Your address will show here +12 34 56 78
Małżeństwo
Zagadnienie, o którym opowiemy w dzisiejszym artykule dotyczy sytuacji prawnej małżonka rozwodzącego się, nie posiadającego jakiegokolwiek tytułu prawnego do lokalu mieszkalnego, w którym strony zamieszkiwały wspólnie za czasów zgodnego pożycia małżeńskiego. Ileż to razy słyszeliśmy w życiu codziennym o historiach małżeńskich, w których małżonek wyłącznie dysponujący prawem do lokalu mieszkalnego, stanowiącego dotychczasowy ośrodek funkcjonowania rozwodzących się stron – przed rozpoczęciem postępowania sądowego w sprawie o rozwód, w jego trakcie lub bezpośrednio po jego zakończeniu, domaga się od współmałżonka nie posiadającego jakiegokolwiek tytułu prawnego do tego lokalu, trwałego jego opuszczenia. Czy po orzeczeniu przez sąd o rozwodzie stron, małżonek ten zawsze zmuszony będzie do opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania stron? Jeśli tak, to jak szybko zmuszony jest opuścić dotychczas wspólnie zajmowane lokum? Czy podział wspólnego mieszkania małżonków rozwodzących się, powoduje powstanie po stronie każdego z nich odrębnych praw do lokalu? Dziś postaramy się odpowiedzieć pokrótce na tak postawione pytania.  


Kiedy sąd orzeka o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania stron?


Na wstępie zaznaczyć należy, iż opisane zagadnienie prawne uregulowane zostało w art. 58 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.


Faktyczne wspólne zamieszkiwanie małżonków w chwili orzekania o rozwodzie:


Rozwiązanie opisane wyżej wymienionym przepisem prawa rodzinnego i opiekuńczego, dotyczy wyłącznie tych przypadków, w których małżonkowie do chwili orzeczenia pomiędzy nimi rozwodu, zamieszkiwali razem, we wspólnym lokalu mieszkalnym. Nie ulega bowiem wątpliwości, że okoliczności losowe zachodzące w życiu obojga małżonków nader często powodują, iż pomimo występowania pomiędzy nimi zupełnego oraz trwałego rozkładu pożycia, zmuszeni są zamieszkiwać wspólnie, bez względu na prawidłowość łączących ich relacji.


Tytuł prawny jednego z małżonków do lokalu:

Drugą z przesłanek zastosowania opisanej wyżej regulacji prawnej, pozostaje natomiast okoliczność faktyczna, w której – spośród dwojga małżonków faktycznie zajmujących lokal mieszkalny w chwili orzekania o rozwodzie stron, tytuł prawny do przedmiotowego lokalu przysługuje wyłącznie jednemu spośród nich. Drugi z małżonków korzysta więc z opisanego lokalu, jedynie na zasadzie swoistej „uprzejmości” współmałżonka – dysponenta. Na marginesie dodać należy, iż Sąd może orzec o sposobie korzystania ze „wspólnego mieszkania” stron także w wypadku, gdy jeden z małżonków nie przebywa faktycznie w tym mieszkaniu, a jego nieobecność posiada charakter przejściowy, w szczególności gdy – nie rezygnując ze wspólnego zamieszkania (tj. nie zabierając z niego swoich rzeczy osobistych i opuszczając go bez zamiaru wyprowadzenia się na stałe w inne miejsce), małżonek ten zmuszony jest do opuszczenia mieszkania na skutek samowolnego, sprzecznego z prawem lub zasadami współżycia społecznego postępowania drugiego małżonka lub też opuszcza je z przyczyn losowych jak np. pobytu w szpitalu. Co istotne jednak sąd nie orzeknie o sposobie korzystania ze „wspólnego mieszkania” stron wówczas, gdy jeden z małżonków opuści swe lokum na dłuższy czas np. na czas pobytu w więzieniu lub przy okazji długotrwałego wyjazdu zagranicę.


