien był zdawać sobie sprawę z niemożności lub istotnego utrudnienia jego dalszej spłaty. Sąd oddali także wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli dane podane przez dłużnika we wniosku są niezgodne z prawdą lub niezupełne, chyba że niezgodność lub niezupełność nie są istotne lub przeprowadzenie postępowania jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi. III. Gdzie należy złożyć wniosek o upadłość konsumencką oraz jak go skonstruować? Wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić tylko dłużnik. Wniosek ten powinien zawierać: A. CZĘŚĆ WSTĘPNĄ WNIOSKU (CZOŁÓWKA ORAZ ŻĄDANIE) 1. Oznaczenie właściwego sądu rejonowego (wydziału gospodarczego upadłościowego), właściwego ze względu na miejsce zamieszkania wnioskodawcy. 2. Imię i nazwisko, miejsce zamieszkania oraz numer PESEL dłużnika, a jeśli dłużnik nie posiada numeru PESEL – dane umożliwiające jego jednoznaczną identyfikację np NIP, numer dowodu osobistego; 3. Wniosek o ogłoszenie przez sąd upadłości konsumenckiej obejmującej likwidację majątku upadłego; 4. Wniosek o przeprowadzenie dowodu z dokumentów (tu wymieniamy dokumenty załączone do wniosku); 5. Ewentualnie także wniosek o wezwanie przez sąd wierzycieli wnioskodawcy do przedłożenia sądowi pozostałych dokumentów stanowiących dowód na okoliczność zaciągniętych zobowiązań finansowych (np. umowy kredytowe umowy leasingowe); 6. Wniosek o powołanie syndyka masy upadłości oraz sporządzenie spisu inwentarza i oszacowanie masy upadłości; 7. Wniosek o sporządzenie planu podziału środków uzyskanych ze ruchomości należących do upadłego; 8. Wniosek o przyjęcie planu spłaty wierzycieli w sposób wskazany w uzasadnieniu wniosku; B. UZASADNIENIE: B1. CZĘŚĆ WSTĘPNA UZASADNIENIA: 1. Powtórzenie imienia, nazwiska, adresu zamieszkania, opisanie aktualnego stanu majątkowego-małżeńskiego (poprzez wskazanie czy dłużnik posiada małżonka oraz czy pozostaje we wspólności/rozdzielności majątkowej małżeńskiej wraz z podaniem daty, numeru repertorium oraz notariusza przed którym sporządzono akt umowy małżeńskiej majątkowej na wypadek rozdzielności); 2. Wskazanie okoliczności braku prowadzenia działalności gospodarczej w ciągu ostatnich 10 lat przed datą złożenia wniosku, a na wypadek jej prowadzenia wskazanie, czy w tym okresie prowadzono w stosunku do dłużnika postępowanie upadłościowe lub inne postępowanie, w którym umorzono całość lub część jego zobowiązań albo w którym zawarto układ, lub też prowadzono postępowanie upadłościowe, w którym nie zaspokojono wszystkich wierzycieli, a dłużnik po zakończeniu lub umorzeniu postępowania zobowiązań swych nie wykonał; 3. Wskazanie czy w ciągu ostatniego roku przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej wnioskodawca pozostawał wspólnikiem spółki jawnej, partnerskiej, komandytowej, komandytowo – akcyjnej) oraz czy odpowiadał za zobowiązania spółki swoim majątkiem osobistym; 4. Wskazanie właściwego dla dłużnika Urzędu Skarbowego (jeśli w ciągu ostatnich pięciu lat urząd ten uległ zmianie – wszystkich właściwych urzędów); 5. Zamieszczenie informacji, czy w ciągu dziesięciu lat przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości przeciwko dłużnikowi toczyło się postępowanie o uznanie czynności prawnej dokonanej przez dłużnika za bezskuteczną w stosunku do wierzyciela wobec dokonania jej z jego pokrzywdzeniem (tzw. skarga paulińska 527 kc); 6. Zamieszczenie informacji, zgodnie z którą w stosunku do dłużnika nie prowadzono postępowania o upadłość konsumencką, które zostałoby umorzone z innych przyczyn niż na wniosek dłużnika, 7. Enumeratywne wymienienie składników majątku ruchomego oraz nieruchomego stanowiących wyłączną własność wnioskodawcy lub współwłasność wnioskodawcy oraz innych podmiotów ze wskazaniem wielkości udziału wnioskodawcy we współwłasności; 8. Wskazanie miejsc, w których znajduje się majątek dłużnika (dom stanowiący własność wnioskodawca, lokal mieszkalny jego rodziców, samochód itp). B2. PRZYCZYNY ORAZ POSTAĆ NIEWYPŁACALNOŚCI DŁUŻNIKA: 1. W tym miejscu opisujemy szczegółowo jakie zadłużenie posiadamy, na podstawie jakich tytułów prawnych (umów), z jakich źródeł pochodzi to zadłużenie, w jakim celu zostało przez nas zaciągnięte oraz na jakim etapie spłaty tego zadłużenia