Małżeństwo

Mąż nie dokłada się do utrzymania domu. Co robić?

Maria po zajściu w ciążę i urodzeniu dziecka, zmuszona była zmienić pracę z pełnoetatowego zajęcia, na pół etatu. Mąż – Wojciech nie pogodził się z jej decyzją. Przestał dokładać się do utrzymania domu, stwierdzając, iż skoro żona sama ograniczyła swój dochód, nie zamierza pracować odtąd za dwoje. Czy Wojciech ma do tego prawo?


Odpowiedź na zadane wyżej pytanie tkwi w treści art. 27 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, zgodnie z którym:


oboje małżonków obowiązanych jest – każdy według swych sił oraz możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli.


Oznacza to więc, iż dokładanie się do wspólnego „funduszu alimentacyjnego” rodziny, nie jest jedynie dobrą wolą Wojciecha, a zamiast tego, pozostaje jego prawnie skodyfikowanym obowiązkiem.


Czy zatem Wojciech i Maria powinni partycypować finansowo w utrzymaniu rodziny na równi? Niekoniecznie. Zadośćuczynienie wspomnianemu wyżej obowiązkowi może polegać bowiem w całości lub części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Jeśli zatem Maria zarobkuje aktualnie mniej aniżeli poprzednio, a swój wolny od pracy czas, poświęca dzieciom i dbałości o gospodarstwo domowe obojga małżonków, to na Wojciecha spada obowiązek zarobkowania na rodzinę w części niezaspokojonej przez wynagrodzenie Marii, a zastępowanej jej osobistą pracą na rzecz domu. Nawet zatem jeśli Maria całkowicie zrezygnowałaby z pracy zawodowej, zaś zakres jej prac i obowiązków domowych (np. przy chorym, niepełnosprawnym dziecku), wymagałby od niej pozostania w domu na co dzień, Wojciech musiałby pogodzić się z tak opisanym podziałem ról i przyjąć na siebie brzemię dostarczenia rodzinie odpowiednich środków pieniężnych, niezbędnych dla jej utrzymania.

Oczywiście także Wojciech, nie będzie zmuszony do tego, aby zarobkować na potrzeby rodziny ponad swoje siły. Od Wojciecha można więc oczekiwać tylko tego, aby według swych sił oraz możliwości zarobkowych i majątkowych dokładał najwyższych starań o przyczynienie się do zaspokojenia potrzeb rodziny.


Jak zatem skłonić zobowiązanego do realizacji obowiązku łożenia na utrzymanie współmałżonki oraz dzieci?


Najrozsądniej będzie uczynić to na drodze sądowej. W tej sytuacji warto złożyć do Sądu wniosek o wydanie przez Sąd orzeczenia nakazującego, ażeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka. Nakaz takowy wiązać będzie pracodawcę, który dokonując comiesięcznej wypłaty wynagrodzenia przypadającego Wojciechowi, obowiązany będzie zrealizować go bezpośrednio do rąk lub na rachunek bankowy Marii (z pominięciem pracownika).


Co istotne, nakaz, o którym mowa w paragrafie poprzedzającym, zachowuje moc mimo ustania po jego wydaniu wspólnego pożycia małżonków. Oznacza to, iż nawet wyprowadzka Wojciecha nie spowoduje ustania po stronie pracodawcy obowiązku wypłaty wynagrodzenia na rzecz jego współmałżonki. Sąd może jednak na wniosek każdego z małżonków nakaz ten zmienić albo uchylić, w razie uzasadnionej zmiany okoliczności.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

rozwód, bielsko, adwokat, prawo spadkowe, długi w spadku, adwokat od spadków, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko