Your address will show here +12 34 56 78
Dziecko, Małżeństwo

W jednej z wiadomości skierowanych na skrzynkę mailową mojego bloga otrzymałam pytanie dotyczące władzy rodzicielskiej. Autorka pisała w mailu: „Ojciec dziecka przebywa aktualnie na terenie Niemiec. W Polsce bywa tylko przy okazji Świąt, czasem wraca na wakacje. Często zdarzając się sytuacje, w których potrzebuję jego zgody, ostatnio zdarzyło się to przy zapisywaniu dziecka do przedszkola i załatwianiu dla niego paszportu. Proponowałam mężowi rozwiązanie problemu na drodze sądowej, ale kategorycznie się temu sprzeciwia. Co robić?”


Zgodnie z art. 111 § 1 K.r.o., jeżeli władza rodzicielska nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka, sąd opiekuńczy pozbawi rodziców władzy rodzicielskiej. Pozbawienie władzy rodzicielskiej może być orzeczone także w stosunku do jednego z rodziców.


Przeszkoda w wykonywaniu władzy rodzicielskiej ma mieć charakter trwały. Przez trwałą przeszkodę, uniemożliwiającą wykonywanie władzy rodzicielskiej, należy rozumieć taki układ stosunków, który wyłącza sprawowanie przez rodziców władzy rodzicielskiej na stałe w tym sensie, że albo według rozsądnego przewidywania nie można ustalić czasu trwania tego układu, albo – co najmniej – że układ ten będzie istniał przez czas długi (zob. postanowienie SN z dnia 2 czerwca 2000 r., II CKN 960/00, LEX nr 51976).


W literaturze, za trwałą przeszkodę w wykonywaniu władzy rodzicielskiej uznaje się takie sytuacje, jak np. wyjazd za granicę z zamiarem stałego pobytu
, skazanie na karę pozbawienia wolności na czas dłuższy – aż do chwili upełnoletnienia się dziecka. Są to zatem przyczyny mające charakter obiektywny.


Autorka skierowanego do mnie listu wskazała wyraźnie, iż  ojciec dziecka przebywa za granicą w sposób trwały tj. jak należy domniemywać – prezentując przy tym zamiar osiedlenia się na terytorium Niemiec i zamieszkania nań, na stałe lub co najmniej na okres kilku lat. Trudno więc oczekiwać od niego realnej, bieżącej partycypacji w podejmowaniu decyzji dotyczących dziecka, na równi z matką. Istotnie, jak wskazuje na to autorka listu, może dochodzić do sytuacji, w których brak „niezwłocznej” zgody ojca (lub co gorsza niemożność jej uzyskania w ogóle, z uwagi na brak kontaktu z osobą przebywającą za granicą) może utrudniać załatwienie spraw niezwykle istotnych z perspektywy dobra małoletniego – jak choć przeprowadzenie poważniejszego zabiegu operacyjnego bez zgody obojga rodziców i inne.


O ile zatem stan ten, pomimo często odczuwanych trudności w bieżącym, samodzielnym decydowaniu o kwestiach dotyczących małoletniego, udaje się rodzicowi pozostałemu w kraju, sporadycznie „przezwyciężać” (głównie w przypadku spraw o mniejszym znaczeniu), o tyle pozostaje on całkowicie niedopuszczalny z perspektywy decyzji istotnych dla osoby i majątku dzieci. W ostatnich z wyżej wymienionych sytuacji, brak zgody rodzica obecnego w kraju na określone zabiegi, czy procedury dotyczące małoletnich, może okazać się dalece niekorzystny w skutkach, dla samych małoletniego.

Pozbawienie władzy rodzicielskiej nad małoletnim, rodzica pozostającego za granicą, jest jednak rozwiązaniem najdalej ingerującym w sferę jego praw i obowiązków rodzicielskich. Bywa więc, iż w przypadku rodziców czasowo przebywających za granicą, sąd opiekuńczy zawiesza jedynie ich władzę rodzicielską. Zgodnie z przepisami prawa rodzinnego i opiekuńczego, zawieszenie władzy rodzicielskiej możliwe jest w razie przemijającej przeszkody w jej wykonywaniu. Jak wynika to z ugruntowanej linii orzecznictwa Sądu Najwyższego, „przeszkodę taką może stanowić pobyt w więzieniu czy też długotrwały pobyt za granicą. Podobnie może powstać konieczność zawieszenia władzy w razie długotrwałego pobytu w szpitalu. Przyczyna zawieszenia władzy rodzicielskiej leży po stronie rodziców” (Postanowienie SN z dnia 8 października 1964 r., II CR 418/64 (w:) J. Gudowski, Kodeks rodzinny…, s. 376; postanowienie SN z dnia 8 października 1964 r., II CR 410/64 (w:) J. Gudowski, Kodeks rodzinny…, s. 376).

Co ciekawe, zdarza się jednak, iż nawet w przypadku rodzica nie czasowo, a „stale” przebywającego za granicą, Sąd stosuje rozwiązanie mniej ingerujące w sferę jego władzy rodzicielskiej. Tak też w wyroku SN z dnia 29 listopada 1999 r. (III CKN 483/98, LEX nr 1232431), Sąd ten stwierdził, iż podstawą uzasadniającą zawieszenie władzy rodzicielskiej może być stały pobyt za granicą rodzica. Jak widać, wiele zależy więc od deklaracji rodzica przebywającego za granicą, dotyczących tego jak widzi swoją przyszłość poza granicami kraju i czy przebywa poza terytorium Polski, z zamiarem osiedlenia się na obczyźnie na stałe. Indywidualne okoliczności danej sprawy mogą jednak sprawić, iż nawet na wypadek występowania po stronie rodzica zamiaru osiedlenia się za granicą na stałe, Sąd może czasowo zastosować względem niego rozwiązanie mniej kategoryczne w skutkach, polegające na zawieszeniu, nie zaś pozbawieniu go władzy rodzicielskiej nad dzieckiem.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

władza rodzicielska, alimenty bielsko, rozwód, bielsko, adwokat, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko, kontakty z dzieckiem, uregulowanie kontaktów z dzieckiem, kontaktyzdzieckiembielsko, sprawyrodzinneadwokatbielsko

0

Dziecko

Do postępowania w sprawie o separację, odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy dotyczące postępowania rozwodowego. Analogiczny do orzeczenia rozwodu, pozostaje także skutek orzeczenia separacji, polegający na ustaniu wspólności małżeńskiej majątkowej małżonków (o ile w tym właśnie ustroju, małżonkowie ci, pozostawali przed wydaniem wyroku).


W postępowaniu o separację reguluje się także wszystkie kwestie o których mowa była przy okazji rozwodu. Orzeka się zatem o kwestii winy za doprowadzenie do rozkładu pożycia, kwestii wykonywania władzy rodzicielskiej, ewentualnie także miejscu zamieszkania wspólnych, małoletnich dzieci stron; reguluje się kwestie alimentacyjne i ustala kontakty rodziców z małoletnimi dziećmi.


Na pierwszy rzut oka może zatem wydawać się, że oba postępowania wywierają tożsame skutki prawne. Nic bardziej błędnego. Pomiędzy separacją i rozwodem zachodzi bowiem zasadnicza różnica, polegająca na tym, iż małżonkowie pomiędzy którymi doszło do prawomocnego orzeczenia separacji, w dalszym ciągu związani są węzłem małżeństwa. Oznacza to, iż nie mogą zawrzeć kolejnego związku małżeńskiego. Kobieta względem której orzeczono separację, nie może także powrócić do swojego panieńskiego nazwiska.


Należy pamiętać, iż całkowicie różne są także przesłanki orzeczenia rozwodu i separacji. Dla orzeczenie o rozwiązaniu małżeństwa poprzez rozwód, konieczne jest stwierdzenie przez Sąd, trwałego i zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego stron. W przypadku separacji wystarczy, aby rozkład pożycia pozostawał zupełny.