jesteśmy. W tym miejscu winniśmy także zaproponować sądowi przewidziany przez nas plan spłaty wierzycieli. B3. ELEMENT ZAWINIENIA W tym miejscu opisujemy szczegółowo okoliczności, które przemawiać mają za zasadnością przyjęcia wniosku o upadłość. Zgodnie ze wskazówkami zawartymi w części II artykułu „Przesłanki upadłości konsumenckiej” – muszą być to więc okoliczności wyjątkowe i niezależne od dłużnika. Nie mogą one wskazywać na to, aby dłużnik zaciągnął zobowiązanie będąc niewypłacalnym albo że do rozwiązania stosunku pracy dłużnika doszło z przyczyn leżących po stronie pracownika lub za jego zgodą. C. ZAŁĄCZNIKI: 1. Aktualny i zupełny wykaz majątku z szacunkową wyceną jego składników, według cen rynkowych; 2. Spis wierzycieli z podaniem ich adresów i wysokości wierzytelności każdego z nich oraz terminów zapłaty; 3. Spis wierzytelności spornych z zaznaczeniem zakresu w jakim dłużnik kwestionuje istnienie wierzytelności (wskazanie wierzytelności w spisie wierzytelności spornych nie stanowi jej uznania); 4. Lista tytułów egzekucyjnych (jeśli takowe zostały wydane – wyroki sądowe, nakazy zapłaty) 5. Lista zabezpieczeń ustanowionych na majątku dłużnika wraz z datami ich ustanowienia, w szczególności hipotek, zastawów i zastawów rejestrowych; 6. oświadczenie o spłatach wierzytelności lub innych długów dokonanych w terminie sześciu miesięcy przed dniem złożenia wniosku, czyli informacja jak regulowaliśmy, w jakich wysokościach i w jakich terminach płatności w ciągu ostatnich 6 miesięcy; należy wskazać nawet taką wierzytelności, która została już zapłacona w całości; 7. Dokumenty, które udowodnią zarówno własność naszego majątku, jak i dokumenty dotyczące zobowiązań, jakie mamy (jeżeli nie posiadamy takich dokumentów, wymaga się opisania przyczyn, które sprawiły, że nie mogliśmy ich dołączyć); 7. Oświadczenie dłużnika, że nie zachodzą okoliczności wskazane w art. 491[4] ust. 2 i 3 Prawa Upadłościowego i Naprawczego; 8. Dowód uiszczenia opłaty od wniosku w kwocie 200,00 zł, przelanej na rachunek bankowy sądu rejonowego. IV. Co wchodzi w skład masy upadłości? Do masy upadłości wchodzi cały majątek dłużnika, który może zostać spieniężony i mógłby podlegać egzekucji na mocy przepisów Kodeksu postępowania cywilnego. Będą to zarówno rzeczy ruchome, jak i nieruchomości (mieszkanie własnościowe, spółdzielcze prawo do lokalu, samochód, sprzęt RTV itp.). Do masy upadłości wchodzi także majątek wspólny małżonków. Z chwilą ogłoszenia upadłości jednego z małżonków wspólność ustawowa pomiędzy małżonkami ustaje z mocy prawa. Małżonek dłużnika może dochodzić w postępowaniu upadłościowym należności z tytułu udziału w majątku wspólnym, zgłaszając tę wierzytelność sędziemu komisarzowi. Wątpliwości, czy dany przedmiot wchodzi do masy upadłości, rozstrzyga sędzia komisarz na wniosek dłużnika lub syndyka i wydaje postanowienie; na postanowienie to służy zażalenie. We wniosku nie trzeba wymieniać najbardziej osobistych przedmiotów służących zapewnieniu minimum egzystencji, które z mocy prawa nie podlegają egzekucji. Są to m.in.: • przedmioty urządzenia domowego, pościel, bielizna i ubranie codzienne, niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny, a także ubranie niezbędne do pełnienia służby lub wykonywania zawodu; • zapasy żywności i opału niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny na okres jednego miesiąca; • przedmioty niezbędne do nauki, papiery osobiste, odznaczenia i przedmioty służące do wykonywania praktyk religijnych oraz przedmioty codziennego użytku, które mogą być sprzedane tylko znacznie poniżej ich wartości, a dla dłużnika mają znaczną wartość użytkową; Do masy upadłości będzie również włączone mieszkanie lub dom jednorodzinny, w którym mieszka dłużnik, jeżeli ma do niego jakikolwiek tytuł własności (własność nieruchomości, własności mieszkania, spółdzielcze prawo do lokalu). Z kwoty uzyskanej ze sprzedaży tej nieruchomości sąd wydzieli jedynie kwotę odpowiadającą przeciętnemu czynszowi najmu na okres dwunastu miesięcy, biorąc pod uwagę potrzeby mieszkaniowe dłużnika, liczbę osób pozostających z upadłym we wspólnym gospodarstwie domowym. Na postanowienie sądu w tym zakresie przysługuje zażalenie.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