Niezbędny element wyroku rozwodowego

Zgodnie z Uchwałą Pełnego Składu Izby Cywilnej SN z dnia 9 czerwca 1976 r., III CZP 46/75 (OSN 1976, poz. 184), sąd rozwodowy posiada obowiązek ustalania sposobu użytkowania mieszkania przez małżonków rozwodzących się – po rozwodzie. Sąd powinien orzekać w tej kwestii z urzędu. Odstąpienie przez sąd od tego rozstrzygnięcia, możliwe jest zaś tylko wówczas, gdy małżonkowie sprzeciwili się temu lub powierzchnia ich wspólnego mieszkania (np. jedna izba) czyni orzekanie o sposobie korzystania z tego mieszkania bezprzedmiotowym. Od początku postępowania prowadzonego w sprawie sąd ten powinien zatem starać się ustalić okoliczności dotyczące wspólnego mieszkania stron, w tym w szczególności liczbę oraz rodzaj pomieszczeń wchodzących w skład lokalu oraz przynależących do niego, sposób dotychczasowego ich wykorzystywania, tytuł prawny do mieszkania każdego z małżonków z osobna, ewentualnie także wszelkie inne prawa osób trzecich, zamieszkałych wspólnie z małżonkami. Ustalenie tych okoliczności pozwoli sądowi na rozstrzygnięcie czy istnieje możliwość dokonania podziału mieszkania quo ad usum (tzn. „do faktycznego korzystania”).


Kiedy mieszkanie nadaje się do podziału?

Nie można mówić o „wspólnym mieszkaniu” stron wtedy, gdy małżonkowie mieszkają u innej osoby jako członkowie jej rodziny i wobec tego, nie posiadają do własnej dyspozycji całego mieszkania lub choćby jednego pokoju. Artykuł 58 § 2 k.r.o. (zdanie pierwsze) może być w tym wypadku stosowany tylko wtedy, gdy małżonkowie dysponują wydzieloną częścią cudzego mieszkania i zakres tego wyodrębnienia umożliwia zaspokojenie ich potrzeb mieszkaniowych. Rozstrzygnięcie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków (art. 58 § 2 zdanie pierwsze k.r.o.) obejmuje w zasadzie każde mieszkanie, zajmowane przez nich, tzn. mieszkanie znajdujące się faktycznie w ich dyspozycji niezależnie od posiadanego tytułu prawnego. O ile zatem strony faktycznie i wspólnie zajmowały lokal mieszkalny, aż do chwili orzeczenia pomiędzy nimi rozwodu, sąd ureguluje w wyroku rozwodowym sposób korzystania z tego lokalu także wówczas, gdy tytuł prawny do mieszkania przysługiwał w chwili orzekania, tylko jednemu z małżonków. Wystarczy więc ażeby jednemu choćby z małżonków przysługiwało: – prawo własności lokalu, – spółdzielcze prawa do lokalu, – służebność osobista podstawie której korzystał z tego lokalu także małżonek uprawnionego z tytułu służebności) – prawo do najmu lokalu mieszkalnego (na podstawie umowy zawartej przez jednego tylko z małżonków z właścicielem mieszkania) lub też: – prawo użyczenia – bądź też, by chociaż jeden z małżonków zajmował już wcześniej lokal bez tytułu prawnego (byle nie było to sprzeczne z prawem i nastąpiło przed przyjęciem do lokalu drugiego współmałżonka). Oznacza to, iż sąd ustali w wyroku rozwodowym sposób korzystania ze wspólnego mieszkania stron niezależnie od tego, czy mieszkanie to wchodziło w skład majątku dorobkowego obojga małżonków (pozostawało przedmiotem ich wpsólnych praw) czy też należało ono do majątku osobistego jednego z nich (nabyte zostało przed zawarciem małżeństwa, w drodze dziedziczenia itp.).


Na czym polega podział mieszkania qou ad usum („do faktycznego używania”)?

Orzeczenie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania przez czas zamieszkiwania w nim rozwiedzionych małżonków (art. 58 § 2 zdanie pierwsze k.r.o.) polega z reguły na tymczasowym rozdzieleniu małżonków przez przydzielenie każdemu z nich określonej części wspólnego mieszkania do odrębnego korzystania.Orzeczenie to powoduje takie konsekwencje jak fizyczny podział rzeczy „do korzystania”. Podział winien zdawać jednak egzamin praktyczny. Każde z małżonków winno mieć zagwarantowaną względną choćby prywatność (np. po jednym, osobnym pokoju dla każdego z nich lub dla jednego z nich i drugiego wraz z dziećmi) oraz dostęp do niezbędnych mediów i urządzeń gospodarstwa domowego (toaleta, kuchnia). W miarę potrzeby sąd może również unormować wzajemne stosunki stron przez czas wspólnego ich zamieszkiwania w drodze wydania odpowiednich nakazów lub zakazów (np. nakaz partycypowania przez oboje małżonków w kosztach opłacenia czynszu, energii elektrycznej, gazu itp.). Sąd może w sentencji orzeczenia umieścić zakaz wprowadzenia do wspólnego mieszkania osób trzecich.