Opcję separacji w praktyce, wybierają wiec najczęściej te z małżeństw, które choć przekonane o zupełnym rozkładzie swojego pożycia, nie chcą decydować się na ostateczne zerwanie węzła małżeństwa.


Nierzadko wynika to ze względów religijnych lub światopoglądowych. Bywa też tak, że małżonkowie żywią jeszcze nadzieje na powrót do wspólnego pożycia. Warto dodać, iż jeśli powrót ten nastąpi, możliwe jest w każdym czasie zniesienie separacji, na zgodny wniosek stron. Spowoduje to zniweczenie skutków jej orzeczenia, a i powrót przez małżonków do stanu sprzed wydania wyroku o separacji.


Może jednak zdarzyć się tak, że żądania obojga małżonków pozostawać będą rozbieżne. Jeżeli jeden z małżonków żąda orzeczenia separacji, a drugi orzeczenia rozwodu i żądanie to jest uzasadnione, sąd orzeka rozwód. Jeżeli jednak orzeczenie rozwodu nie jest dopuszczalne, a żądanie orzeczenia separacji jest uzasadnione, sąd orzeka separację.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

władza rodzicielska, alimenty bielsko, rozwód, bielsko, adwokat, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko, kontakty z dzieckiem, uregulowanie kontaktów z dzieckiem, kontaktyzdzieckiembielsko, sprawyrodzinneadwokatbielsko

0

Dziecko

Pytanie czytelniczki: Jestem matką samotnie wychowującą dziecko. Chciałabym złożyć wniosek o 500+. Urzędnik w Urzędzie Miasta poinformował mnie jednak, że nie otrzymam świadczenia, jeśli nie dostarczę prawomocnego wyroku alimentacyjnego. Do czasu, w którym upływa termin końcowy składania wniosków nie zdążę uzyskać wyroku zasądzającego alimenty. Czy mam jakiekolwiek szanse na otrzymanie świadczenia?


Odpowiedź:
Zgodnie z treścią art. 8 ust 2 Ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz.U.2016.195 z dnia 2016.02.17 z późn. zm.) świadczenie wychowawcze na dane dziecko nie przysługuje, jeżeli osobie samotnie wychowującej dziecko nie zostało ustalone, na rzecz tego dziecka od jego rodzica, świadczenie alimentacyjne na podstawie tytułu wykonawczego pochodzącego lub zatwierdzonego przez sąd.


Aby otrzymać świadczenie 500+ osoby samotnie wychowujące dziecko muszą zatem legitymować się tytułem wykonawczym pochodzącym od Sądu lub zatwierdzonym przez ten Sąd. Mowa tu o:


– wyroku zasądzającym na rzecz małoletniego (ew. małoletnich) świadczenie alimentacyjne (może występować w dwóch wariantach: wyroku rozwodowego, w treści którego, w jednym z punktów Sąd zasądził alimenty na rzecz małoletnich dzieci rozwiedzionych małżonków, bądź zwykłego wyroku alimentacyjnego czyt. zasądzającego lub podwyższającego świadczenie alimentacyjne);


– ugodzie sądowej lub ugodzie zawartej przed mediatorem i zatwierdzonej przez Sąd.


Dokument złożyć należy jednocześnie z wnioskiem o wypłatę świadczenia. Reguła powyższa nie dotyczy aż 5 przypadków. Mowa tu o sytuacjach, w których:

  1. drugie z rodziców dziecka nie żyje;
  2. ojciec dziecka jest nieznany;
  3. powództwo o ustalenie świadczenia alimentacyjnego od drugiego z rodziców zostało oddalone;
  4. sąd zobowiązał jedno z rodziców do ponoszenia całkowitych kosztów utrzymania dziecka i nie zobowiązał drugiego z rodziców do świadczenia alimentacyjnego na rzecz tego dziecka;
  5. dziecko, zgodnie z orzeczeniem sądu, jest pod opieką naprzemienną obojga rodziców sprawowaną w porównywalnych i powtarzających się okresach.


Co dzieje się jednak w sytuacji, w której rodzic samotnie wychowujący dziecko nie dysponuje żadnym z wyżej wymienionych tytułów? Cóż, nie pozostaje nic innego, jak zainicjowanie jednej z dróg zmierzających do ustalenia na rzecz małoletniego, świadczenia alimentacyjnego, na przyszłość.


Pośród możliwych wariantów wyróżnia się złożenie pozwu o zasądzenie świadczenia alimentacyjnego ewentualnie pozwu o rozwód, zawierającego żądanie zasądzenia alimentów (co spowoduje wszczęcie postępowania sądowego). Jak stanowi art. 333 § 1 k.p.c. sąd z urzędu nada wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności, jeżeli: zasadza alimenty – co do rat płatnych po dniu wytoczenia powództw, a co do rat płatnych przed wniesieniem powództwa za okres nie dłuższy niż za trzy miesiące.


Możliwe jest także skierowanie sprawy na drogę postępowania mediacyjnego. Wyjście to, warto zastosować w przypadkach, rokujących nadzieją na osiągnięcie przez rodziców porozumienia co do wysokości ewentualnego świadczenia alimentacyjnego. Na wypadek nie dojścia przez rodziców do porozumienia, rodzic zainteresowany zasądzeniem alimentów na rzecz małoletniego, zmuszony będzie bowiem i tak, do zainicjowania postępowania sądowego, celem rozstrzygnięcia przez Sąd o wysokości należnych małoletniemu alimentów. Warto podkreślić w tym miejscu, iż skuteczne zastosowanie trybu mediacyjnego, może jednak znacznie przyśpieszyć procedurę uzyskania tytułu wykonawczego. Ugoda zawarta przed mediatorem, podlega zatwierdzeniu przez Sąd poprzez nadanie klauzuli wykonalności. W ten sposób staje się „tytułem wykonawczym zatwierdzonym przez ten Sąd”, o którym to tytule wspomina art. 8 Ustawy dotyczącej 500+.


Co jednak jeśli tytułu wykonawczego nie da się uzyskać zanim upłynie termin do złożenia wniosku o przyznanie świadczenie 500+?


Zgodnie z poprawką wprowadzoną do Ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, mocą Ustawy z dnia 7 lipca 2017 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z systemami wsparcia rodzin, w przypadku gdy osoba samotnie wychowująca dziecko, której prawo do świadczeń rodzinnych w stosunku do danego dziecka uzależnione jest od ustalenia na rzecz tego dziecka od jego rodzica świadczenia alimentacyjnego na podstawie tytułu wykonawczego pochodzącego lub zatwierdzonego przez sąd (np. wyroku zasądzającego alimenty), złoży wniosek o ustalenie prawa do świadczeń i nie dołączy do wniosku tego tytułu wykonawczego – podmiot realizujący świadczenia rodzinne przyjmuje wniosek i wyznacza termin 3 miesięcy na dostarczenie brakującego tytułu.


W przypadku dostarczenia tytułu wykonawczego lub innych dokumentów poświadczających okoliczności, o których mowa wyżej, w wyznaczonym ku temu terminie 3 miesięcy – świadczenia rodzinne przysługiwać będą wnioskującemu od miesiąca złożenia wniosku, jeżeli spełnione są pozostałe warunki uprawniające do świadczeń. Niezastosowanie się do wezwania skutkuje pozostawieniem wniosku bez rozpatrzenia.


Dla tych, spośród samotnych rodziców, którzy przed końcem terminu do składania wniosków o przyznanie 500+, nie zdążą złożyć wraz z wnioskiem wyroku zasądzającego świadczenie alimentacyjne ewentualnie ugody zatwierdzonej przez Sąd, gmina będzie zawieszać postępowanie w sprawie o przyznanie świadczenia 500+. Beneficjent otrzyma trzymiesięczny termin na przedstawienie dokumentów. Na wpadek wyboru opcji postępowania sądowego, początkowo wystarczy przedstawić zabezpieczenie na poczet powództwa alimentacyjnego. Odnośnie tego ostatniego, zgodnie z przepisami procedury cywilnej, postanowienie o zabezpieczeniu winno zostać wydane nie później niż w terminie 1 miesiąca od złożeniu wniosku.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

władza rodzicielska, alimenty bielsko, rozwód, bielsko, adwokat, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko, kontakty z dzieckiem, uregulowanie kontaktów z dzieckiem, kontaktyzdzieckiembielsko, sprawyrodzinneadwokatbielsko

9

Dziecko

Przyczyny pozbawienia władzy rodzicielskiej mogą być różne. Muszą jednak każdorazowo oscylować wokół ustawowo dookreślonych przesłanek, pozwalających na tak dalece idącą ingerencję w sferę władzy rodzicielskiej.