 
0

Rodzina

W poprzednim poście pisaliśmy już o sytuacji, w której dopiero po złożeniu oświadczenia o przyjęciu spadku okazało się, iż w skład masy spadkowej wchodzą także długi, o których wcześniej nie mieliśmy wiedzy.

Pierwszym z zaprezentowanych wyjść z tak niekomfortowej sytuacji prawnej pozostaje zawarcie przez spadkobiercę umowy o zbycie spadku lub udziału spadkowego. Drugim, o którym opowiemy dzisiaj – uchylenie się od skutków wadliwie złożonego oświadczenia woli o przyjściu spadku. Warto przypomnieć jednak, iż żadna z tych dróg nie daje nam stuprocentowej gwarancji uniknięcia odpowiedzialności za długi spadkowe, każda posiada także swoje mankamenty.

Wadą prezentowanego dziś rozwiązania, pozostaje duża trudność dowodowa w wykazaniu występowania po stronie spadkobiercy wady wzruszającej ważność lub skuteczność jednostronnej czynności prawnej, jaką jest oświadczenie o przyjęciu spadku. W praktyce więc orzeczenie przez Sąd o nieważności czynności prawnej z tej przyczyny lub o skutecznym uchyleniu się na tej podstawie od skutków wadliwie złożonego oświadczenia woli, pozostaje wyjątkowo rzadkie.

1. Stan wyłączający świadomość:

Przechodząc do analizy poszczególnych przesłanek uchylenia rozpocząć należy od wady tzw. stanu wyłączającego świadomość – powodującego nieważność złożonego w ten sposób oświadczenia o przyjęciu spadku. Jeśli więc w chwili składania oświadczenia  o przyjęciu spadku, spadkobierca z jakichkolwiek powodów znajdował się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, złożone przez niego oświadczenie pozostawać będzie nieważnym. Stan o którym mowa powyżej dotyczy w szczególności choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego, chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych.

Stan ten musi występować w momencie składania oświadczenia woli, nadto musi on ograniczać w sposób znaczny świadomość znaczenia dokonywanych czynności oraz rozeznanie w sytuacji faktycznej w jakiej przyszło nam się znaleźć w chwili jej dokonywania. Za przykład podaje się tu obok typowych chorób psychicznych lub niedorozwoju umysłowego, sytuacje pozostawania przez składającego oświadczenie pod wpływem hipnozy lub alkoholu. W ostatnim jednak przypadku upojenie alkoholowe musiałoby występować w stopniu na tyle nasilonym, aby ograniczenie jego rozeznania co do tego, czego składający oświadczenie chciał w rzeczywistości dokonać (powzięcie woli), można było uznać za ograniczenie „znaczne”. Trudno jednak zakładać zarówno praktyczną możliwość udowodnienia opisanego stanu wstecz tj. z chwili złożenia oświadczenia, jak i fakt dokonania jej w tym stanie przed sądem lub notariuszem.