Jakie skutki prawne wywołuje ustalenie przez sąd sposobu korzystania ze wspólnego mieszkania rozwodników?

Należy zaznaczyć, iż tak opisane rozstrzygnięcie sądu nie powoduje powstania po stronie któregokolwiek z małżonków (ani też osób trzecich) jakichkolwiek praw do lokalu. Oznacza to, iż nawet jeśli w orzeczeniu rozwodowym, sąd postanowi o dokonaniu podziału lokalu mieszkalnego małżonków do faktycznego jego używania poprzez to, iż część lokalu przyzna na wyłączne używanie jednemu z małżonków, a pozostałą część odda do dyspozycji drugiego spośród nich – ani po stronie pierwszego, ani też drugiego z małżonków, nie powstanie nowy tytuł prawny do lokalu mieszkalnego lub jakiejkolwiek części tego lokalu. Co najistotniejsze, tak dokonany podział nie wpłynie więc także jakkolwiek na kwestię podziału majątku wspólnego małżonków. Odpowiednio zatem fakt przyznania małżonkowi (nie posiadającemu jakiegokolwiek tytułu prawnego do lokalu) prawa do faktycznego korzystania z lokalu przysługującego wyłącznie drugiemu ze współmałżonków – nie spowoduje powstania po stronie pierwszego z nich prawa do domagania się przyznania mu jakiejkolwiek części tegoż lokalu, w postępowaniu o podział pozostałych składników majątku wspólnego małżonków. Prezentowane rozwiązanie posiada bowiem charakter czysto faktyczny, użytkowy, a z założenia również tymczasowy. Podział ten powoduje więc jedynie, iż małżonek nie dysponujący prawem do lokalu mieszkalnego, a zamieszkujący do chwili rozwodu wraz z drugim małżonkiem – dysponentem prawa do lokalu, w którym oboje jak dotąd zamieszkiwali, uzyskuje tytuł prawny do korzystania z fizycznie wydzielonej części tego lokalu dotąd, dopóki sam nie podejmie on decyzji o opuszczeniu lokalu lub też nie zostanie z niego usunięty na skutek wydania względem jego osoby prawomocnego orzeczenia o eksmisji, w związku z zaistnieniem ustawowych przesłanek jej orzeczenia. To ostatnie stanowi jednak przedmiot odrębnej publikacji.

Pozdrawiam,

Dagmara Jagodzińska




0

Dziecko, Małżeństwo

Zaprzeczenie ojcostwa męża matki to jeden z częstszych problemów dzisiejszych, coraz to bardziej skomplikowanych – relacji małżeńskich. Nierzadko zdarza się bowiem, iż małżonkowie nie regulując dotychczasowych stosunków prawno-rodzinnych, w praktyce wkraczają już na nową drogę życia, w pojedynkę. Problem powstaje jednak w momencie, kiedy w samotnym życiu któregoś z małżonków, pojawia się nowy partner, jeszcze większy natomiast – gdy ze związku tego, narodzi się dziecko.


Jeśli bowiem dziecko to urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia, domniemywa się, że pochodzi ono od męża matki.


Kiedy zachodzi domniemanie ojcostwa męża matki?


Domniemanie ojcostwa opiera się na dwóch istotnych faktach:
  1. pozostawanie matki dziecka w związku małżeńskim oraz:
  2.  urodzenie się dziecka w czasie trwania tego związku albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia.


Domniemanie to pozostaje zatem całkowicie niezależne od tego, czy małżonkowie  w czasie trwania ich związku (tj. do chwili jego ustania lub unieważnienia) albo też przed upływem trzystu dni od ustania lub unieważnienia ich małżeństwa, rzeczywiście obcowali ze sobą fizycznie. Z punktu widzenia oceny ustawowych przesłanek przypisania ojcostwa, liczy się bowiem jedynie przewidziana treścią art. 62 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, potencjalna możliwość doprowadzenia przez małżonków do poczęcia nowo narodzonego dziecka w tym okresie.