Pozbawienie władzy rodzicielskiej może nastąpić zatem wyłącznie w trzech grupach przypadków:

  1. wystąpienie trwałej przeszkody w  wykonywaniu władzy rodzicielskiej;
  2. nadużywanie władzy rodzicielskiej;
  3. rażące zaniedbanie obowiązków względem dziecka.


Choć rzecz wydaje się jasna, skutki pozbawienia władzy rodzicielskiej rodzą sporo wątpliwości wśród klientów zgłaszających się do Kancelarii w sprawach z dziedziny prawa rodzinnego. Pośród szeregu wątpliwości prawnych dotyczących opisanych wyżej kwestii, nader często powtarza się pytanie:


CZY POZBAWIENIE WŁADZY RODZICIELSKIEJ WPŁYNIE NA OBOWIĄZEK ALIMENTACYJNY RODZICA POZBAWIONEGO TEJ WŁADZY?


Na tak postawione pytanie, wypada udzielić odpowiedzi krótkiej, acz treściwej: Nie.


Władza rodzicielska to zespół praw i obowiązków rodzica względem dziecka. W wyjątkowych sytuacjach, wyraźnie wymienionych w przepisach Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zespół ten, może ulegać modyfikacji (np na skutek pozbawienia, ograniczenia, a  nawet „zawieszenia” władzy rodzicielskiej). Kwestia ta, pozostaje jednak całkowicie niezależna od obowiązku alimentacyjnego rodzica względem dziecka. Obowiązek alimentacyjny wynika bowiem nie – z faktu posiadania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem, a z więzów pokrewieństwa, które nawet w przypadku pozbawienia lub ograniczenia władzy rodzicielskiej rodzica, nie przestają istnieć.


Podsumowując osoba: pozbawiona władzy rodzicielskiej; o ograniczonej władzy rodzicielskiej; o zawieszonej władzy rodzicielskiej – pomimo doznanych, faktycznych ograniczeń w sferze władzy rodzicielskiej nad dzieckiem, w dalszym ciągu obowiązana będzie płacić na jego rzecz, należne alimenty.


Wyjątkiem pozostaje sytuacja, w której dziecko, co do którego pozbawiono jednego z rodziców władzy rodzicielskiej, zostaje przysposobione (adoptowane) przez osobę trzecią (np nowego partnera matki). Wówczas to bowiem zobowiązanym alimentacyjnie pozostawał będzie przysposabiający.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

władza rodzicielska, alimenty bielsko, rozwód, bielsko, adwokat, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko, kontakty z dzieckiem, uregulowanie kontaktów z dzieckiem, kontaktyzdzieckiembielsko, sprawyrodzinneadwokatbielsko

0

Rodzina

Na potrzeby niniejszego artykułu nazwijmy ją Olgą. Przez łzy rozpoczęła opowiadać swoją historię:

Ojciec nigdy nie był mi bliski. Kiedy ja i siostra byłyśmy jeszcze dziećmi, zadbał o to, aby wspomnienia z rodzinnego domu stały się dla nas prawdziwym koszmarem. Pamiętam jak pił i bił mamę, wszczynając celowo awantury pod wpływem alkoholu. Dziś wiem, że mama miała już wówczas świadomość, że zdradza ją na potęgę. Kiedy miałam 8 lat stanął na korytarzu z walizką i obiecując, że między nami nic się nie zmieni – wyprowadził się do swojej kochanki. Niestety i tego nie było mu zadość. Gdy upijał się w sztok przychodził czasem nocami i kopał po drzwiach naszego mieszkania. Wyzywał wówczas mamę nie zważając na uwagi sąsiadów. Zresztą, któż miał ochotę zwracać mu uwagę? Każdy bał się jego agresji jak ognia. Był nieobliczalny. Pamiętam gdy podczas jednej z tych nocnych eskapad celowo włożył nam w dzwonek zapałkę, aby zaciął się i dzwonił bez ustanku, nie dając nam zasnąć. Żadna z nas przez półtora godziny nie wyszła, żeby go wyłączyć. Każda bała się, że ojciec ukrył się w ciemnościach korytarza…


Pani Olga na lata straciła kontakt z ojcem. W międzyczasie z trudem ukończyła studia i rozpoczęła pracę. Wzięła ślub, na kredyt wraz z mężem kupiła małe mieszkanko na przedmieściach. Swojemu dziecku postanowiła zapewnić godziwe i uczciwe utrzymanie. Kilkakrotnie widywała jeszcze ojca na ulicy, każdorazowo jednak unikając bezpośredniej konfrontacji i uciekając na drugą stronę ulicy, w obawie przed kolejnym atakiem agresji. Choć ojciec nie dążył do nawiązania z nią kontaktu, po latach – w jego imieniu odezwała się do Olgi… Opieka Społeczna. Lokalny MOPS oświadczył kobiecie, że jej ojca umieszczono w domu pomocy osobom starszym. Z uwagi na fakt, iż nie posiadał on jednak żadnych oszczędności, ciężar utrzymania ojca spoczął na Oldze. MOPS zażądał od kobiety stawienia się do jego placówki w celu zawarcia ugody o pokryciu kosztów utrzymania.


CZY WARTO PÓJŚĆ NA UGODĘ Z MOPS?


Tym podobne historie zdarzają się nagminnie. Dla dorosłych już osób, które przepracowały trudny i bolesny okres dzieciństwa, konieczność łożenia na utrzymanie rodziciela, winionego nierzadko za jego zrujnowanie, bywa wyjątkowo krzywdząca. Godzi także w ich najbliższych, odejmując im godziwe środki utrzymania, a konto osoby często całkowicie dla nich obcej.


Działania MOPS zmierzające do pozyskania środków służących pokryciu kosztów utrzymania pensjonariusza (w tym wypadku – alimentowanego rodzica) rozpoczynają się najczęściej od propozycji zawarcia z Ośrodkiem Pomocy Społecznej ugody, w której strony polubownie miałyby uregulować wysokość miesięcznych kosztów z tym związanych. Do zawarcia przedmiotowej ugody mamy jednak „prawo”. Możemy więc również odmówić jej zawarcia lub zwyczajnie zaniechać udzielenia odpowiedzi. Konsekwencją tak opisanego stanu rzeczy, pozostawało będzie najpewniej wydanie przez Kierownika MOPS decyzji o nałożeniu na nas obowiązku uiszczenia opłaty za pobyt pensjonariusza w domu pomocy społecznej.


GDZIE SZUKAĆ POMOCY?


Wiele osób w chwili otrzymania z MOPS informacji o nałożeniu na nich obowiązku pokrywania kosztów pobytu „rodzica marnotrawnego” w DPS, wyjścia z sytuacji poszukuje na gruncie przepisów prawa rodzinnego i opiekuńczego, wytaczając powództwo o ustalenie sprzeczności obowiązku alimentacyjnego z zasadami współżycia społecznego w trybie art. 1441 Kro. To droga donikąd. Okazuje się bowiem, iż nawet uzyskanie prawomocnego wyroku ustalającego sprzeczność obowiązku alimentacyjnego z ogólnie przyjętymi w tej mierze normami sprawiedliwości społecznej nie chroni nas od obowiązku pokrywania naliczonych kosztów.