2. Błąd co do długów spadkowych:

Drugą i najpopularniejszą z ewentualnych wad oświadczeń woli, wykorzystywanych w praktyce pozostaje błąd. Można powoływać się jednak wyłącznie na taki błąd, który dotyczy treści czynności prawnej, jednocześnie uzasadniając przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd co do treści, błąd istotny). Błąd dotyczący treści oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku może więc dotyczyć w szczególności mylnego wyobrażenia na temat osoby spadkodawcy, tytułu powołania do dziedziczenia, a co najbardziej interesujące  punktu widzenia rozpatrywanego przez nas dzisiaj problemu prawnego – także stanu majątku spadkowego.

Pojawia się więc zasadnicze pytanie, kiedy w praktyce błąd spadkobiercy co do stanu (przedmiotu) spadku można zakwalifikować jako błąd istotny w rozumieniu art. 84 § 2 k.c. Chodzi o to, czy jest nim jedynie samo mylne wyobrażenie o tym, iż w skład spadku nie wchodzą długi lub są to długi mniejszej wysokości (bez względu jednak na zachowanie spadkobiercy przed złożeniem oświadczenia woli o przyjęciu spadku), czy takie mylne wyobrażenie spadkobiercy musi poprzedzać aktywne działanie spadkobiercy zmierzające do ustalenia składu masy spadkowej.

W kwestii tej wypowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 5 lipca 2012r. sygn. IV CSK 612/2011. W orzeczeniu tym Sąd wyjaśnił, że nie można uchylić się od skutków wadliwie złożonego oświadczenia o przyjęciu spadku w tym sytuacjach, w których „nieznajomość przedmiotu spadku powstała w związku z niedołożeniem przez spadkobiercę należytej staranności w ustaleniu rzeczywistego stanu majątku spadkowego”.

Upraszczając rzecz dla skutecznego uchylenia się od skutków prawnych wadliwie złożonego oświadczenia woli o przyjęciu spadku, zmuszeni będziemy udowodnić przed sądem, iż w ciągu 6 miesięcy od daty śmierci spadkodawcy do upływu terminu dla złożenia oświadczenia (lub w okresie krótszym, jeśli złożyliśmy je przed upływem 6 miesięcy), podjęliśmy staranne działania zmierzające do uzyskania informacji na temat tego, co konkretnie wchodzi w skład masy spadkowej, czy wchodzą w nią długi, a jeśli tak to w jakiej wysokości i z jakich źródeł pochodzą. Chodzi tu jednak tylko o tego typu informacje, które pozostają praktycznie możliwe do uzyskania (w ogóle lub we wspomnianym okresie). Ciężar udowodnienia podjęcia przez spadkobiercę tego typu „aktywności” spoczywa w procesie na nim samym. Nawet w przypadku nie uzyskania przez spadkobiercę jakichkolwiek informacji w tym przedmiocie, winien on wskazać miarodajne źródła informacji do których odwołał się w tym okresie.  Jak widać trudności dowodowych w tym zakresie jest więc całkiem sporo.

Przykład 1:

Pan Dariusz N. zmarł w dniu 20 kwietnia 2014r. pozostawiając po sobie pełnoletniego syna Adama N. oraz żonę Zofię N. Na długo przed śmiercią Dariusz N. zerwał jednak całkowicie kontakty z bliskimi i wyprowadził się za granicę. O śmierci Pana Dariusza żona i syn dowiedzieli się po upływie kilku tygodni. Nie złożyli jakiegokolwiek oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku, przez co po upływie 6 miesięcy od daty powzięcia wiadomości o śmierci Pana Dariusza nabyli oni spadek wprost. W lutym 2015r. bliscy Pana Dariusza dowiedzieli się o zadłużeniu spadkodawcy wobec PZU. Zakład ten zwrócił się do Pana Adama z ostatecznym, przesądowym wezwaniem do zapłaty. Pan Adam wystąpił do sądu z powództwem o uchylenie się od skutków wadliwie złożonego oświadczenia woli, powołując się na błąd co do składu majątku spadkowego. Wskazał przy tym, iż nie mając kontaktu z ojcem nie miał jakiejkolwiek możliwości ustalić wysokości długów wchodzących w skład spadku. Na tej podstawie Sąd przyjął od Pana Adama ponowne oświadczenie o odrzuceniu spadku.

