Your address will show here +12 34 56 78
Małżeństwo
Zagadnienie, o którym opowiemy w dzisiejszym artykule dotyczy sytuacji prawnej małżonka rozwodzącego się, nie posiadającego jakiegokolwiek tytułu prawnego do lokalu mieszkalnego, w którym strony zamieszkiwały wspólnie za czasów zgodnego pożycia małżeńskiego. Ileż to razy słyszeliśmy w życiu codziennym o historiach małżeńskich, w których małżonek wyłącznie dysponujący prawem do lokalu mieszkalnego, stanowiącego dotychczasowy ośrodek funkcjonowania rozwodzących się stron – przed rozpoczęciem postępowania sądowego w sprawie o rozwód, w jego trakcie lub bezpośrednio po jego zakończeniu, domaga się od współmałżonka nie posiadającego jakiegokolwiek tytułu prawnego do tego lokalu, trwałego jego opuszczenia. Czy po orzeczeniu przez sąd o rozwodzie stron, małżonek ten zawsze zmuszony będzie do opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania stron? Jeśli tak, to jak szybko zmuszony jest opuścić dotychczas wspólnie zajmowane lokum? Czy podział wspólnego mieszkania małżonków rozwodzących się, powoduje powstanie po stronie każdego z nich odrębnych praw do lokalu? Dziś postaramy się odpowiedzieć pokrótce na tak postawione pytania.  


Kiedy sąd orzeka o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania stron?


Na wstępie zaznaczyć należy, iż opisane zagadnienie prawne uregulowane zostało w art. 58 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.


Faktyczne wspólne zamieszkiwanie małżonków w chwili orzekania o rozwodzie:


Rozwiązanie opisane wyżej wymienionym przepisem prawa rodzinnego i opiekuńczego, dotyczy wyłącznie tych przypadków, w których małżonkowie do chwili orzeczenia pomiędzy nimi rozwodu, zamieszkiwali razem, we wspólnym lokalu mieszkalnym. Nie ulega bowiem wątpliwości, że okoliczności losowe zachodzące w życiu obojga małżonków nader często powodują, iż pomimo występowania pomiędzy nimi zupełnego oraz trwałego rozkładu pożycia, zmuszeni są zamieszkiwać wspólnie, bez względu na prawidłowość łączących ich relacji.


Tytuł prawny jednego z małżonków do lokalu:

Drugą z przesłanek zastosowania opisanej wyżej regulacji prawnej, pozostaje natomiast okoliczność faktyczna, w której – spośród dwojga małżonków faktycznie zajmujących lokal mieszkalny w chwili orzekania o rozwodzie stron, tytuł prawny do przedmiotowego lokalu przysługuje wyłącznie jednemu spośród nich. Drugi z małżonków korzysta więc z opisanego lokalu, jedynie na zasadzie swoistej „uprzejmości” współmałżonka – dysponenta. Na marginesie dodać należy, iż Sąd może orzec o sposobie korzystania ze „wspólnego mieszkania” stron także w wypadku, gdy jeden z małżonków nie przebywa faktycznie w tym mieszkaniu, a jego nieobecność posiada charakter przejściowy, w szczególności gdy – nie rezygnując ze wspólnego zamieszkania (tj. nie zabierając z niego swoich rzeczy osobistych i opuszczając go bez zamiaru wyprowadzenia się na stałe w inne miejsce), małżonek ten zmuszony jest do opuszczenia mieszkania na skutek samowolnego, sprzecznego z prawem lub zasadami współżycia społecznego postępowania drugiego małżonka lub też opuszcza je z przyczyn losowych jak np. pobytu w szpitalu. Co istotne jednak sąd nie orzeknie o sposobie korzystania ze „wspólnego mieszkania” stron wówczas, gdy jeden z małżonków opuści swe lokum na dłuższy czas np. na czas pobytu w więzieniu lub przy okazji długotrwałego wyjazdu zagranicę.