Okoliczność ta, powodowana jest faktem, iż kwestie finansowania kosztów przypadających na rzecz DPS-ów w istocie nie stanowią przedmiotu prawa alimentacyjnego, samo świadczenie nie jest natomiast świadczeniem alimentacyjnym sensu stricto i nie podlega normowaniu na gruncie przepisów KRO. Rzecz reguluje bowiem odrębna ustawa: Ustawa o pomocy społecznej z 12 marca 2004r. (Dz. U. z dn. 16 stycznia 2015r., poz. 163) i to właśnie na jej gruncie winniśmy poszukiwać ewentualnego wyjścia z tej patowej sytuacji.


KIEDY MOŻEMY ZWOLNIĆ SIĘ OD OBOWIĄZKU POKRYWANIA KOSZTÓW POBYTU W DPS?


Jak wynika z treści art. 64 Ustawy o pomocy społecznej z 12 marca 2004r. (Dz. U. z dn. 16 stycznia 2015r., poz. 163), Osoby wnoszące opłatę za pobyt w domu pomocy społecznej można zwolnić, na ich wniosek, częściowo lub całkowicie z tej opłaty, w szczególności jeżeli:

1) wnoszą opłatę za pobyt innych członków rodziny w domu pomocy społecznej, ośrodku wsparcia lub innej placówce;

2) występują uzasadnione okoliczności, zwłaszcza długotrwała choroba, bezrobocie, niepełnosprawność, śmierć członka rodziny, straty materialne powstałe w wyniku klęski żywiołowej lub innych zdarzeń losowych;

3) małżonkowie, zstępni, wstępni utrzymują się z jednego świadczenia lub wynagrodzenia;

4) osoba obowiązana do wnoszenia opłaty jest w ciąży lub samotnie wychowuje dziecko.


Najczęstszą i najobszerniejszą grupą przypadków pozostają okoliczności określone w pkt 2. Mowa tu o szczególnych okolicznościach, których uwzględnienie, dopuszcza możliwość zwolnienia osoby potencjalnie zobowiązanej, od obowiązku pokrywania kosztów utrzymania rodzica w dps.


W przypadku wystąpienia szczególnych okoliczności związanych z sytuacją życiową osoby zobowiązanej do ponoszenia opłaty – organ dokonuje oceny tych okoliczności zgodnie z wymaganiami art. 7 k.p.a., tzn. mając na względzie nie tylko słuszny interes osoby wnioskującej o zwolnienie, ale także interes społeczny. Określenia „w szczególności” oraz „zwłaszcza” oznaczają, że lista przesłanek uzasadniających zwolnienie z art. 64 pkt 1-4 jest listą przykładową. Także inne usprawiedliwione okoliczności faktyczne, których brak w art. 64, mogą spowodować uwzględnienie żądania zwolnienia od opłaty z tytułu pobytu w domu pomocy społecznej.


Oceniając fakt występowania po naszej stronie wspomnianych okoliczności szczególnych, MOPS lub rozpoznające odwołanie od Decyzji Kierownika MOPS-u Samorządowe Kolegium Odwoławcze, najczęściej brać będzie pod uwagę sytuację materialną osób zobowiązanych do opłaty. Im korzystniej wypadamy więc pod względem słupków przychodu, tym mniej korzystnie wpływa to na potencjalny obowiązek pokrywania przez nas kosztów utrzymania osoby „bliskiej” w dps. Co znamienne jednak, nawet w przypadku zadowalających dochodów zobowiązanego, istnieje szansa uchylenia się od wspomnianego obowiązku, z uwagi na szczególną sytuację rodzinną.


Zgodnie z sentencją Wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 listopada 2011r., VII SA/Wa 647/11, „okoliczności dotyczące sytuacji rodzinnej, majątkowej nie mają znaczenia dla ustalenia obowiązku ponoszenia opłaty przez zobowiązanego. Mogą natomiast stanowić podstawę do wydania przez organ administracji rozstrzygnięcia o zwolnieniu z obowiązku ponoszenia w całości lub części ustalonej opłaty na podstawie art. 64 u.p.s.”.


KIEDY PRZYSTĄPIĆ DO WALKI?


Odpowiedź jest prosta – jak najszybciej. Najlepiej podnosić więc stosowne argumenty już na etapie odpowiedzi na propozycję MOPS co do zawarcia ugody. Na wypadek wydania przez Kierownika MOPS-u decyzji dla nas niekorzystnej, tożsamą argumentację warto podnosić także w odwołaniu do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.


Co znamienne, wbrew pesymistycznym nastrojom towarzyszącym sprawie, w przypadkach, w których rzecz dotyczyła rodziców istotnie naruszających w przeszłości obowiązki rodzinne, zapadały już korzystne rozstrzygnięcia. Do pozytywnie zakończonych przypadków zaliczyć należy sprawę Pana M. K., który tocząc bój z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Ostrowie Świętokrzyskim i angażując w tę walkę środki masowego przekazu, uzyskał w pełni korzystne dla siebie rozstrzygnięcie. Przypadek ten nie pozostaje odosobniony.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

władza rodzicielska, alimenty bielsko, rozwód, bielsko, adwokat, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko, kontakty z dzieckiem, uregulowanie kontaktów z dzieckiem, kontaktyzdzieckiembielsko, sprawyrodzinneadwokatbielsko

 

0

Małżeństwo

Rozwód zaliczany jest przez psychologów do jednych z najbardziej traumatycznych przeżyć w życiu dorosłego człowieka. Według przeprowadzonych w tym zakresie badań, poziom cierpienia generowanego przez ludzki mózg w okresie rozwodu, plasuje się zaraz obok progów bólu, odczuwanych w związku ze śmiercią członka rodziny oraz procesem diagnozy i leczenia przewlekłych lub śmiertelnych chorób naszych bliskich. Negatywne emocje, żal i wewnętrzne rozdarcie, jakie Klienci zgłaszający się do kancelarii adwokackiej, odczuwają przy okazji postępowania rozwodowego, skłaniają ich często do traumatycznej, choć nierzadko – całkowicie niepotrzebnej walki o ustalenie winy współmałżonka za doprowadzenie do rozkładu ich pożycia małżeńskiego.

Klienci, którzy noszą się z zamiarem złożenia do sądu, pozwu o rozwód z winy współmałżonka lub odpowiedzi na pozew drugiej strony, zawierającej analogiczne żądanie, powinni w pierwszej kolejności zastanowić się, czy ustalenie winy drugiego z małżonków za doprowadzenie do rozkładu pożycia, jest im w ogóle potrzebne.


Na co orzeczenie o winie małżonka nie ma wpływu?


Wbrew często pojawiającym się pytaniom Klientów, orzeczenie przez sąd rozwodowy, o winie małżonka za doprowadzenie do rozkładu pożycia stron nie wpłynie jakkolwiek na wysokość alimentów zasądzanych na wspólne, małoletnie dzieci stron.


Reasumując, niezależnie od tego czy Twój współmałżonek zostanie uznany za wyłącznie winnego, współwinnego czy też niewinnego rozkładu pożycia – sąd (o ile tylko dziecko pozostanie pod Twoją opieką) zasądzi od niego alimenty, odpowiadające uzasadnionym potrzebom alimentowanego oraz możliwościom majątkowym i zarobkowym rozwiedzionego małżonka.


Do czego potrzebne jest orzeczenie o winie współmałżonka?

 
Nie mówimy tu oczywiście o potrzebach emocjonalnych. Nierzadko bowiem zdarza się, iż jedynym, rzeczywistym powodem walki o ustalenie winy drugiego z małżonków w postępowaniu rozwodowym, pozostaje wola „ukarania” drugiej strony, za jej nieprawidłowe lub niemoralne postępowanie względem współmałżonka. Wskazanie winnego za zaistniały stan rzeczy, służy więc wówczas pozyskaniu przez małżonka uznającego się za niewinnego powstaniu tegoż stanu, swoistego zadośćuczynienia za doznane krzywdy.