3. Przyjęcie spadku pod wpływem groźby:

Na koniec warto dodać, iż spadkobierca może uchylić się także od oświadczenia o przyjęciu zadłużonego spadku w sytuacji gdy czynności tej dokonał działając pod wpływem bezprawnej groźby pochodzącej od innego spadkobiercy lub jakiejkolwiek innej osoby, jeżeli z okoliczności wynika, że spadkobierca składający oświadczenie, mógł obawiać się, że jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe. Groźba ta musi być poważna, co oznacza iż w rozumieniu przeciętnego, rozsądnego odbiorcy może ona wzbudzać uzasadnione poczucie zagrożenia. Nadto, winna posiadać charakter bezprawny.

4. Gdzie i jak uchylić się od skutków wadliwego oświadczenia o przyjęciu spadku z długami?

Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia o przyjęciu zadłużonego spadku dokonujemy przed sądem. Właściwym jest ten sąd, który wydał uprzednio postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku. Jeśli nie przeprowadzano w sprawie postępowania o stwierdzenie nabycia spadku, sądem tym pozostawał będzie sąd ostatniego miejsca zamieszkania spadkobiercy lub sąd w okręgu którego znajduje się całość lub większość majątku spadkowego.

W postępowaniu o uchylenie, spadkobierca obowiązany jest oświadczyć sądowi po raz kolejny, czy i jak spadek przyjmuje, czy też odrzuca spadek w całości. Brak takiego oświadczenia wyłącza możliwość uchylenia się od skutków prawnych wadliwego oświadczenia.

Uprawnienie do uchylenia się od skutków prawnych wygasa w ciągu roku od wykrycia błędu lub ustania stanu obawy (w zależności od tego na którą z przesłanek powołujemy się przy uchyleniu).

W przypadku powołania się na wadę stanu wyłączającego świadomość wymagane jest powództwo o stwierdzenie nieważności wadliwie złożonego oświadczenia woli w trybie art. 189 kpc. Z powództwem tym wystąpić może każdy kto posiada w tym interes prawny.

Ważne! Powyższe rozważania dotyczą także tych sytuacji, w których oświadczenie o przyjęciu spadku w terminie 6 miesięcy od daty powzięcia wiadomości o śmierci spadkodawcy nie zostało złożone, zaś nabycie spadku nastąpiło w sposób dorozumianego przyjęcia. Wówczas uchylenie dotyczy bowiem wadliwości braku złożenia oświadczenia w tym przedmiocie.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

#rozwód #bielsko #adwokat #prawo rodzinne bielsko #kancelaria adwokacka #adwokatodrozwodów #adwokaci od rozwodów #prawo spadkowe bielsko #dziedziczenie #długi spadkowe #prawocywilne

0

Rodzina

Ustawodawca nie bez przyczyny daje nam więc pewien czas dla zastanowienia się nad kwestią przyjęcia lub odrzucenia spadku, ustalenia przedmiotów majątkowych wchodzących w skład masy spadkowej, przekalkulowania ewentualnego ryzyka spadkowego i złożenia odpowiedniego oświadczenia w tym przedmiocie. Jeśli więc po nabyciu spadku okaże się, iż w skład masy spadkowej poza aktywami wchodzą także długi – w przeważającej mierze przypadków będzie to dla spadkobiercy oznaczało potrzebę ich spłacenia.

Jeśli w ciągu 6 miesięcy od daty śmierci spadkodawcy, spadkobierca przyjął spadek wprost – od chwili złożenia oświadczenia o przyjęciu spadku przed notariuszem, a w przypadku wyboru drogi sądowej od chwili uprawomocnienia się postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku – spadkobierca ten odpowiada za długi spadkowe w stosunku do przypadającego mu udziału spadkowego, nie tylko odziedziczonym majątkiem spadkowym lecz także swoim majątkiem osobistym tj. tym który przypadał mu przed nabyciem udziału w spadku.

W sytuacji natomiast w której spadkobierca w ciągu 6 miesięcy od daty śmierci spadkodawcy, poprzez nie ustosunkowanie się do kwestii swego spadkobrania przyjmuje spadek w sposób dorozumiany tj. nabywa go ostatecznie z mocy ustawy, odpowiedzialność za długi spadkowe z majątku osobistego, rozpoczyna się w dniu następującym bezpośrednio po upływie 6 miesięcy od daty śmierci spadkodawcy.