Możliwe są więc sytuacje gdy prawnie – ojcem dziecka pozostawać będzie np. mężczyzna pozostający z żoną w faktycznej, wieloletniej separacji (nie orzeczonej formalnie przez sąd), na co dzień zamieszkujący zagranicą i prowadzący tam życie z nową partnerką. Niedopilnowanie przez małżonków kwestii formalnego rozwiązania węzła małżeństwa, przed datą narodzin potomka żony, zadecyduje bowiem w tym przypadku o przypisaniu ojcostwa wciąż aktualnemu mężowi matki.


Pod pojęciem daty „ustania związku małżeńskiego” rozumieć należy:

  1. datę uprawomocnienia się orzeczenie sądu o rozwiązaniu małżeństwa stron poprzez rozwód (patrz: wyrok SN z 6 listopada 1967 r., I CR 355/67, LexisNexis nr 319096, OSNCP 1968, nr 7, poz. 123), a także:
  2.  datę śmierci jednego z nich.


Warto dodać w tym miejscu, iż wyrok rozwodowy nie zawsze uprawomocnia się w tym samym czasie co wszelkich postanowień zawartych w jego sentencji. Sentencja ta składa się bowiem z kilku części: rozwiązania małżeństwa stron (z winy jednej ze stron, bez orzekania o winie, z winy obu stron), orzeczenia o sposobie korzystania z ich wspólnego mieszkania, o kwestii władzy rodzicielskiej nad wspólnymi dziećmi, o kontaktach z nimi o alimentach itp. Może więc zdarzyć się, iż jedno z małżonków zaskarży wyrok tylko w części dotyczącej alimentów lub np. władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi stron. W tym przypadku wyrok uprawomocni się po upływie 21 dni od daty jego ogłoszenia lub wydania, tylko w części niezaskarżonej.
Jeżeli więc dziecko urodziło się po ogłoszeniu, lecz przed uprawomocnieniem się wyroku rozwodowego jego matki, to urodziło się w czasie trwania małżeństwa i ma za sobą domniemanie z art. 62 § 1. Podobnie rzecz się przedstawia, jeżeli od dnia uprawomocnienia się wyroku rozwodowego do daty urodzenia dziecka nie upłynęło 300 dni.


Z kolei pod pojęciem „daty unieważnienia małżeństwa”, należy rozumieć datę uzyskania prawomocności przez wyrok sądu unieważniający małżeństwo stron z przyczyn enumeratywnie wymienionych w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.


Przykład 1:


Państwo Tomasz i Joanna są małżeństwem od 2005r. Od roku Pani Joanna nie mieszka z mężem, pozostając w nieformalnym związku z Panem Grzegorzem, z którym spodziewa się dziecka. Pani Joanna złożyła pozew rozwodowy do Sądu, domagając się orzeczenia przez Sąd o rozwodzie z winy obu stron. Sąd wydał wyrok rozwodowy zgodnie z żądaniem powódki. Pan Tomasz zaskarżył orzeczenie Sądu w części orzekającej o rozwodzie stron, domagając się wydania przez Sąd orzeczenia rozwodu z winy małżonki. W oczekiwaniu na wyrok sądu odwoławczego, Pani Joanna urodziła dziecko Pana Grzegorza. Z uwagi na fakt, iż orzeczenie sądu w zakresie dotyczącym rozwiązania małżeństwa stron pozostawało w tym czasie nieprawomocne (pomimo nawet uprawomocnienia się tegoż orzeczenia w pozostałej części dotyczącej, np. alimentów, władzy rodzicielskiej nad pozostałymi dziećmi małżonków, kontaktów z tymi dziećmi) – ojcem najmłodszego dziecka formalnie pozostaje zatem Pan Tomasz.


Jeśli więc mąż matki posiada pewność co do tego, iż nie jest ojcem dziecka narodzonego w trakcie trwania jego związku małżeńskiego z matką dziecka lub w okresie pierwszych 300 dni od daty ustania lub unieważnienia małżeństwa wiążącego go z małżonką, jedynym sposobem na „wyzbycie się” ojcostwa względem nowo narodzonego dziecka pozostaje powództwo z art. 63 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Gdzie i kiedy wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa?


Powództwo to winno zostać wytoczone przed sąd rejonowy właściwy ze względu na miejsce zamieszkania pozwanego (tj. małżonki oraz jej dziecka). Jeśli jednak brak jest podstaw dla wytoczenia powództwa według przepisów o właściwości ogólnej (według miejsca zamieszkania matki oraz dziecka), o właściwości miejscowej sądu zadecyduje miejsce zamieszkania powoda (ojca dziecka).