Mowa tu jednak wyłącznie o skutkach natury prawnej, które dzięki orzeczeniu winy chcemy lub możemy osiągnąć. Warto przypominać więc Klientom, iż z punktu widzenia obowiązujących przepisów orzeczenie przez Sąd, o kwestii winy drugiego z małżonków za rozkład pożycia małżeńskiego stron, będzie miało znaczenie w dwóch przypadkach:

  • – gdy zamierzasz dochodzić od współmałżonka alimentów na Twoją osobę;
  • – gdy zamierzasz dochodzić przed Sądem ustalenia nierównych udziałów obojga małżonków, we wspólności majątkowej małżeńskiej [O tym, w kolejnym artykule: „Jak ustalić, że Twój wkład w majątek wspólny był większy od wkładu współmałżonka”].


Jak kształtują się alimenty w zależności od winy?

Jak wspomniano to powyżej, z czysto prawnego punktu widzenia – jedyną, uzasadnioną przyczyną dochodzenia winy współmałżonka w postępowaniu rozwodowym, pozostaje realny zamiar dochodzenia od jego osoby świadczenia alimentacyjnego na rzecz drugiego z małżonków. Czy każde orzeczenie o winie zagwarantuje nam alimenty? Nic bardziej mylnego!

 
Wedle aktualnych przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:


małżonek, który został uznany za niewinnego lub współwinnego rozkładu pożycia małżeńskiego stron, może domagać się alimentów od byłego małżonka (uznanego za: niewinnego, współwinnego lub wyłącznie winnego rozkładu tegoż pożycia), wówczas, gdy znajduje się w niedostatku (tzn. jego sytuacja majątkowa graniczy ze skrajnym ubóstwem i nie stać go na zaspokojenie swoich podstawowych, usprawiedliwionych potrzeb).


– dodatkowo – małżonek, który został uznany za niewinnego rozkładu pożycia małżeńskiego stron, może domagać się alimentów od byłego małżonka (uznanego za: wyłącznie winnego temuż rozkładowi) także wówczas, gdy nie znajduje się w niedostatku i stać go na zaspokojenie swoich usprawiedliwionych potrzeb, niemniej rozwód pociągnął za sobą istotne pogorszenie jego sytuacji materialnej.

 
Warto pamiętać, że obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

 
Alimentów od byłego współmałżonka można dochodzić zarówno w trakcie postępowania rozwodowego, jak i po jego zakończeniu – w odrębnym postępowaniu alimentacyjnym.


Czy ustalenie winy wpływa na podział majątku?


Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, a wszystko zależy od występującego pomiędzy małżonkami ustroju majątkowego małżeńskiego. Jeśli więc istnieje między Wami umowa małżeńska majątkowa, tzw. intercyza, regulująca stosunki majątkowe w okresie trwania małżeństwa oraz po jego zakończeniu – wina nie wpłynie jakkolwiek na kwestię Waszych rozliczeń, a to, jak podzielicie się majątkiem dorobkowym, zależeć będzie wyłącznie od treści uregulowań zawartych w obowiązującej Was umowie małżeńskiej.


Jeśli jednak w czasie trwania małżeństwa, pozostawaliście w systemie wspólności majątkowej, a po zakończeniu związku małżeńskiego dojdziecie do wniosku, iż wkład, jaki wnieśliście w powstanie majątku wspólnego obojga małżonków, pozostaje większy od wkładu Waszego współmałżonka – macie prawo domagać się przed Sądem w trybie art 43 par. 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, ustalenia nierówności udziałów obojga małżonków w majątku wspólnym.


We wspomnianym wyżej postępowaniu, o którym więcej, postaram się opowiedzieć w kolejnym wpisie, kwestia winy współmałżonka, może posiadać znaczenie dla ustalenia nierówności udziałów obojga małżonków w majątku wspólnym. 


W Postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2003r., sygn. IV CKN 278/01, Sąd ten przyjął, iż: „U podstaw art. 43 § 2 k.r.o. leży założenie, że tylko w małżeństwie prawidłowo funkcjonującym usprawiedliwione są równe udziały w majątku wspólnym, mimo że małżonkowie przyczyniali się do jego powstania w różnym stopniu. Opiera się ono na więzach osobistych i gospodarczych między małżonkami oraz na obowiązku wzajemnej pomocy. To założenie odpada jednak, gdy małżonek rażąco lub uporczywie naruszał swe obowiązki wobec rodziny bądź doprowadził do zawinionego rozkładu pożycia, choćby znalazł on wyraz tylko w separacji faktycznej, a do rozwodu nie doszło. Kwestia winy nie jest więc bez znaczenia przy ocenie „ważnych powodów (…)” w rozumieniu art. 43 Kro.

Pozdrawiam,
Adwokat Dagmara Jagodzińska


władza rodzicielska, alimenty bielsko, rozwód, bielsko, adwokat, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko, kontakty z dzieckiem, uregulowanie kontaktów z dzieckiem, kontaktyzdzieckiembielsko, sprawyrodzinneadwokatbielsko

 

 

5

Dziecko, Małżeństwo

Osoby noszące się z zamiarem rozwodu lub znajdujące się w trakcie postępowania rozwodowego coraz częściej zwracają się do prawników z zapytaniem o istotę zmian, jakie po ostatniej nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego nastąpiły w zakresie powierzania rodzicom małoletniego dziecka, wykonywania władzy rodzicielskiej w stosunku do jego osoby.


Pokrótce postaram się zatem odpowiednio przejrzyście, przedstawić zainteresowanym, istotę wprowadzonych innowacji. Zacznijmy jednak od przeanalizowania stanu prawnego, który towarzyszył nam do niedawna w tym przedmiocie…


Jak było przed nowelizacją KRO?


Bezpośrednio przed wejściem w życie aktualnie obowiązujących przepisów Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, dotyczących kwestii powierzania wykonywania władzy rodzicielskiej nad wspólnym, małoletnim dzieckiem rozwodzących się małżonków, sądowi orzekającemu o rozwodzie rodziców dziecka, przysługiwały następujące możliwości:


1.
Sąd mógł powierzyć obojgu rodzicom dziecka wspólne wykonywanie władzy rodzicielskiej nad ich małoletnim dzieckiem – warunkiem pozostawało występowanie pomiędzy małżonkami porozumienia co do zgodnego i harmonijnego współdecydowania o istotnych kwestiach dotyczących dziecka w przyszłości. Porozumienie to, określane mianem „planu wychowawczego” rodzice sporządzali na własną rękę, poza salą posiedzeń sądowych. Rozwiązanie to dotyczyło więc przypadków, w których małżonkowie pozostawali ze sobą w poprawnych stosunkach i skłonni byli do kompromisów w decyzjach dotyczących ich potomstwa.


2.
Jeśli rodzice nie wykazywali zdolności porozumienia się w sprawach dotyczących dziecka, a ich stosunki pozostawały na tyle napięte, iż nie można było oczekiwać od nich harmonijnego współdziałania na rzecz dobra małoletniego, sąd zobowiązany był powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców dziecka, przy jednoczesnym ograniczeniu roli drugiego z rodziców do współdecydowania o istotnych sprawach dotyczących dziecka (nigdy nie oznaczało to jednak i w dalszym ciągu nie oznacza faktycznego ograniczenia władzy rodzicielskiej któregokolwiek z nich). Rozwiązanie to dotyczyło wyłącznie tych przypadków, w których drugie z rodziców nie stwarzało zagrożenia dla dobra dziecka.


3.
Na wypadek wspomnianego wyżej, zagrożenia dla dobra małoletniego, sąd władny był pozbawić rodzica władzy rodzicielskiej nad dzieckiem.


Co zmieniło się po nowelizacji?