Kodeks cywilny przewiduje jednak pewne „wyjścia ewakuacyjne” z tej trudnej sytuacji. Pierwszym z nich pozostaje zbycie udziału spadkowego, drugim uchylenie się od skutków wadliwie złożonego oświadczenia woli w przedmiocie przyjęcia spadku. Oba nie gwarantują jednak całkowitego uwolnienia się od obowiązku spłaty.

W dzisiejszym poście skupimy się na pierwszym z wyżej wymienionych sposobów „walki z długami spadkowymi”, w kolejnym – poruszymy temat uchylania się od skutków wadliwie składanych oświadczeń woli.

Tak też zgodnie z 1051 Kodeksu cywilnego spadkobierca który przyjął spadek (w całości lub w zakresie przypadającego mu udziału spadkowego) ma prawo dokonać zbycia spadku lub przypadającego mu udziału spadkowego na rzecz innego podmiotu. Podmiotem tym może być zarówno inny spadkobierca (ustawowy lub testamentowy), zapisobierca, jak i osoba całkowicie obca dla spadkodawcy i spadkobiercy, w tym np. osoba prawna. Rozporządzenie w ten sposób swoim udziałem spadkowym nie wymaga zgody ze strony pozostałych spadkobierców.

Umowa ta może przybrać postać umowy sprzedaży, zamiany lub darowizny, wymaga zachowania formy aktu notarialnego, zaś jej zawarcie możliwe jest w okresie pomiędzy datą śmierci spadkodawcy, a uprawomocnieniem się postanowienia sądu o dokonaniu działu spadku. W praktyce zawiera się ją jednak najwcześniej po uzyskaniu przed spadkobiercę dokumentu określającego krąg pozostałych spadkobierców oraz wielkość przypadającego mu udziału spadkowego, w postaci notarialnego aktu poświadczenia dziedziczenia lub postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku.

Umowa o zbycie spadku lub udziału spadkowego zdaje egzamin w sytuacjach, w których spadkobierca na skutek zmiany zdania (gdy przyjął spadek na podstawie wyraźnego oświadczenia woli) lub też działając w zamiarze odwrócenia skutków przeoczenia terminu dla złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku (gdy przyjął go nieświadomie, w sposób dorozumiany przez ustawę), postanawia pozbyć się przypadającego mu majątku spadkowego, wraz z ogółem wchodzących w jego skład aktywów oraz pasywów (czyt. długów spadkowych). Dzięki zawarciu przedmiotowej umowy, spadkobierca ten powróci bowiem nijako do stanu sprzed nabycia spadku, wyzbywając się na rzecz innego podmiotu zarówno realnego wzbogacenia, jak i długów spadkowych składających się na przypadający mu udział.

Przykład 1:

Spadkodawczyni Mirosława N. pozostawiła po sobie męża Stanisława N. oraz dwoje dzieci: Elizę N. i Adama N. W trakcie małżeństwa Stanisław N. zaciągnął kilka zobowiązań pieniężnych za zgodą swej zmarłej żony. Dzięki temu aktywa spadkowe wynoszą obecnie 100.000,00 zł, zaś łączna wartość długów spadkowych około 30.000,00 zł. Na skutek śmierci Mirosławy, Stanisław, Eliza oraz Adam odziedziczyli po 1/3 majątku spadkowego, co w praktyce oznaczało będzie, iż na wypadek dokonania działu spadku przypadnie im po około 33.000 zł aktywów spadku oraz 10.000 zł długu spadkowego. Dzieci Stanisława nie chcą jednak spłacać długów rodziców, obawiając się ewentualnej egzekucji komorniczej. Postanawiają więc wyzbyć się na rzecz ojca przypadających im udziałów po 1/3 części. W ten sposób ojciec Stanisław, skumuluje całość aktywów oraz całość długów spadkowych w jednej osobie.