Mąż matki może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę, nie później jednak niż do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności.
Jeżeli mąż matki został całkowicie ubezwłasnowolniony z powodu choroby psychicznej lub innego rodzaju zaburzeń psychicznych, na które zapadł w ciągu terminu do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, powództwo może wytoczyć jego przedstawiciel ustawowy. Termin do wytoczenia powództwa wynosi w tym wypadku sześć miesięcy od dnia ustanowienia przedstawiciela ustawowego, a jeżeli przedstawiciel powziął wiadomość o urodzeniu się dziecka dopiero później – sześć miesięcy od dnia, w którym tę wiadomość powziął.


Przykład 2:


Pan Tomasz jest chory na schizofrenię. Stan ten uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie i podejmowanie codziennych decyzji. Sądową opiekę nad Panem Tomaszem objęła jego matka – Pani Eleonora. Pani Eleonora dowiedziała się o fakcie narodzin dziecka, żony Pana Tomasza i jej nowego partnera 10 marca 2015r. Dziecko to urodziło się 15 czerwca 2014r. a do tej pory matka Tomasza nie miała wiedzy na temat jego istnienia. Pani Eleonora ma zatem czas do 10 września 2015r. na wniesienie powództwa w imieniu syna o zaprzeczeniu jego ojcostwa nad nowo narodzonym dzieckiem jego żony.


Jeżeli przedstawiciel ustawowy męża całkowicie ubezwłasnowolnionego nie wytoczył powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, mąż może wytoczyć powództwo po uchyleniu ubezwłasnowolnienia. Termin do wytoczenia powództwa wynosi w tym wypadku sześć miesięcy od dnia uchylenia ubezwłasnowolnienia, a jeżeli mąż powziął wiadomość o urodzeniu się dziecka dopiero później – sześć miesięcy od dnia, w którym tę wiadomość powziął.


Przykład 3:


Stan Pana Tomasza poprawił się na tyle, iż dnia 10  kwietnia 2015r. sąd uchylił orzeczone wobec niego ubezwłasnowolnienie. Jego dotychczasowa przedstawicielka  ustawowa – Pani Eleonora, na miesiąc przed uchyleniem ubezwłasnowolnienia syna, poinformowała go o fakcie narodzin dziecka jego żony. Pan Tomasz ma więc czas do 10 października 2015r. (6 miesięcy) na złożenie powództwa o zaprzeczenie jego ojcostwa.


Jeśli Pani Eleonora przekazałaby synowi tę samą informację po dacie uprawomocnienia się wyroku uchylającego ubezwłasnowolnienie np. 10 sierpnia 2015r., czas na złożenie powództwa zakończyłby się 10 lutego 2016r., tj. po upływie 6 miesięcy od dnia w którym mąż matki dziecka – Pan Tomasz dowiedział się o fakcie narodzin potomka żony.


Warto dodać, iż przesłanki te obowiązują także w przypadku braku formalnego orzeczenia o ubezwłasnowolnieniu ojca dziecka. Jeśli bowiem mąż matki zapadł na chorobę psychiczną lub innego rodzaju zaburzenia psychiczne w ciągu terminu do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, ale pomimo istnienia podstaw do ubezwłasnowolnienia całkowitego nie został ubezwłasnowolniony, może on wytoczyć powództwo w ciągu sześciu miesięcy od ustania choroby lub zaburzeń, a gdy powziął wiadomość o urodzeniu się dziecka dopiero później – w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym tę wiadomość powziął.


Kogo należy pozwać?

Mąż matki powinien wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa przeciwko dziecku i matce, a jeżeli matka nie żyje – przeciwko dziecku.Nie może on jednak wystąpić z powództwem o zaprzeczenie swojego ojcostwa, jeżeli dziecko zostało poczęte w następstwie zabiegu medycznego, na który uprzednio wyraził zgodę.

Co istotne – także matka dziecka, a nawet samo dziecko mogą wystąpić z takim powództwem.

Matka powinna wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa przeciwko mężowi i dziecku, a jeżeli mąż nie żyje – przeciwko dziecku. Termin dla wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa przez matkę to sześć miesięcy od urodzenia dziecka.

Dziecko powinno wytoczyć powództwo przeciwko mężowi swojej matki i matce, a jeżeli matka nie żyje – przeciwko jej mężowi. Jeżeli mąż matki nie żyje, powództwo powinno być wytoczone przeciwko kuratorowi ustanowionemu przez sąd opiekuńczy. Dziecko może jednak wytoczyć wskazane wyżej powództwo dopiero po uzyskaniu pełnoletniości, nie później jednak niż w ciągu trzech lat od jej uzyskania.