W świetle znowelizowanych przepisów, pomiędzy rozwiązanie opisane w punkcie 1, a rozwiązanie określone punktem 2 (które w dalszym ciągu pozostają aktualne co do swej istoty) wkracza zupełnie nowe uprawnienie Sądu. Odtąd bowiem, nawet w tych przypadkach, w których pomiędzy małżonkami brak jest porozumienia co do zgodnego, harmonijnego współdecydowania o istotnych kwestiach dotyczących dziecka, co powoduje, iż nie są oni w stanie opracować wspólnego planu wychowawczego dotyczącego jego osoby, sąd może pozostawić obojgu rodzicom wykonywanie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. Brak planu wychowawczego rodziców dziecka, przestaje być przeszkodą dla pozostawienia obojgu małżonkom pełni praw związanych z wykonywaniem władzy rodzicielskiej i nie przesądza już automatycznie o stosowaniu przez sąd rozwiązania określonego w pkt 2. Nadto, sąd może od tej pory, na zgodny wniosek małżonków nie orzekać o kwestii kontaktów z dzieckiem, pozostawiając w gestii rodziców ustalenie tej kwestii w przyszłości.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

władza rodzicielska, alimenty bielsko, rozwód, bielsko, adwokat, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko, kontakty z dzieckiem, uregulowanie kontaktów z dzieckiem, kontaktyzdzieckiembielsko, sprawyrodzinneadwokatbielsko

0

Dziecko

Między mną, a ojcem mojej córki orzeczony został rozwód. W wyroku rozwodowym Sąd orzekł o powierzeniu mi wykonywania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem i zachował po stronie męża prawo współdecydowania o istotnych kwestiach dotyczących życia córki, jak choćby wyjazdach za granicę. W tym roku planuję wyjechać z dzieckiem na zagraniczne wakacje. Potrzebuję dla niego paszportu. Czy zgoda ojca dziecka jest w tym wypadku obligatoryjna? Gdzie mogę zwrócić się, jeśli jej nie uzyskam?”


Pytanie o wymóg zgody drugiego z rodziców na wydanie paszportu dla małoletniego dziecka, powtarza się wyjątkowo często. Tym większe nasilenie częstotliwości jego zadawania następuje w okresie przedwakacyjnym, w jakim znajdujemy się aktualnie. Dla złożenia w urzędzie paszportowym, formularza wniosku o wydanie paszportu dla dziecka, każde z rodziców zmuszone jest do uzyskania pisemnej zgody drugiego z rodziców. Zgoda ta nie zawsze pozostaje oczywista, nierzadko stając się źródłem konfliktu stron co do planowanego wyjazdu.


Problematyka ta dotyczy w szczególności rodziców rozwiedzionych.
Nierzadko ich wzajemne stosunki determinuje chęć wzajemnego dokuczenia i „zablokowania” planów byłego małżonka, na samodzielne życie w pojedynkę. W obawie przed wywiezieniem dziecka poza granicę kraju, drugie z rodziców sporadycznie zgadza się w sposób dobrowolny na wyrobienie dziecku paszportu.


Nie można jednak wykluczyć, iż z zagadnieniem tym spotkamy się także w przypadku rodziców, pozostających w dalszym ciągu związanymi formalnym węzłem małżeńskim, których wzajemne, negatywne nastawienie i całkowity brak porozumienia, uniemożliwiają zgodne złożenie wniosku.


Żadna z opisanych wyżej sytuacji (braku porozumienia pomiędzy rodzicami rozwiedzionymi i pozostającymi w dalszym ciągu w związku małżeńskim) nie jest jednak beznadziejna. Uzyskanie paszportu dla dziecka możliwe jest bowiem także w przypadku braku zgody jednego z rodziców na złożenie wniosku.


W sytuacji, gdy drugie z rodziców odmawia zgody na złożenie wniosku o paszport dla dziecka, rodzic wnioskujący o jego wydanie winien zwrócić się do sądu rodzinnego i opiekuńczego, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania dziecka, z wnioskiem o wyrażenie przez sąd, zastępczej zgody na wydanie wyżej wymienionego dokumentu podróży. Opłata od wniosku wynosi 40,00 zł.


Po wstępnym rozpoznaniu wniosku, pod kątem ewentualnych braków formalnych – sąd wyznacza posiedzenie, na które wzywa rodziców i ustala przyczyny braku zgody jednego z nich na wydanie paszportu. Jeśli uzna, iż brak zgody rodzica sprzeciwiającego się wydaniu dokumentu, nie pozostaje poparty „ważnymi przyczynami” tej odmowy i jako taki, pozostaje sprzeczny z dobrem dziecka – wyda postanowienie uwzględniające wniosek. Jeśli rodzicowi sprzeciwiającemu się wyjazdowi dziecka, uda się wykazać jakie to „ważne przyczyny” determinują po jego stronie, brak zgody na paszport dziecka i w jakim stopniu zagrażają one dobru samego małoletniego, sąd oddali wniosek, co w kolokwialnym rozumieniu oznaczać będzie dla rodzica wnioskodawcy brak możliwości skutecznego wyrobienia paszportu.


Należy zaznaczyć, iż praktyka odmowy zgody zastępczej na wydanie paszportu, należy do rzadkości i stosowana jest co do zasady, w przypadkach szczególnych.


Na wypadek uwzględnienia wniosku – postanowienie sądu zastępuje zgodę rodzica przeciwnego wydaniu paszportu. Po uprawomocnieniu się postanowienia (co w najbardziej optymistycznej wersji oznaczało będzie konieczność odczekania kolejnych 21 dni od daty ogłoszenia lub doręczenia postanowienia) rodzic wnioskujący o wydanie paszportu, może wylegitymować się przedmiotowym postanowieniem w urzędzie paszportowym. Warunkiem jest jednak uprzednie wystąpienie o wydanie odpisu postanowienia przez sąd, co dodatkowo wydłużyć może okres oczekiwania na skuteczne załatwienie sprawy.


Jeśli zatem przewidujemy, iż stanowisko drugiego z rodziców w sprawie wydania naszemu dziecku paszportu, może pokrzyżować nam wakacyjne plany wyjazdowe – zacznijmy działać z pewnym wyprzedzeniem. Uzyskanie zastępczej zgody sądu opiekuńczego wymaga bowiem czasu, a procedury nie da się przyśpieszyć. W praktyce może więc zdarzyć się, że termin planowanego wyjazdu poprzedzi na długo datę, w której uzyskamy formalne, zielone światło do wyjazdu z dzieckiem za granicę.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

władza rodzicielska, alimenty bielsko, rozwód, bielsko, adwokat, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko, kontakty z dzieckiem, uregulowanie kontaktów z dzieckiem, kontaktyzdzieckiembielsko, sprawyrodzinneadwokatbielsko

0

Dziecko, Rodzina
Teściowa – dla jednych pozytywnie kojarzony synonim „drugiej matki”, dla innych – żywe potwierdzenie zasady, zgodnie z którą „matkę ma się tylko jedną”… Niezależnie jednak od Twojego osobistego stosunku do tej kwestii, nie możesz przemilczeć faktu, iż w większości przypadków Twoja osobista teściowa – jest również babcią Twojego dziecka.

Z tej właśnie przyczyny warto przypomnieć, iż z mocy uregulowań Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, babci dziecka przysługują określone obowiązki oraz prawa względem wnuka, w tym w szczególności prawo do kontaktu z wyżej wymienionym. W sytuacji więc, w której rodzice dziecka bezpodstawnie uniemożliwialiby lub poważnie utrudniali jego dziadkom kontakty z małoletnim, sąd opiekuńczy może zakazać im takiego postępowania i uregulować samodzielnie sposób utrzymywania osobistych kontaktów dziadków z wnukiem. Nie dzieje się to jednak z urzędu.

Potrzebny jest w tej mierze formalny wniosek dziadków o ustalenie kontaktów z małoletnim. Wniosek ten, złożony do właściwego sądu opiekuńczego zainicjuje postępowanie zmierzające do wiążącego ustalenia przez sąd szczegółowego harmonogramu spotkań wyżej wymienionych. Przed wydaniem rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie, sąd opiekuńczy winien dokonać jednak szczegółowej analizy stosunków panujących w danej rodzinie.

Jeśli zatem na podstawie zebranych w sprawie dowodów sąd ustaliłby, że pomiędzy dziadkami, a rodzicami dziecka występuje ewidentny konflikt, a dziadkowie ci, dezorganizują prawidłowy kierunek wychowania dziecka, np. poprzez to, iż kwestionują autorytet jego rodziców, podważają ich decyzje wychowawcze, nastawiają dziecko przeciwko jego rodzicom itp. – sąd opiekuńczy zachowuje prawo do oddalenia wniosku dziadków o ustalenie kontaktów z wnukiem. W najbardziej skrajnych przypadkach, sąd ten może nawet zakazać dziadkom osobistej styczności z dzieckiem z uwagi na prawidłowy rozwój psychofizyczny wyżej wymienionego.