Sytuacja komplikuje się jednak nieznacznie z uwagi na ochronę interesu wierzycieli długów spadkowych. Nie zawsze bowiem zbycie spadku/udziału w spadku odbywa się na rzecz osoby wypłacalnej tj. zdolnej do pokrycia długów spadkowych. Aby ochronić interes wierzyciela spadku, ustawodawca wprowadził zatem rozwiązanie zgodnie z którym nabywca masy spadkowej pozostając co prawda następcą prawnym spadkobiercy i uzyskując od spadkobiercy całość praw i obowiązków wnikających ze spadku – za długi spadkowe nie odpowiada sam. Za długi te bowiem, aż do czasu pełnego ich zaspokojenia solidarnie z nabywcą odpowiadał będzie zbywca spadku/udziału w spadku, czyt. spadkobierca zawierający umowę zbycia spadku/udziału w spadku. Odpowiedzialność solidarna spowoduje więc stan, w którym wierzyciel wedle swojego wyboru, będzie mógł zwrócić się zarówno do zbywcy, jak i nabywcy udziału, domagając się spłaty całości lub części długu. Pozornie wydaje się zatem, iż stan ten spowoduje pogorszenie sytuacji prawnej byłego spadkobiercy. Nie dość ze przekaże on bowiem aktywa spadkowe na rzecz osoby trzeciej, to i tak nie uwolni się od odpowiedzialności za długi wynikające ze spadku.

Na szczęście Kodeks cywilny przewiduje jednak możliwość zawarcia w umowie zbycia, specjalnej klauzuli zgodnie z którą nabywca ponosił będzie względem zbywcy odpowiedzialność za to, że wierzyciele nie będą żądali od zbywcy spełnienia świadczeń na zaspokojenie długów spadkowych. Oznacza to, iż nabywca zobowiąże się do zaspokojenia wierzyciela w pierwszej kolejności, jeśli natomiast nie wywiąże się z przyjętego na siebie obowiązku – zbywca będzie mógł dochodzić od niego na drodze sądowej odpowiedzialności w trybie regresu.

Przykład 2:

Elizę N. i Adama N. zawarli z ojcem – Stanisławem N. umowę o zbycie swych udziałów po 1/3 części na jego rzecz. Na tej podstawie Stanisław uzyskał pełnię aktywów spadkowych oraz przejął długi wynikające ze spadku. Chcąc uchronić się od odpowiedzialności solidarnej względem wierzycieli, Eliza i Adam przekonali Stanisława do zawarcia w umowie klauzuli, zgodnie z którą Stanisław zobowiązał się do zaspokojenia wierzycieli na własną rękę, pod rygorem odpowiedzialności względem dzieci w odmiennym przypadku. Pomimo zapisów umowy o zbycie udziałów, Stanisław nie wywiązał się jednak ze swojego obowiązku. Zaniedbał spłaty wierzyciela, a ten zajął rachunek bankowy Elizy i zaspokoił z niego całość przypadającej mu należności. W konsekwencji powyższego Eliza wystąpiła do sądu z powództwem przeciwko Stanisławowi o zasądzenie na jej rzecz zwrotu opisanej kwoty.

Konstrukcja ta zastępuje poniekąd zabezpieczenie wierzyciela wynikające ze skargi paulińskiej. Na wypadek bowiem uszczuplenia majątku dłużnika – spadkobiercy, poprzez przeniesienie przypadającej mu części długów na osobę niewypłacalną, wierzyciel ten wciąż będzie mógł dochodzić zaspokojenia od osoby dziedziczącej.

Jak widać powodzenie opisanej wyżej operacji prawnej, zależało będzie więc w dużej mierze od poczucia odpowiedzialności nabywcy za przejęte długi spadkowe, przede wszystkim zaś – od możliwości majątkowych i zarobkowych, które zapewnią mu realność ich spłaty. Dopóty bowiem, dopóki nabywca należycie zaspokajał będzie wierzyciela, zbywca będzie mógł cieszyć się pozornie przywróconym stanem prawnym „sprzed przyjęcia spadku”, nie będąc przy tym zobowiązanym do spłaty przypadających uprzednio jego osobie długów spadkowych. Jeśli jednak dojdzie do zakłóceń spłaty długów spadkowych na linii nabywca spadku/udziału w spadku-wierzyciel, zbywca zobowiązany będzie do zaspokojenia wierzyciela pomimo braku realnego prawa do dysponowania aktywami spadkowymi.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

#rozwód #bielsko #adwokat #prawo rodzinne bielsko #kancelaria adwokacka #adwokatodrozwodów #adwokaci od rozwodów #prawo spadkowe bielsko #dziedziczenie #długi spadkowe #prawocywilne

0