Kiedy domniemanie ojcostwa nie działa?

Warto dodać, iż domniemania ojcostwa męża matki nie stosuje się, jeżeli dziecko urodziło się po upływie trzystu dni od orzeczenia separacji.


Domniemanie to pozostaje wyłączone, także wówczas jeśli dziecko urodziło się co prawda w okresie pierwszych trzystu dni od  daty ustania lub unieważnienia małżeństwa (np. orzeczenia rozwodu matki z pierwszym mężem), niemniej – po zawarciu przez matkę małżeństwa z kolejnym mężczyzną, domniemywa się, że dziecko to pochodzi od drugiego męża.


Podobnie także – prawomocne zaprzeczenie macierzyństwa kobiety wpisanej w akcie urodzenia jako matka dziecka automatycznie eliminuje domniemanie pochodzenia dziecka od jej męża (patrz: wyrok SN z 2 marca 1966 r., II CR 31/66, LexisNexis nr 314795, OSNCP 1966, nr 11, poz. 198).


Jakie są skutki zaprzeczenia ojcostwa dziecka?


Na skutek uprawomocnienia się wyroku zaprzeczającego ojcostwo ustają wszelkie prawa i obowiązki wynikające ze stosunku domniemanego pokrewieństwa dziecka i męża jego matki. Ze skutkiem wstecznym, tj. od daty poczęcia tego dziecka ustaje także nad nim władza rodzicielska męża matki. W doktrynie przeważa jednak pogląd zgodnie z którym ważność zachowują jednak te czynności prawne, których mąż matki dokonał w imieniu dziecka, do czasu obalenia domniemania jego ojcostwa. Z uwagi na ochronę zasad bezpieczeństwa obrotu prawnego, do chwili uprawomocnienia się takiego wyroku mężowi matki przysługuje bowiem prawo reprezentacji dziecka. Co istotne, do tej daty ciąży także na nim obowiązek ponoszenia wspólnie z matką kosztów utrzymania i wychowania dziecka.


Prawomocny wyroku zaprzeczający ojcostwo wyłącza ze skutkiem wstecznym (od daty poczęcia dziecka) prawo męża matki do dziedziczenia po nim. Także dziecko, na skutek uprawomocniania się wskazanego wyroku, nie może dziedziczyć po mężu matki. Zapadłe już postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, uwzględniające ojcostwo prawne męża matki, może być uchylone lub zmienione w trybie art. 679 k.p.c.


Czy można odzyskać koszty utrzymania poniesione przed zaprzeczeniem ojcostwa?


Jak wskazano powyżej, do czasu uprawomocnienia się wyroku zaprzeczającego ojcostwo męża matki, ma on obowiązek ponoszenia wspólnie z matką kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Pojawia się więc pytanie czy po tej dacie, mąż matki może wystąpić o zwrot poniesionych w tym przedmiocie wydatków?


Odpowiedzi na powyższe udzielił Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów SN z 11 października 1982 r. (III CZP 22/82, LexisNexis nr 301677, OSNCP 1983, nr 1, poz. 2). W cytowanym rozstrzygnięciu Sąd Najwyższy przyjął zasadę prawną, zgodnie z którą nie ulegają zwrotowi spełnione już świadczenia alimentacyjne, świadczenia te były bowiem spełnione w okresie, gdy miały one usprawiedliwioną podstawę prawną. Niemniej jednak mąż matki, zobowiązany prawomocnym wyrokiem do świadczenia na rzecz dziecka alimentów, może z chwilą prawomocnego obalenia domniemania jego ojcostwa w drodze zaprzeczenia ojcostwa żądać ustalenia, że jego obowiązek alimentacyjny ustał co do świadczeń alimentacyjnych niespełnionych do tej chwili. Ustaje także obowiązek dalszych świadczeń, a mąż matki może żądać na podstawie art. 138 orzeczenia przez sąd, że jego obowiązek alimentacyjny ustał.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

#rozwód #bielsko #adwokat #prawo rodzinne bielsko #kancelaria adwokacka #adwokatodrozwodów #adwokaci od rozwodów #prawo rodzinne bielsko #zaprzeczenie ojcostwa #jak zaprzeczyć ojcostwu #pozew o zaprzeczenie ojcostwa

0