Pozdrawiam,

Adwokat Dagmara Jagodzińska

alimenty bielsko, rozwód, bielsko, adwokat, prawo rodzinne bielsko, kancelaria adwokacka, adwokat od rozwodów, adwokaci od rozwodów, prawo rodzinne bielsko, kontakty z dzieckiem, uregulowanie kontaktów z dzieckiem, kontaktyzdzieckiembielsko, sprawyrodzinneadwokatbielsko

0

Rodzina
Świadczenia alimentacyjne na rzecz uprawnionego alimentacyjnie nie zawsze wykonywane jest w sposób prawidłowy. Wśród przypadków braku należytej realizacji obowiązku alimentacyjnego wyróżnić należy trojakiego rodzaju sytuacje:

A. do pierwszej grupy zaliczyć należy przypadki, w których obowiązek alimentacyjny nie został jeszcze uregulowany prawomocnym orzeczeniem sądu (ewentualnie orzeczeniem nieprawomocnym, któremu nadano rygor natychmiastowej wykonalności);

B. do drugiej – należą sytuacje, w których zasądzone tak opisanym tytułem wykonawczym alimenty, nie są wykonywane w sposób regularny, w pełnej wysokości, w terminach i sposobach ku temu przewidzianych;

C. do trzeciej z kolei grupy zalicza się przypadki, w których brak alimentowania uprawnionego, przybiera charakter świadomie uporczywy i długotrwały. Poniżej postaramy się więc pokrótce wskazać stosowne rozwiązania prawne dla każdego z opisanych zagadnień. Należy jednak pamiętać, że obowiązek alimentacyjny, o którym mowa będzie w dalszej części artykułu dotyczy nie tylko obowiązku alimentacyjnego rodzica względem małoletnich dzieci, ale i: – pozostałych wstępnych względem zstępnych (np. dziadków względem wnuków); – zstępnych względem wstępnych (np. dzieci względem rodziców, wnuków względem dziadków) – małżonków pozostających w separacji/byłych małżonków zobowiązanych do alimentowania siebie nawzajem, – rodzeństwa zobowiązanego do wzajemnej alimentacji z uwagi na stan niedostatku u jednego z braci lub sióstr.

Ad: A. Orzeczenie o obowiązku alimentacyjnym na drodze sądowej: Jeśli obowiązek alimentacyjny nie został jeszcze uregulowany w drodze stosownego orzeczenia sądu, uprawniony odczuwa praktyczną potrzebę ustabilizowania swej sytuacji materialno-prawnej, a pomiędzy uprawnionym i potencjalnie zobowiązanym do alimentacji brak porozumienia co do istnienia obowiązku świadczeń, ich zakresu, sposobu oraz terminu płatności – uprawniony ma prawo wytoczyć pozew o zasądzenie alimentów na jego rzecz. Szczegółami tak opisanego powództwa zajmiemy się w odrębnej publikacji. W tym miejscu warto jedynie zaznaczyć, iż uzyskanemu w ten sposób orzeczeniu, sąd nadaje z urzędu rygor natychmiastowej wykonalności – w zakresie, w jakim wyrok ten dotyczyć miał alimentów, których termin płatności przypadać miał po dacie orzekania w sprawie. W zakresie pozostałych, zaległych świadczeń alimentacyjnych, należnych za okresy poprzedzające datę wydania wyroku w sprawie, sąd nadaje wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności tylko co do świadczeń przypadających za okres maksymalnie trzech miesięcy licząc wstecz od daty orzekania.

Ad: B. Przymusowa egzekucja świadczeń alimentacyjnych: Druga grupa przypadków nieprawidłowej alimentacji uprawnionego dotyczy sytuacji, w których pomimo uprzedniego wydania w stosunku do uprawnionego orzeczenia sądowego, zasądzającego na jego rzecz  świadczenie alimentacyjne w konkretnej wysokości (płatne w określony sposób, w ściśle określonych ku temu terminach płatności), świadczenie to nie jest dostarczane mu przez zobowiązanego w sposób regularny. Przypadki te obejmują więc sytuacje, w których osoba zobowiązana do alimentacji uiszcza świadczenia alimentacyjne po terminach płatności, czyni to w niepełnej wysokości lub też realizuje swój obowiązek w przysłowiową „kratkę”, w zależności od miesiąca, wpłacając lub nie dokonując na poczet uprawnionego wpłaty zasądzonej mu należności alimentacyjnej. Rozwiązaniem dla tego typu przypadków pozostaje skierowanie prawomocnego tytułu wykonawczego (wyroku sądu zasądzającego świadczenie alimentacyjne opatrzonego klauzulą wykonalności) do komornika sądowego, celem przymusowej egzekucji obowiązku alimentacyjnego od osoby zobowiązanej. Wszczęcie tak opisanej egzekucji spowoduje bowiem, iż niezależnie od woli zobowiązanego, odtąd to komornik dokonywał będzie pobrania świadczenia w pełnej należnej kwocie i przewidzianym ku temu terminie.

Ad: C. Przestępstwo niealimentacji:
Rozwiązanie zaprezentowane w punkcie B ogranicza się do zneutralizowania negatywnych skutków nieprawidłowej realizacji obowiązku alimentacyjnego, poprzez zapewnienie uprawnionemu skutecznego, terminowego dostarczania środków utrzymania, pobieranych za pośrednictwem organu egzekucyjnego. W rzeczywistości więc także w sytuacjach opisanych w ramach grupy trzeciej (w których uchylanie się od wykonania obowiązku alimentacyjnego posiada charakter uporczywy i trwały) rozwiązanie to nadal pozostaje aktualne. Nasilenie zjawiska niealimentacji powodujące, iż brak należytego wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego przybiera w konkretnym przypadku cech uporczywości oraz trwałości, otwiera jednak dodatkowe możliwości działania. Mowa tu o możliwości złożenia przez uprawnionego lub jakąkolwiek inną osobę zainteresowaną prawidłowym dostarczeniem mu środków utrzymania – zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niealimentacji. Tak też zgodnie z art. 209 Kodeksu karnego: kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Na wstępie warto jednak wskazać, iż rozwiązanie zaprezentowane w tej części artykułu znajduje zastosowanie zarówno w przypadku obowiązku alimentacyjnego stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem sądu rodzinnego, jak i obowiązku nieuregulowanego w sposób formalny, a wynikającego wprost z ustawy. Innymi słowy, dla stwierdzenia przez sąd karny uchylania się od obowiązku alimentacyjnego wynikającego z ustawy, nie jest konieczne wydanie orzeczenia sądowego ustalającego taki obowiązek.

Kto może popełnić przestępstwo niealimentacji?

Należy pamiętać, iż przestępstwo określone w art. 209 § 1 kk posiada charakter indywidualny. W przeciwieństwo do przestępstw powszechnych (których sprawcą może być każdy człowiek zdolny do odpowiedzialności karnej – który osiągnął wiek odpowiedzialności karnej i nie jest osobą niepoczytalną), przestępstwa indywidualne wystąpić mogą tylko wówczas, gdy popełnione są przez sprawców spełniających odpowiednie warunki lub posiadających określone cechy kwalifikujące. Tak też, sprawcami przestępstwa niealimentacji mogą być wyłącznie osoby zobowiązane do realizacji obowiązku alimentacyjnego na rzecz konkretnego uprawnionego do alimentacji. Nie ma jednak znaczenia czy obowiązek ten ciąży na zobowiązanym alimentacyjnie z mocy ustawy czy też z mocy orzeczenia sądu.

Kiedy niealimentacja jest przestępstwem?