Niezbędny element wyroku rozwodowego

Zgodnie z Uchwałą Pełnego Składu Izby Cywilnej SN z dnia 9 czerwca 1976 r., III CZP 46/75 (OSN 1976, poz. 184), sąd rozwodowy posiada obowiązek ustalania sposobu użytkowania mieszkania przez małżonków rozwodzących się – po rozwodzie. Sąd powinien orzekać w tej kwestii z urzędu. Odstąpienie przez sąd od tego rozstrzygnięcia, możliwe jest zaś tylko wówczas, gdy małżonkowie sprzeciwili się temu lub powierzchnia ich wspólnego mieszkania (np. jedna izba) czyni orzekanie o sposobie korzystania z tego mieszkania bezprzedmiotowym. Od początku postępowania prowadzonego w sprawie sąd ten powinien zatem starać się ustalić okoliczności dotyczące wspólnego mieszkania stron, w tym w szczególności liczbę oraz rodzaj pomieszczeń wchodzących w skład lokalu oraz przynależących do niego, sposób dotychczasowego ich wykorzystywania, tytuł prawny do mieszkania każdego z małżonków z osobna, ewentualnie także wszelkie inne prawa osób trzecich, zamieszkałych wspólnie z małżonkami. Ustalenie tych okoliczności pozwoli sądowi na rozstrzygnięcie czy istnieje możliwość dokonania podziału mieszkania quo ad usum (tzn. „do faktycznego korzystania”).


Kiedy mieszkanie nadaje się do podziału?

Nie można mówić o „wspólnym mieszkaniu” stron wtedy, gdy małżonkowie mieszkają u innej osoby jako członkowie jej rodziny i wobec tego, nie posiadają do własnej dyspozycji całego mieszkania lub choćby jednego pokoju. Artykuł 58 § 2 k.r.o. (zdanie pierwsze) może być w tym wypadku stosowany tylko wtedy, gdy małżonkowie dysponują wydzieloną częścią cudzego mieszkania i zakres tego wyodrębnienia umożliwia zaspokojenie ich potrzeb mieszkaniowych. Rozstrzygnięcie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków (art. 58 § 2 zdanie pierwsze k.r.o.) obejmuje w zasadzie każde mieszkanie, zajmowane przez nich, tzn. mieszkanie znajdujące się faktycznie w ich dyspozycji niezależnie od posiadanego tytułu prawnego. O ile zatem strony faktycznie i wspólnie zajmowały lokal mieszkalny, aż do chwili orzeczenia pomiędzy nimi rozwodu, sąd ureguluje w wyroku rozwodowym sposób korzystania z tego lokalu także wówczas, gdy tytuł prawny do mieszkania przysługiwał w chwili orzekania, tylko jednemu z małżonków. Wystarczy więc ażeby jednemu choćby z małżonków przysługiwało: – prawo własności lokalu, – spółdzielcze prawa do lokalu, – służebność osobista podstawie której korzystał z tego lokalu także małżonek uprawnionego z tytułu służebności) – prawo do najmu lokalu mieszkalnego (na podstawie umowy zawartej przez jednego tylko z małżonków z właścicielem mieszkania) lub też: – prawo użyczenia – bądź też, by chociaż jeden z małżonków zajmował już wcześniej lokal bez tytułu prawnego (byle nie było to sprzeczne z prawem i nastąpiło przed przyjęciem do lokalu drugiego współmałżonka). Oznacza to, iż sąd ustali w wyroku rozwodowym sposób korzystania ze wspólnego mieszkania stron niezależnie od tego, czy mieszkanie to wchodziło w skład majątku dorobkowego obojga małżonków (pozostawało przedmiotem ich wpsólnych praw) czy też należało ono do majątku osobistego jednego z nich (nabyte zostało przed zawarciem małżeństwa, w drodze dziedziczenia itp.).


Na czym polega podział mieszkania qou ad usum („do faktycznego używania”)?

Orzeczenie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania przez czas zamieszkiwania w nim rozwiedzionych małżonków (art. 58 § 2 zdanie pierwsze k.r.o.) polega z reguły na tymczasowym rozdzieleniu małżonków przez przydzielenie każdemu z nich określonej części wspólnego mieszkania do odrębnego korzystania.Orzeczenie to powoduje takie konsekwencje jak fizyczny podział rzeczy „do korzystania”. Podział winien zdawać jednak egzamin praktyczny. Każde z małżonków winno mieć zagwarantowaną względną choćby prywatność (np. po jednym, osobnym pokoju dla każdego z nich lub dla jednego z nich i drugiego wraz z dziećmi) oraz dostęp do niezbędnych mediów i urządzeń gospodarstwa domowego (toaleta, kuchnia). W miarę potrzeby sąd może również unormować wzajemne stosunki stron przez czas wspólnego ich zamieszkiwania w drodze wydania odpowiednich nakazów lub zakazów (np. nakaz partycypowania przez oboje małżonków w kosztach opłacenia czynszu, energii elektrycznej, gazu itp.). Sąd może w sentencji orzeczenia umieścić zakaz wprowadzenia do wspólnego mieszkania osób trzecich.


Jakie skutki prawne wywołuje ustalenie przez sąd sposobu korzystania ze wspólnego mieszkania rozwodników?

Należy zaznaczyć, iż tak opisane rozstrzygnięcie sądu nie powoduje powstania po stronie któregokolwiek z małżonków (ani też osób trzecich) jakichkolwiek praw do lokalu. Oznacza to, iż nawet jeśli w orzeczeniu rozwodowym, sąd postanowi o dokonaniu podziału lokalu mieszkalnego małżonków do faktycznego jego używania poprzez to, iż część lokalu przyzna na wyłączne używanie jednemu z małżonków, a pozostałą część odda do dyspozycji drugiego spośród nich – ani po stronie pierwszego, ani też drugiego z małżonków, nie powstanie nowy tytuł prawny do lokalu mieszkalnego lub jakiejkolwiek części tego lokalu. Co najistotniejsze, tak dokonany podział nie wpłynie więc także jakkolwiek na kwestię podziału majątku wspólnego małżonków. Odpowiednio zatem fakt przyznania małżonkowi (nie posiadającemu jakiegokolwiek tytułu prawnego do lokalu) prawa do faktycznego korzystania z lokalu przysługującego wyłącznie drugiemu ze współmałżonków – nie spowoduje powstania po stronie pierwszego z nich prawa do domagania się przyznania mu jakiejkolwiek części tegoż lokalu, w postępowaniu o podział pozostałych składników majątku wspólnego małżonków. Prezentowane rozwiązanie posiada bowiem charakter czysto faktyczny, użytkowy, a z założenia również tymczasowy. Podział ten powoduje więc jedynie, iż małżonek nie dysponujący prawem do lokalu mieszkalnego, a zamieszkujący do chwili rozwodu wraz z drugim małżonkiem – dysponentem prawa do lokalu, w którym oboje jak dotąd zamieszkiwali, uzyskuje tytuł prawny do korzystania z fizycznie wydzielonej części tego lokalu dotąd, dopóki sam nie podejmie on decyzji o opuszczeniu lokalu lub też nie zostanie z niego usunięty na skutek wydania względem jego osoby prawomocnego orzeczenia o eksmisji, w związku z zaistnieniem ustawowych przesłanek jej orzeczenia. To ostatnie stanowi jednak przedmiot odrębnej publikacji.

Pozdrawiam,

Dagmara Jagodzińska




0

Małżeństwo

Czy ustalenie winy wpływa na podział majątku? To pytanie które często pada w rozmowach poprzedzających złożenie pozwu o rozwód. Odpowiedź na nie, jak wiele kwestii prawa rodzinnego, nie jest jednak jednoznaczna. Wszystko zależy bowiem od występującego pomiędzy małżonkami ustroju majątkowego małżeńskiego.


RODZAJE USTROJÓW MAŁŻEŃSKICH (RODZAJE INTERCYZ)

Zacznijmy zatem od udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, jakie ustroje małżeńskie majątkowe wyróżniamy? W dużym uproszczeniu mówić możemy o 6 podstawowych ustrojach. Na początek, spróbuj ustalić w jakim ustroju funkcjonowaliście z małżonkiem:

ustawowym ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej – to najczęściej stosowany ustrój. Występuje on bowiem automatycznie, już od chwili zawarcia małżeństwa u małżonków, którzy przed ślubem nie zawarli intercyzy i trwa tak długo, jak długo nie zostanie zastąpiony którymś z ustrojów umownych (tj. do zawarcia przez małżonków umowy małżeńskiej majątkowej). Jeśli zatem małżonkowie przed zawarciem małżeństwa, ani po jego zawarciu, nie zawierali intercyzy, z pewnością obowiązuje ich ten właśnie ustrój majątkowy;

umownym ustroju rozdzielności majątkowej – poprzez podpisanie umowy małżeńskiej majątkowej (tzw. intercyzy), małżonkowie rezygnują z majątku wspólnego. Odtąd każdy z nich dysponować będzie wyłącznie majątkiem osobistym (odrębnym) – [obrazek nr 1]