Dla przyjęcia wniosku o wypełnieniu przez osobę zobowiązaną alimentacyjnie, znamion przestępstwa niealimentacji z art. 209 kk, spełnione zostać muszą jednocześnie następujące przesłanki:

1. Sprawcą jest osoba zobowiązana alimentacyjnie – z mocy ustawy lub orzeczenia sądu;

2. Nienależyta, nieterminowa, niekompleksowa realizacja obowiązku alimentacyjnego posiada charakter „uporczywej”;


3. Sprawca „uchyla się” od łożenia na utrzymanie uprawnionego, pomimo że ma ku temu realne możliwości;


4. Uporczywe uchylanie się od obowiązku alimentacji naraziło uprawnionego na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.

O cechach jakimi charakteryzuje się sprawca przestępstwa niealimentacji wypowiedziano się powyżej, poniżej – przejdziemy zatem do omówienia ustawowych znamion opisujących działanie sprawcy czynu zabronionego z art. 209 kk.

„Uporczywość” niealimentacji – psychiczne nastawienie sprawcy przestępstwa:

Warunkiem zaistnienia przestępstwa niealimentacji pozostaje uporczywość działania sprawcy. Sprawca musi jednak działać w zamiarze bezpośrednim tj. „chcieć” doprowadzić do nieprawidłowej realizacji obciążającego go obowiązku łożenia na utrzymanie innej osoby. Pojęcie uporczywości zawiera zarówno wielokrotność uchylania się od wykonania powinności, jak i świadomość niweczenia tym możliwości osiągnięcia stanu założonego przez prawo (postanowienie SA w Krakowie z 13 grudnia 2000 r., II AKz 289/00, KZS 2000, nr 12, poz. 28). Innymi słowy, dla przyjęcia wniosku o przestępczym charakterze działania sprawcy, stwierdzić należy, iż: – brak realizowania przez zobowiązanego na rzecz uprawnionego alimentacyjnie – obowiązku łożenia na jego utrzymanie, trwa przez pewien dłuższy czas (co najmniej trzy miesiące); – brakowi temu towarzyszy świadomość sprawcy co do tego, iż zachowaniem swoim niweczy stan zgodny z obciążającym go obowiązkiem alimentacyjnym, kolokwialnie mówiąc –unika łożenia na utrzymanie uprawnionego „z premedytacją”, np. pomimo wszczęcia egzekucji cywilnej, przeprowadzenia rozmów ostrzegawczych itp. porzuca dotychczasowe intratne stanowisko lub zmienia go słabiej płatne, nie podejmuje pracy zarobkowej, często zmienia miejsce pobytu w celu udaremnienia egzekucji cywilnej.

„Uchylanie się” – długotrwały brak realizacji obowiązku pomimo obiektywnej możliwości jego wykonania:


Pod pojęciem „uchylania się” sprawcy od alimentacji uprawnionego, rozumieć należy umyślne nie wykonywanie przez sprawcę tego, co powinno, a co najważniejsze – mogło było zostać wykonane. Należałoby zatem wykazać oskarżonemu, że z uzyskiwanych w okresie niealimentowania uprawnionego – dochodów, mógł chociaż część dochodów (po odliczeniu kosztów własnego utrzymania) przeznaczyć na spłatę alimentów albo też miał możliwość osiągania dochodów wyższych, czego z przyczyn od siebie zależnych nie czynił (wyrok SA w Łodzi z 18 stycznia 2001 r., II AKa 241/2000, Prok. i Pr. 2002, nr 9, poz. 20). Nie może być więc mowy o zaniechaniu, a tym samym też o uchylaniu się w sytuacji, gdy zobowiązany do alimentów nie łoży ich wobec braku możliwości zarobkowania np. jest osobą całkowicie niezdolną do pracy i nie otrzymuje żadnych świadczeń z ubezpieczenia społecznego.

Przykład nr 1: Pan Marcin zobowiązany jest do alimentowania córki Natalii pochodzącej ze związku Pana Marcina z byłą małżonką –Aleksandrą. W wyroku rozwodowym orzekającym o rozwiązaniu małżeństwa wyżej wymienionych, sąd zasądził od Marcina na rzecz małoletniej, świadczenie alimentacyjne w kwocie 450,00 zł miesięcznie, płatnych do 10-go każdego miesiąca. Do marca 2014r. Pan Marcin uiszczał świadczenie alimentacyjne na rzecz córki regularnie, w pełnej wysokości. Początkiem kwietnia uległ jednak wypadkowi, przez który musiał zrezygnować z dotychczasowej pracy. W obecnym stanie zdrowia nie może jednak znaleźć kolejnego zatrudnienia. W lipcu 2014r. Aleksandra złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.Prokuratura umorzyła postępowanie przygotowawcze przeciwko Panu Marcinowi, wskazując w uzasadnieniu postanowienia, iż brak alimentacji uprawnionej w okresie wyżej wskazanym, nie stanowił świadomej decyzji Marcina (przez co nie wypełnia przesłanki psychicznego nastawienia do niealimentacji) i wynikał z braku obiektywnej możliwości alimentowania małoletniej.

Narażenie na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych:

Ostatnią z przesłanek przestępstwa niealimentacji pozostaje wywołanie przez sprawcę określonego skutku. Skutek ten polega na spowodowaniu po stronie uprawnionego do alimentacji stanu niebezpieczeństwa niemożności zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Pojęcie „podstawowych potrzeb” uprawnionego wymaga indywidualnej kwalifikacji – w zależności od konkretnego przypadku. Najczęściej jednak uważa się za nie potrzebę nabycia wyżywienia, ubrania, dostarczenia ciepła i opału itp. Warto wskazać jednak w tym miejscu, iż okoliczność, że to z rodziców, które łoży na utrzymanie dziecka – świadcząc ponad ciążący na nim z mocy ustawy obowiązek, zaspokaja w ten sposób podstawowe potrzeby życiowe dziecka – nie może stanowić o tym, że dziecko nie zostało narażone przez drugiego z rodziców na konieczność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych (wyrok SN z dnia 20 lipca 1971 r., V KRN 259/71, OSNPG 1971, nr 12, poz. 239).

Na czym polega obowiązek łożenia na utrzymanie innej osoby?


Obowiązek ten winien być rozumiany potocznie. „Utrzymanie” innej osoby to więc przede wszystkim dostarczanie jej środków niezbędnych dla pokrycia wydatków związanych z zakupem przez uprawnionego towarów lub usług, które zmierzać będą do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb alimentowanego. Co ważne, pojęcie to rozumieć należy jednak w sposób ścisły tj. bez interpretacji rozszerzającej. Tak tez odróżnić należy „łożenie na utrzymanie” innej osoby od pozostałych obowiązków składających się na pojęcie „obowiązku alimentacyjnego” w rozumieniu szerokim, w tym, m.in. obowiązku dostarczenia uprawnionemu schronienia, opieki lub pielęgnacji. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2012r. II KK 179/12 Sąd ten podkreślił, iż ” czym innym jest bowiem uchylanie się od obowiązku „pielęgnacji i całodobowej opieki domowej” (czynności niematerialne) nad osobą uprawnioną i uchylanie się od obowiązku „łożenia na utrzymanie” takiej osoby (czynności o charakterze materialnym).

Kto i gdzie może zawiadomić o przestępstwie niealimentacji?


Ściganie opisanego przestępstwa następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub organu podejmującego działania wobec dłużnika alimentacyjnego. Wniosek ten zgłaszamy na Policję lub przesyłamy bezpośrednio do Prokuratury. Jeżeli pokrzywdzonemu przyznano odpowiednie świadczenia rodzinne albo świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, ściganie odbywa się z urzędu. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyć może wówczas każdy, kto dowiedział się o fakcie popełnienia przestępstwa.

Pozdrawiam,
Adwokat Dagmara Jagodzińska


#rozwód #bielsko #adwokat #prawo rodzinne bielsko #kancelaria adwokacka #adwokatodrozwodów #adwokaci od rozwodów #prawo rodzinne bielsko #niealimentacja #alimenty na dziecko #alimentybielsko

0