– umownym ustroju ograniczonej wspólności majątkowej małżeńskiej – każde z małżonków dysponuje własnym majątkiem osobistym oraz małżonkiem wspólnym obojga małżonków. Z majątku wspólnego stron decydują się jednak wyłączyć jeden ze składników. Składnik ten przypisany zostaje do majątku osobistego jednego z nich (na schemacie poniżej, składnik zaczerpnięty z majątku wspólnego, przydzielony został małżonkowi Niebieskiemu, zaś małżonek Zielony został pozbawiony możliwości dysponowania tym składnikiem. Najczęściej ustrój ten, stosowany jest w sytuacjach, w których składnik dany – z mocy prawa przypadający obojgu małżonkom, np. dom zakupiony po zawarciu małżeństwa, ze względu na zasady słuszności, należeć winien do jednego z małżonków. Dzieje się tak np. wówczas, gdy jeden z małżonków przed zawarciem małżeństwa zawarł już umowę przedwstępną i opłacił zakup lub otrzymał środki na zakup domu od rodziców, ale do przeniesienia własności domu dochodzi już w okresie trwania związku małżeńskiego. Przeniesienie własności następuje tu po zawarciu małżeństwa – oznacza to, iż oboje małżonków z mocy prawa, staje się właścicielami domu, po połowie. Z uwagi jednak na fakt, że tylko jedno z nich, realnie przyczyniło się do nabycia nieruchomości (zapłaciło z własnych oszczędności całość lub część ceny bądź opłaciło zakup ze środków podarowanych mu przez bliskich), małżonkowie decydują się wyłączyć nieruchomość z majątku wspólnego i uznać ją za element majątku osobistego tego z małżonków, który realnie spowodował jej nabycie. – [obrazek nr 2]

umownym ustroju rozszerzonej wspólności majątkowej małżeńskiej – każde z małżonków dysponuje własnym majątkiem osobistym oraz małżonkiem wspólnym obojga małżonków. Majątek wspólny, decyzją obojga małżonków poszerzony zostaje jednak o składnik majątku osobistego jednego z nich. Tak też, na schemacie poniżej, małżonek Niebieski zdecydował się dodać do majątku wspólnego, element własnego majątku osobistego, oznaczonego jako kwadrat z fioletowym znaczkiem „V”. Dzięki temu, małżonek Zielony, władny będzie dysponować jako „wspólnym”, składnikiem majątku osobistego współmałżonka. – [obrazek nr 3]


umownym ustroju rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobku – w czasie trwania małżeństwa sytuacja małżonków pozostaje identyczna, jak w przypadku pełnej rozdzielności majątkowej. Po ustaniu małżeństwa wyrównuje się jednak tzw. dorobki każdego z nich, tj. to, co udało im się nagromadzić w okresie trwania rozdzielności – [obrazek nr 4]



umownym ustroju wspólności majątkowej – stosowany jest najczęściej wówczas, gdy po ustroju powodowanym podpisaniem intercyzy, małżonkowie chcą powrócić do ustroju podstawowego (wspólności majątkowej). Jego istota, pozostaje tożsama z istotą ustroju ustawowej wspólności majątkowej opisanej na wstępie.

CO PO ROZWODZIE?

Jeśli więc istnieje między Wami umowa małżeńska majątkowa, tzw. intercyza, wprowadzająca w Wasze stosunki małżeński majątkowe system „rozdzielności” – wina nie wpłynie jakkolwiek na kwestię Waszych rozliczeń. Każde z Was po rozwodzie, zachowa majątek osobisty jaki gromadził przez lata małżeństwa (w przypadku rozdzielności z wyrównaniem dorobków, zmuszeni będzie do rozliczeń z tytułu tzw. dorobków – to jednak wyjątkowy, rzadko stosowany system majątkowy małżeński, którego tematyka, z uwagi na jego niszowe zastosowanie, winna stanowić odrębny artykuł). Co do zasady zatem, kwestia winy za rozkład pożycia, nie ma tu żadnego znaczenia.


Inaczej rzecz przedstawia się, jeśli w czasie trwania małżeństwa, pozostawaliście w którymś z systemów wspólności majątkowej (umownej, ustawowej, umownej ograniczonej lub umownej rozszerzonej).


Jeżeli bowiem po zakończeniu związku małżeńskiego, jedno z małżonków dojdzie do wniosku, iż wkład, jaki wniosło w powstanie majątku wspólnego obojga z nich, pozostaje znacząco większy, aniżeli wkład drugiego z małżonków, będzie miał prawo domagać się przed Sądem w trybie art 43 par. 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, ustalenia nierówności udziałów obojga małżonków w majątku wspólnym.


We wspomnianym wyżej postępowaniu, kwestia winy współmałżonka, może posiadać znaczenie dla ustalenia nierówności udziałów obojga małżonków w majątku wspólnym. 


W Postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2003r., sygn. IV CKN 278/01, Sąd ten przyjął, iż: „U podstaw art. 43 § 2 k.r.o. leży założenie, że tylko w małżeństwie prawidłowo funkcjonującym, usprawiedliwione są równe udziały w majątku wspólnym, mimo że małżonkowie przyczyniali się do jego powstania w różnym stopniu. Opiera się ono na więzach osobistych i gospodarczych między małżonkami oraz na obowiązku wzajemnej pomocy. To założenie odpada jednak, gdy małżonek rażąco lub uporczywie naruszał swe obowiązki wobec rodziny bądź doprowadził do zawinionego rozkładu pożycia, choćby znalazł on wyraz tylko w separacji faktycznej, a do rozwodu nie doszło. Kwestia winy nie jest więc bez znaczenia przy ocenie „ważnych powodów (…)” w rozumieniu art. 43 Kro.


PODSUMOWUJĄC:


Dla ustalenia nierównych udziałów konieczne jest kumulatywne spełnienie dwóch przesłanek: różny stopień przyczyniania się małżonków do powstania majątku wspólnego oraz ważne powody przemawiające za odstąpieniem od zasady równych udziałów.


Obie przesłanki muszą być spełnione łącznie i pozostawać w określonej relacji. Z jednej strony żadne „ważne powody” nie uzasadniają same przez się ustalenia nierównych udziałów, jeżeli stopień przyczynienia się małżonków do powstania majątku wspólnego jest równy, z drugiej – różny stopień przyczynienia się małżonków do powstania tego majątku bierze się pod uwagę dopiero wtedy, gdy za ustaleniem nierównych udziałów przemawiają „ważne powody”.


Co to oznacza w praktyce? Jeśli jedno z małżonków uznane zostanie za wyłącznie winne rozkładu pożycia, drugie – powołując się na ten fakt, może dochodzić przed Sądem ustalenia nierównych udziałów obojga małżonków w majątku wspólnym, starając się wykazać, że to on, nie zaś małżonek wyłącznie winny rozkładowi pożycia, spowodował zwiększenie puli majątku wspólnego, w okresie trwania małżeństwa, o zasoby znacznie większe, aniżeli czynił to jego współmałżonek.


Tylko w małżeństwie prawidłowo funkcjonującym usprawiedliwione są równe udziały w majątku wspólnym, mimo że małżonkowie przyczyniali się do jego powstania w różnym stopniu. Opiera się ono na więzach osobistych i gospodarczych między małżonkami oraz na obowiązku wzajemnej pomocy. To założenie odpada jednak, gdy małżonek rażąco lub uporczywie naruszał swe obowiązki wobec rodziny bądź doprowadził do zawinionego rozkładu pożycia, choćby znalazł on wyraz tylko w separacji faktycznej, a do rozwodu nie doszło.


Kwestia winy nie jest więc bez znaczenia przy ocenie „ważnych powodów” i przyjmuje się, że art. 43 § 2 k.r.o. nie powinien działać na niekorzyść małżonka, któremu nie można przypisać winy.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

rozwód, bielsko, adwokat, darowizna, nakłady, podział majątku, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko

0